Witajcie
Nie wiem kiedy, nie wiem jak... ale dziś jest ostatni dzień kwietnia. Szok, niedowierzanie... Sobota zapowiadała się leniwie, ale taka nie była ;) Rano rozwieźliśmy dziewczyny, potem po pieczywo do domku. M wziął się za rąbanie drewna, ja w tym czasie pokręciłam hula, potem rozwiesiłam pranie...I poszłam mu pomóc, pozbierałam drewno i do domu przyniosłam. Trochę się narobiliśmy, ale jak mus, to mus ;)
Popołudniu po dziewczyny i do domu, obiad i chwila oddechu. Ja się pokręciłam trochę po domu, posprzątałam. Chwile posiedziałam, pooglądałam coś na yt z dziewczynami. Jak M wrócił do domu zapytał czy idziemy na siłownię zewnętrzną ( taka była wczoraj umowa, że dziś sprzęty) No i poszłam z nim :) 40 minut pykło :)
Jestem i ja we własnej osobie ;) Heheheh mina hmmm z zaskoczenia M mi zrobił zdjęcie ;) Bardzo się cieszę bo dziś jest aktywny dzień. Aktywnie kończę miesiąc :) Wczoraj miałam 26346 kroków , dziś już ponad 17 tyś :) Na każdym sprzęcie byliśmy po 5 minut, razem wyszło właśnie 40 minut.
Posiłkowo dzień wygląda tak:
ŚNIADANIE: bułka wieloziarnista, sałata, salami, kiełki rzodkiewki, kolagen
II ŚNIADANIE: Mc Muffin z twarożkiem i rzodkiewką x2 ;) z maka :) zdrowa opcja :) to jest megga pyszne
OBIAD: frytki, skrzydełka, sałatka( miks sałat, pomidor, ogórek)
Kolacji brak, w zasadzie znowu obiad późno, więc tak jakby obiad to wczesna kolacja ;) Tak wyszło. Kalorycznie nie wyszło najgorzej. Woda ładnie pita, co mnie również cieszy ;) Przy okazji przypominam, że majowe wyzwanie z piciem wody już jest :) Zapraszam :)
Teraz czas na podsumowanie kwietnia :) Zacznę od tabelki :) Będzie widać wszystko, czarno na białym
Wagowo lekki wzrost, ale zaraz będzie @, więc wagą się nie martwię. Woda pita 30 dni, było 25 dni treningowych. Cieszę się, bo leń został pokonany. Patrząc na marzec, było 8 treningów :) A w kwietniu 25, to mówi samo za siebie. W lutym też mało bo tylko 6 dni treningowych było. Także w kwietniu ładnie podziałałam :) z aktywnością :) Jestem dumna z siebie i to bardzooo. Kroków ile robiłam sami widzicie :)
Dziękuję Wam za wsparcie i lecimy z majem :) Hhihh Jestem także z Was dumna, bo dzielnie walczyłyście. Brawo dziewczyny. Nie poddajemy się, walczymy, działamy. Trzymam za Was kciuki. Życzę miłego weekendu. Pozdrawiam :* :)