Witajcie
Czwartek mija przyjemnie. Z moim snem ciut kiepsko, ale samopoczucie mimo wszystko dobre :) Rano co prawda, jakoś nie miałam ochoty nic jeść, byłam pełna... Jedynie wpadł jogurt pitny na szybko. Później młoda do szkoły, ja na chwilę do rodziców, a w drodze powrotnej do domu szybkie zakupy w biedronce i do domku. Zjadłam śniadanie, posprzątałam i po młodą. Dziś miała tylko do 11.30 lekcje :) Młoda odebrana siup do domku, obiad ,chwila oddechu i wpadł trening
Najpierw orbitrek, a później ćwiczenia z ciężarkami :) I tak zleciała godzinka :) Aj radość po treningu niesamowita :D heheh
I posiłek: jogurt pitny kiwi-truskawka skyr ( zapomniałam wstawić fotki )
II posiłek: bułka z serem, sokoliki, ogórek, rzodkiewka, twaróg solankowy
III posiłek: krokiety z kapustą i grzybami od rodziców :D
IV posiłek: sorbet truskawkowy i nerkowce :) oraz kawka mrożona :)
Ogólnie menu nie było planowane. Krokiety dostałam od rodziców, nie odmówię :) Aaa nekrowce polecam, kupiłam w biedronce za jakąś dyszkę chyba. Nie są ostre mimo nazwy :) Dziś 29 dzień bez słodyczy. Z wodą różnie mi idzie. Zastanawiam się czy nie kupić takiego czegoś jak bolero do wody. Są różne smaki.... podobno lepiej woda wtedy wchodzi :D Zobaczę czy dostanę stacjonarnie
Pamiętaj, aby się nie poddawać. Rób swoje, na swoich zasadach. Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia . Miłego wieczoru. Pozdrawiam :)