Synusiowi podpasował mój ostatni chlebek bezglutenowy z żurawiną i truskawkami ;) więc tylko taki wypiekam ostatnio. Trochę niecodzienne połączenie, no ale skoro mu smakuje... Taka kombinacja powstała po dodaniu do mieszanki chlebowej, płatków jaglanych z owocami, zakupionych w rossmanie. Pyszota :)
Ponieważ moja waga ustabilizowała się raczej i stanęła na pięknej wartości 69,3kg, pozwoliłam sobie wczoraj na frytki. No bo jak wszyscy, to wszyscy :) A skoro już robiłam je na kolacje rodzince, to się nie oparłam. Chyba raczej nie zgrzeszyłam, bo zmieściłam się w limicie kalorycznym
Porcja frytek 100gram, ma ok.300kcal, więc luzik:)
Były czasy, kiedy zjadałam ich sporo więcej, ale taka marna ilość wystarczyła, żeby sie zadowolić. Oczywiście potem czerwona herbata, bo to jednak tłusty przysmak.
Dziś waga bez zmian.
Teraz za mną chodzi biały ryż na mleku z jogurtem i cynamonem, mmm. I zrobię sobie w tygodniu, bo to potrawa jak inne, a że nie z brązowego ryżu, którego nie lubię, to nic. Raz na jakiś czas można. I po co ja się tłumaczę? :)