Witajcie
Kolejny dzień wyzwania zaliczony. Dziś aktywności nie było, za duszo, za gorąco... nie to nie był mój czas. Za to posiłkowo przedstawia się tak:
ŚNIADANIE: chleb na zakwasie, sałata masłowa, jajko na twardo, kolagen
II ŚNIADANIE: kawka, winogrono, ciasteczko
OBIAD: ziemniaki, ryba z piekarnika, surówka
DESER : lody z borówkami
KOLACJA: cukinia z piekarnika, kopertka z ciasta francuskiego z serem, szynką i pomidorem i kawka mrożona
Samopoczucie dzisiejsze nawet ok, waga drgnęła. W tym tygodniu spadek 0,4 kg. Ogólnie założyłam sobie spadek 0,5 kg tygodniowo. Uważam, że póki co tak będzie dobrze. A jak wpadnie więcej , to tylko na plus. Na chwilę obecną sprawdzam siebie, organizm, systematyczność. Jak wiecie rzuciłam sobie 30- dniowe wyzwanie. Dlatego za miesiąc będę wiedziała, czy ta metoda mi służy. Metodą prób i błędów. Nic na siłę, bez ścigania się ;)
Pamiętajcie aby się nie poddawać. Walczymy, działamy. Trzymam za Was kciuki. Powodzenia. Miłego wieczoru i udanego poniedziałku. Pozdrawiam :) :*