Witajcie
Znowu kilka dni mnie nie było. Ostatni wpis był w piątek. .potem sobota, dzień ważenia. Waga? Paskowa, także nie jest źle, chociaż liczyłam na spadek.. No nic, nie poddaję się, walczę dalej. Sobota z aktywności, tylko marsz 25 minut.
Niedziela, dzień świętowania. Świętowaliśmy 15-te urodziny córki. Ale ten czas zlecał, szok ;) Było spokojnie, bo córka nie czuła się za dobrze. Ale sobie to odbijemy. Wszystko w swoim czasie. Byliśmy też u rodziców na urodzinowym obiedzie. Po powrocie do domu, wskoczyłam w kółko ;) Pokręciłam 30 minut :) :)
Dzisiejszy dzionek, od rana u lekarza :( Nie wiem co dzieje, się z córką. Od jakiegoś miesiąca jest inna, zmieniona, apatyczna, smutna. Nawet myślałam, że może na wycieczce w Zakopanem coś się wydarzyło, ale nie.... Wzięłam skierowanie na badania, miałam robić je w przychodni, ale....okazało się że dziś już nie da rady, bo tylko do 9 pobierają :( Wkurzyłam się i poszłam prywatnie. 65 zł i badania zrobione, wyniki już mam. Jutro może zadzwonię i powiem lekarce, aby mi je zinterpretowała. Z tego co widzę, to tak jakby miała anemię :( niedobór żelaza...Zobaczymy jak będę z nią rozmawiała. Nie będę się teraz nakręcała... Mało tego wysłała córkę do psychologa, że ma depresję i nerwicę :( Kurcze po czym to stwierdziła, patrząc na Nią???Nie wiem. Jutro idziemy prywatnie, do naszej byłej pani psycholog, która kiedyś na NFZ przyjmowała. Wizyta 140-170 . No ale czego dla dzieci się nie robi, czego się nie robi aby pomóc.
Powiem Wam, że sama mam nerwy. Bo każda mama chce pomóc, dziecku. Trzymajcie kciuki. Jak nie trudno się domyśleć, niestety diety jako takiej nie ma :( Staram się po prostu, nie rzucać na jedzenie. Woda ładnie pita, po 2 litry. Nie wiem czy to przez butelkę, czy może takie pragnienie :) Nie ma to znaczenia, ważne że piję.
Trzymam za Was kciuki, aby nowy tydzień był owocny, pozytywny. Powodzenia. Miłego wieczoru. Pozdrawiam :* :)