Witajcie ;)
Czy każdy z Was pamięta,że dziś jest zmiana czasu ? Ja przypomniałam sobie o tym wczoraj :) i to też natchnęło mnie na zmiany..... i nie tylko czasu ;) Jestem już 48 dni na SD jednak nie ma takich efektów jak na samym początku, gdy byłam mega pozytywnie nastawiona ;) Byc może jak każdy z Nas potrzebuję kopa i siły do działania ? Możliwe....
Myślę,że zmiana czasu będzie takim zapalnikiem do moich zmian.... fajnie by było gdyby to były trwałe zmiany,ale tak dobrze to chyba być nie może ?! Ale nie poddam się, ojjj nieeeee. Upadam ale wiem kiedy się podnieść. wiele nad tym myślałam i wiem,że te moje spadki spowodowane są złymi relacjami w związku, życiu... cała otoczka wokół mnie była negatywna. czas to zmienić. Nie mogę pozwolić na to aby życie przeciekało mi między palcami. Tak wiele tracę przez te moje fochy, obrażanie się, złoszczenie się....
Wiadomo każdy dzień na zmiany jest dobry. Pewnie niejedna osoba powie, a bo Ty tyle czasu tu jesteś, a bo mało osiągnęłaś.... Być może ....ale ja wiem co osiągnęłam ile zmieniłam ;) jeden potrzebuje miesiąca na zmiany a inny lat.... na trwałe zmiany ;) Ja nauczyłam się wiele :) widocznie ja potrzebuję więcej czasu na zmiany... ;) Ale czy są tu osoby które nie potykały się ? Które z dnia na dzień dokonały zmian. trwałych zmian ??? Wątpię :)
To tyle na chwilę obecną ;) teraz czas poczytać co u Was ;) Miłego wieczoru życzę ;) i udanej zmiany czasu :D Pozdrawiam :*