Witajcie Kochani
Dokładnie tak jak w tytule... popłynęłam. Już od wtorku nie było ciekawie, ale jakoś trwałam. Później przyszedł czwartek i ten wypadek. Po tym całkowicie straciłam kontrolę. Jedzenie byle jakie, czasami wcale :( Kawa goniła kawę :( buuuuuu do tego @ i lało się ze mnie :( jak nigdy, być może to stres ??? Nie wiem. Do tego ból głowy od piątku wieczorem do dziś dnia?! Wczoraj tabletka nie pomogła ( apap) a dziś już ketanol, ale też nie pomógł... Nie wiem co sie dzieję?? Ostatnio dosyć często boli mnie głowa.
Ogólnie samopoczucie jako takie. wczoraj zrobiłam sobie maseczkę i wiecie co ??? Podeszłam do M i mówię Kochanie dasz mi buzi ??? A On nie :( dlaczego ??? Hahahahahah ale powiedział,że po kolejnej maseczce odmłodniałam o kolejne 3 dni :) huraaaaaa :) Ajjj faceci ;)
No On pojechał w trasę a ja własnie skończyłam palić w kominku ;) kończę kawkę ;) i słucham muzyki ;) i myślę nad kolejnym tematem do filmiku ;) AAA pozwolę się przypomnieć ;) odnośnie Q&A ;) Jeśli macie jakieś pytania piszcie ;)
Dziś w planach wieczorem maseczka, moczenie stóp w soli ;) i może pazurki ogarnę ;) Marzy mi się gorąca kąpiel, ale że mam @ to muszę poczekać ;)
Wam Kochani życzę udanego popołudnia i spokojnego tygodnia :) Pozdrawiam cieplutko, bo za oknem brrrrr zimno :)
Aaaa ale oczywiście, to że popłynęłam nie oznacza,że zaprzestaję mojego mizernego odchudzania :) Działam dalej ;) :*