Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Jestem za duża.. i już... Co do innych rzeczy o mnie to zajmuję się córcią i synkiem a w wolnych chwilach mężem ;). Poza tym lubię czytać książki. Lubię też taniec (niestety rzadko praktykuję). Do odchudzania zmusiło mnie zbyt duże sadełko pozostwione mi przez moje pociechy i lusterko które powiedziało że już jestem za duża i czas się za siebie zabrać. A ostatnio nowa praca... Więc się zabieram!!!!

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 113890
Komentarzy: 2188
Założony: 19 listopada 2007
Ostatni wpis: 17 maja 2020

Pamiętnik odchudzania użytkownika:
marlenka1983

kobieta, 41 lat, Kraj W Kratkę

164 cm, 73.00 kg więcej o mnie

Postanowienie wakacyjne: cel I - 70kg, cel II - 65kg

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy w pamiętniku

14 grudnia 2007 , Komentarze (10)

Dziś kochane jestem tylko na sekundkę i zaraz uciekam!!!!

Nie będę już pisać ile mam zajęć ale znów mam pełny dzień!!!

Oj będzie ciężko, ale to dobrze więcej ruchu, mniej tłuszczu!!! i o to chodzi!!!

Przesyłam Wam kochane moje słonka milion całusków na nadchodzący weeked i moje wsparcie w opieraniu się pokusom!!!!!

MIŁEGO WEEKENDU WAM ŻYCZĘ!!!!

                                                     

Do poniedziałku!!!!


Dziś zjadłam ok 1000kcal...

13 grudnia 2007 , Komentarze (1)

No dziś znów mam pełno zajęć, kartki za rodziców muszę wysłać bo oni jak zwykle nie mają czasu i dostałam tylko kartki i adresy i muszę znów pisać, poza tym po odbiór maści dla Kingii, do banku i na pocztę... no czeka mnie bieganie przez cały dzień... ale to dobrze bo ruch to zdrowie!!!!

                                          

z dietką idzie dobrze znaczy z moim przygotowywaniem się do niej bo jak do tej pory to zwyczajnie staram się nie przekraczać 1000kcal i tyle ale będę musiała przejść na jakąś dietę ułożoną przez dietetyka bo ja nie mam głowy do liczenia tych wszystkich proporcji itd.... ale to jak Leg Magic dostanę tak jak już obiecałam wcześniej!!!

dziś kolejny zakup zrobiłam.... kupiłam mojemu mężowi nawigację do tego nowego samochodu i właśnie się zastanawiam jak mu nie powiedzieć bo wie że brałam udział w licytacji ale jak mu powiem że nie wygrałam to się boję że będzie sam kupował a po co nam dwie.... i nie wiem jak to zrobić żeby miał niespodziankę!!! Pomocy!!!!!

                                                         

Dziś zjadłam ok 1000kcal...

12 grudnia 2007 , Komentarze (7)

Dziś nie napiszę niestety o jakimś ogromnym sukcesie w odchudzaniu ale o czymś innym. otóż szczęśliwa jestem z powodu zakupu ślincnego bum buma. Wczoraj wieczorem pojechaliśmy oglądać samochód i go kupiliśmy!!!! i jestem bardzo zadowolona bo to samochód o którym marzyliśmy!!!
                                                           
Moja szczęślwość i kolejny miły dzień mobilizują mnie do dalszej pracy nad sobą i swoim ciałem!!! No i mam jeszcze jeden powód do schudnięcie bo mąż obiecał że jak kupimy dobry samochód to w czerwcu pojedziemy do Polski na wesele mojej kumpeli, no to przecież trzeba ładnie wyglądać... i sukienkę nową będę mogła kupić!!!!!
                                                        
Nie wiem co Wy ze mną robicie ale chyba przez ten komputer zrobiłyście mi pranie mózgu.... otóż wczoraj zamiast wcinać schabowszczaka i smażonego kalafiorka ja jak grzeczna vitalijka jadłam gotowaną pierś z kurczaka i gotowanego kalafiora bez panierki... no no jeszcze kilka tygodni temu to byłoby nie do pomyślenia.


Powiedziałam też mężówi że się odchudzam bo zauważył że jest mnie mniej i musiałam się przyznać ale się cieszę z tego powodu bo po pierwsze powiedział że się bardzo cieszy że chcę o siebie dbać i dbam a po drugie wiem że będzie mi pomagał i mnie wspierał no i obiecał że kupi mi wagę kuchenną bo jeszcze nie mam .....

Chwilowo tyle na dziś..... ściskam Was słonka!!!! i tak Was lubię że oddaję Wam moje serducho!!!!

                                                   

Dziś zjadłam 900 kcal....

11 grudnia 2007 , Komentarze (6)

Nic mi się nie chce robić.... nie mam co robić... muszę sobie coś na dziś wymyślić bo się zanudzę na śmierć!!! kosmos..... chyba się wezmę za porządki na komputerze bo już mam tyle tego dziadostwa naściągane że już powoli moje 120 twardziela nie wystarcza...... ale to dopiero jak Kinga pójdzie spać... teraz muszę się z nią duuuużo pobawić..... muszę się przyznać że ją troszkę ostatnio zaniedbałam... fakt że dla niej teraz nic innego jak bajki nie istnieje ale przecież nie może siedzieć cały dzień przed telewizorem... no to idę a do Was będę zaglądać w południe!!!!

a i jeszcze jedno... jedziemy dziś oglądać nowy samochód i mam nadzieję że go kupimy!!! ale nic na siłę.. zobaczymy....

a i mam jeszcze pytanie: zauważyłam że wiele z Was ma stepery.... ja czekam na Leg Magic (bo jeszcze nie mam) i zastanawiam się czy nie kupić sobie jeszcze stepera i ćwiczyć na obu??? co o tym myślicie kobitki??? z góry dzięki za odpowiedzi!!!!

buziole!!!
                                              


Dziś zjadłam niecałe 900 kcal.

10 grudnia 2007 , Komentarze (4)

Witam Was słonka po weekendzie... Waga w dół o 0.8 kg. Może i nie dużo a może i dużo (bo przecież najlepiej chudnąć ok. 1kg na tydzień) ale ważne że w dół.

no to było na plus...

                                                    
teraz minusy:
- nie ćwiczyłam od czwartku
- wczoraj przerwałam A6W bo zaczynając niestety nie przemyślałam sprawy mojego chodzenia do pracy itd. niestety kolejna porażka!!!!
- w weekend w oba dni było niestety po ok 1400kcal ale to dlatego że nie byłabym w stanie pracować jedząc mniej. 

                                                      

Po przemyśleniu kilku spraw doszłam do wniosku że jak dostane Leg Magic to od następnego poniedziałku po tym zaczynam dietę i ćwiczenia. Nie wiem tylko jeszcze czy kupić diete vitalii i mieć dietetyka "pod ręką" czy spróbować stosować dietę którą znalazłam. Jedzenie jest tam "normalne" a dieta też ułożna przez dietetyka. Nie wiem jeszcze pomyślę .... a może Wy coś doradzicie???

No nic uciekam słonka bo mnie dziś dużo obowiązków czeka i nie wiem kiedy ja to wszystko dziś zrobie!!!

Obiecuję że spróbuję dziś poćwiczyć!!! OBIECUJĘ!!!!

Niestety nie ćwiczyłam :( ale za to byłam na szybkim spacerze!!!

Dziś zjadłam 904 kcal.

7 grudnia 2007 , Komentarze (4)

Dziś dzień sprzątania jak co piątek. Trochę kalorii się znowu spali!!!

Oj a wczoraj było ciężko, na nogach cały dzień ale warto było bo zrobiłam wszystko co chciałam...
Wizyta św.Mikołaja udana nawet bardzo... nawet ja i mąż dostalismy prezent :)


a oto kilka zdjęć:
                                                 

trochę małe ale jak mi się uda to potem będą większe!!!

Jedynym minusem dnia wczorajszego było to że nie zdążyłam zrobić ćwiczeń (oprócz A6W, które się udało zrobić)... no ale myśłę że ruch przez cały dzień trochę to nadrobił....

Dziś oczywiście:

Ćw. 1:  2 x 50 powtórzeń.
Ćw. 2:  2 x 15 powtórzeń.
Ćw: 3:  2 x 2 minuty.
Ćw: 4:  2 x 50 powtórzeń.

No i obowiązkowo A6W dzień 5 : (3 serie po 6 powtórzeń).

uciekam słonka sprzątać.. wieczorem jak zwykle dopiszę ile dziś zjadłam...

Do zobaczenia w poniedziałek!!!!!

Dziś zjadłam niecałe 800 kcal.

6 grudnia 2007 , Komentarze (4)

Dziś czekam mnie dość ciężki dzień ... góra prasowania które własnie wyschło, pranie, zakupy potem szybka kąpiel , obiad dla męża i do bratowej!!!! ufff.

Wymyśliłyśmy z bratową mikołaja dla dzieci.. kupiliśmy im prezenty, kuzyn ma się przebrać za mikołaja i je im dać ;) ciekawa jestem jak Kinga zareaguje??? Mikołajem miał być mój tata ale się baliśmy że go rozpozna i będzie lipa.....

no do tego jeszcze jak zwykle ćwiczenia:

Ćw. 1:  2 x 50 powtórzeń.
Ćw. 2:  2 x 15 powtórzeń.
Ćw: 3:  2 x 2 minuty.
Ćw: 4:  2 x 50 powtórzeń.


no i A6W dzień 4 : (3 serie po 6 powtórzeń).

Już mi trochę lepiej niż wczoraj i mam nadzieje że się będzie poprawiać. Wydaje mi się że mój organizm się poprostu buntuje bo mu zabrałam część przyjemności i mu się to nie podoba.... no ale przyzwyczaję się i będzie lepiej... do dziś zastanawiałam się co zrobić z tym że chodzę spać z lekkim burczeniem w brzuchu ale jak dziś poczytałam na forum że Wy też tak macie i że się tłuszczyk spala w nocy to mi się lepiej zrobiło i już nie będę nic z tym robić...

No to uciekam do obowiązków!!!!

                                                 
Do zobaczenia juto!!! I nie obrażać się że mnie nie ma!!!!! ;P

No i zapomniałabym!!!!!
 
MNÓSTWA PREZENTÓW WAM ŻYCZĘ!!!


                                                 

Dziś 915 kcal....

5 grudnia 2007 , Komentarze (9)

Kurcze jakaś ospała się zrobiłam ... nic mi się nie chce... ale dziś kilka spraw do załatwienia na mieście to może się rozruszam!!!!

o ćwiczeniach jednak nie zapomnę.... Kinga pójdzie spać to ja do ćwiczeń...

a dziś:

Ćw. 1:  2 x 50 powtórzeń.
Ćw. 2:  2 x 15 powtórzeń.
Ćw: 3:  2 x 2 minuty.
Ćw: 4:  2 x 50 powtórzeń.

Plus oczywiśćie A6W dzień 3 (2 serie po 6 powtórzeń)

Przez to złe samopoczucie nie chce mi się dziś nic pisać....

Wieczorkiem tylko napiszę ile dziś zjadłam..

Pa słoneczka!!!



Dziś zjadłam 1109kcal....

4 grudnia 2007 , Komentarze (4)

Dziś na wstępie chciałabym podziękować wszystkim którzy są za to że są!!!! Mam nadzieje że odpowiednie osoby wiedzą o kogo chodzi jak nie to (O, S, K) chodzi o Was kochane. 

Dziś kolejny dzień ćwiczeń:

Ćw. 1:  2 x 50 powtórzeń.
Ćw. 2:  2 x 15 powtórzeń.
Ćw: 3:  2 x 2 minuty.
Ćw: 4:  2 x 50 powtórzeń.

plus oczywiście 2 dzień A6W (2 serie po 6 powtórzeń).

Dziś też szukałam diety dla siebie i powiem Wam że ciężko jest mi coś znaleźć i to nie do końca ze względu na to że jestem wybredna tylko tutaj nie ma niektórych produktów i część potraw ciężko ugotować. W związku z tym zaczynam się coraz konkretniej zastanawiać nad dietą Vitalii. Piszecie na forum że warto i że daje efekty i nie jest się głodnym itd. i ja się chyba też skuszę!!!

JAK ZWYKLE ŻYCZĘ WAM UDANEGO DNIA I ZMYKAM DO MOICH ĆWICZEŃ...

Dziś zjadłam 1113kcal.

3 grudnia 2007 , Komentarze (5)

Kurcze chciałam Was postraszyć moim brzuchem ale się nie uda bo na tych małych zdjęciach mało widać... i Was nie postraszę...

Za to napiszę że od dziś biorę się za ćwiczenia.

                                     
                                                


Po pierwsze: A6W.... próba trzecia.... nie będę opisywać pewnie każdy zna!!!

Po drugie: ćwiczenia dodatkowe, a mianowicie:

ĆWICZENIE 1: BRZUSZKI. (nie będę opisywać też każdy zna :) ).

ĆWICZENIE 2: SCYZORYKI (Kładziemy się na podłodze, cały tułów wyprostowany, ręce wyprosowane nad głową. Unosimy jednocześnie nogi, zginając je w kolanach i tułów z rękoma, tak  any nogi i ręce spotkały się mniej wiecej na środku po czym prostujemy się).

ĆWICZENIE 3: ROWEREK (kładziemy się na plecach i robimy klasyczny rowerek).

ĆWICZENIE 4: PÓŁ-BRZUSZKI (Kładziemy się na podłodze, nogi zginamy pod kątem 45 stopni, ręce trzymamy za głową, wykonujemy niepełny skłon tak aby nie oderwać od podłoża dolnej części pleców używając do tego ylko mięśni brzucha).

To zestaw. No i jeszcze jedno: pomiędzy każdą serią robimy ok 2 minuty przerwy.

A dziś serie wyglądały tak:

Ćw. 1:  2 x 50 powtórzeń.
Ćw. 2:  2 x 15 powtórzeń.
Ćw: 3:  2 x 2 minuty.
Ćw: 4:  2 x 50 powtórzeń.

Po trzecie: jak dostane LEG MAGIC to dołącze jeszcze coś na tym sprzęcie ;)

Zmotywowana dzisiejszą wagą zabieram się do pracy!!!


Od dziś liczę też kalorie.... zatkało mnie że po tym co zjadłam wyszło 911kcal. już wiem dlaczego chudne!!! Hurrrrraaaa!!!!
                                                   

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.