Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Romantyczka kochająca frezje.

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 4827
Komentarzy: 165
Założony: 30 września 2024
Ostatni wpis: 3 kwietnia 2025

Pamiętnik odchudzania użytkownika:
Frezja_

kobieta, 35 lat,

170 cm, 97.60 kg więcej o mnie

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy w pamiętniku

3 kwietnia 2025 , Komentarze (2)

Witam.

Rozłożyłam się razem z córką. 😓 Ból gardła, głowy, katar i ogólne osłabienie.

Już wczoraj nic nie poćwiczyłam - czułam, że nie mam sił. No i wieczorem już wiedziałam dlaczego.

Dziś wyszłam na spacer z córcią, korzystając z pogody. W końcu jest jeden z niewielu cieplejszych dni. Oczywiście z nią nie byłam nie wiadomo jak daleko, przeszłyśmy coś ze 2 km.

Więcej dziś ruchu już nie będę miała, nie zamierzam się katować podczas choroby.

Jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, serek śmietankowy, 6 małych pomidorków, 2 jajka.

II śniadanie: 2 tosty, pasta z papryki z pestkami dyni, szczypiorek, pomidor.

Obiad (w planie): karkówka z piekarnika z warzywami, ziemniaki gotowane.

Kolacja (w planie): skyr pitny, odżywka białkowa, wiśnie.

2 kwietnia 2025 , Komentarze (3)

Witam.

Dziś entuzjazm trochę mi zjechał. Córka znów chora - takie zaskoczenie miesiąca. Kto by się spodziewał.

Była w przedszkolu 5 dni...

Lekarz dał odpowiednie leki, posiedzę z nią teraz kilka dni. Pytałam, czy nie warto byłoby zostawić jej w domu na kilka tygodni - żeby wreszcie złapała trochę odporności. Ale lekarka stwierdziła, że to nie pomoże.

Fajnie.

Do tego pokłóciłam się z mężem, więc to siedzenie w domu będzie pewnie mało sympatyczne.

Dziś chyba nie uda mi się wyjść na spacer, bo szanowny małżonek buntuje się - jest zawalony pracą i chce robić nadgodziny.

W takim razie albo pojeżdżę na rowerku (tylko że to szkodzi moim plecom), albo z córką poskaczę na zumbie. Zobaczę jak wyjdzie.

Wczoraj zrobiłam prawie 17 tyś kroków! Lubię to :)

Jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, serek śmietankowy, 6 małych pomidorków, 2 jajka, serek wiejski.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, keczup.

Obiad (w planie): zupa buraczkowa z ziemniakami, kiełbasa z szynki (miałam zrobić coś innego, ale się nie wyrobiłam 😐)

Kolacja (w planie): skyr pitny, odżywka białkowa, wiśnie, borówki.

Miłego dnia!

1 kwietnia 2025 , Komentarze (5)

Wczoraj miałam mały kryzys - po tym, jak córka spytała mnie dlaczego mam taki duży brzuch i czy noszę dzidziusia. 😐

No... stwierdziła fakt. Trochę schudłam, ale brzuch wciąż odstaje. Małe dzieci są takie szczere i bezpardonowe 🤔

Na szczęście nie raz mówiła mi też, że jestem najpiękniejsza na świecie 🤪😁

Dziś się z tego śmieję, ale wczoraj w jakiś sposób mnie to kopnęło. Skończyło się wieczornym zjedzeniem, którego żałuję. Co za beznadziejny mechanizm - czuję się źle, bo jestem gruba, więc znów jem. Kobieca logika.

Na szczęście miałam dziś akurat sesję z psychodietetykiem i temat ogarnięty. Trafiłam na cudowną specjalistkę, daje mi takiego powera - czuję, że naprawdę się przy niej rozwijam i naprawiam.

Dopadł mnie mocny @, więc zważę się za parę dni... powiedzmy - 5 kwietnia. Sama jestem ciekawa co pokaże waga, tym razem prawie cały miesiąc był jednym wielkim sukcesem w działaniu.

Ale i tak - nieważne, co zobaczę na wadze - nic mi nie odbierze dobrego samopoczucia, tych wszystkich cudownych wiosennych spacerów, które odbyłam i zadowolenia, które odnalazłam 

A w ogóle osoby, z którymi widziałam się w weekend mówiły, że widać po mnie zmianę - wagową i nie tylko 😁 Ponoć rozkwitłam i zmalałam. 😍

Jeszcze tylko zmniejszyć brzuch 😉

Jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, serek śmietankowy, 6 małych pomidorków, 2 jajka, serek wiejski.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, sałata, pomidor, szczypiorek, jabłko.

Obiad (w planie): zupa buraczkowa z ziemniakami, kiełbasa z szynki.

Kolacja (w planie): skyr pitny, odżywka białkowa, wiśnie, borówki, banan.

Wieczorem w planach - oczywiście spacer :)

Miłego dnia! 😉

31 marca 2025 , Komentarze (2)

Witajcie!

Wstawanie po 4 rano i po zmianie czasu jest nieludzkie. Strasznie jestem dziś niewyspana.

Za to weekend (właściwie sobota) udał się ogólnie cudownie.

W piątek była restauracja - wpadło wino, hummus na przystawkę, tuńczyk na kolację i mus mango na deser. Restauracja była odgórnie narzucona i jedzenie okazało się mało smaczne. Pierwszy raz zjadłam na mieście coś co mogę uznać za niedobre. Wszystko było zbyt udziwnione, upozorowane na takie ekskluzywne i dziwne w smaku. Ryba surowa w środku, sos z batatów słodko-ostry nie pasował mi do ryby.

Lokal ogólnie ładny, muzyka na żywo w postaci trąbki, no i było całkiem miło. Ale ja to jednak jestem prosty człowiek, wolę tradycyjne jedzenie od takiego dziwactwa.🤪

W sobotę odwiedziłam Grudziądz - zrobiłam spory spacer po Starym Mieście i nad Wisłą. Pogoda była idealna, pierwszy raz można było chodzić bez kurtki! Było tak przyjemnie i spokojnie, naprawdę oderwałam się od wszystkich problemów i zrelaksowałam.

Wieczorem wpadły 3 drinki, trochę ostrych chipsów, kawałek tortu i sałatka gyros. O dziwo, jak podliczyłam sobie wszystkie kalorie, to nie wyszło aż tak tragicznie. Coś ponad 2200 kcal - ale też wszystko jadłam w ograniczonej ilości.

Raz nie zawsze. 😁 Taka okazja trafia mi się raz na kilka miesięcy, więc poszalałam. :)

Dziś już grzecznie wracam na dobre tory. Jestem już po spacerze, przeszłam już 6 km, a czeka mnie jeszcze spacer do przedszkola i z powrotem :)

Jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, serek śmietankowy, 6 małych pomidorków, 2 jajka, jogurt 3 składniki.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, sałata, pomidor, szczypiorek, jabłko.

Obiad (w planie): zupa buraczkowa z ziemniakami, kiełbasa z szynki.

Kolacja (w planie): skyr pitny, odżywka białkowa, wiśnie, borówki, banan.

Lubię Grudziądz, to miasto ma w sobie coś.

28 marca 2025 , Komentarze (2)

Witam :)

Taka piękna pogoda, a ja akurat nie mam czasu na spacery. Za to wczoraj znów zrobiłam ponad 16 ty.s kroków.

Wieczorem jadę na uroczystą kolację, a jutro czeka mnie wyjazd (powrót dopiero w niedzielę). Do tego dziś jeszcze mam gości. Jest co robić.

A ja dziś jestem taka jakaś zmęczona i senna. To już chyba kwestia zmęczenia po całym tygodniu.

Dzisiejsze jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, dziki łosoś, 6 małych pomidorków, 2 jajka, jogurt 3-składniki.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, sałata, pomidor, szczypiorek, kulka serowa z bazylią.

Obiad (w planie): ryba z piekarnika, frytki z piekarnika (obiad zamierzam zjeść w niewielkiej ilości z uwagi na kolację).

Kolacja (w planie): coś w restauracji (nie mam pojęcia co zamówię).

Ciężko mi uwierzyć, że już 54 dni trwam w swoich postanowieniach :) Widzę już zmiany w wyglądzie. Zważę się po upływie 2 miesiąca, ciekawe co pokaże waga 😉

27 marca 2025 , Komentarze (2)

Witam :)

Dziś mam troszkę mniej sił, ale wciąż działam. Kolejny raz wróciłam do domu pieszo. Wczoraj zrobiłam łącznie ponad 16 tyś. kroków!

Dziś muszę jeszcze poodkurzać i umyć podłogi w domu, do tego wieczorem czekają na mnie duże zakupy.

Ostatnio zapomniałam pilnować wody, w efekcie piję dziennie tylko ok 4 szklanki czystej wody. To zdecydowanie za mało. Jest nad czym pracować.

Dzisiejsze jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, dziki łosoś, 6 małych pomidorków, 2 jajka, serek wiejski.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, sałata, pomidor, szczypiorek, jabłko.

Obiad (w planie): zupa warzywna z ziemniakami, kiełbasa z szynki.

Kolacja (w planie): mleko, odżywka białkowa.

26 marca 2025 , Skomentuj

Witam!

Córcia poszła dziś do przedszkola, więc matka-wariatka postanowiła - zamiast jechać komunikacją miejską - wracać pieszo do domu 🤪 No, a przynajmniej od połowy drogi, bo cała trasa ma kilkanaście kilometrów ;)

I takim oto sposobem mam dziś na koncie już ponad 6km pieszo i 12 tyś kroków. A czeka mnie jeszcze wyjście do przedszkola. 😁

Muszę dziś jeszcze posprzątać w domu, bo jutro zakupy, pojutrze mam wieczorem ważne wyjście ("odpindolę się" - a co 🤪). A w sobotę znów wyjeżdżam i wracam dopiero w niedzielę. 😁

Tak patrzę na te swoje zamierzenia i od razu przychodzi mi do głowy - chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach.

No więc, plany są -a jak wyjdzie - życie pokaże 😉

Jedzonko:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, dziki łosoś, 6 małych pomidorków, jogurt (3-składniki z Lidla), 2 jajka.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, sałata, pomidor, szczypiorek, kulka serowa z bazylią.

Obiad (w planie): zupa warzywna z ziemniakami, kiełbasa z szynki.

Kolacja (w planie): skyr, odżywka białkowa, wiśnie.

Miłego dnia!

25 marca 2025 , Komentarze (2)

Witajcie :)

Ale mam ostatnio zakręcony okres - wszystko robię w biegu i jeszcze się nie wyrabiam.

Wyjazd udał się cudownie. Pogoda była bardzo ładna, trochę wiało, ale to nas nie odstraszyło :) W sobotę zrobiłam 12 km spaceru!

Zobaczyłam to moooorze krokusów, mogłam się wreszcie nacieszyć nimi do woli 😍

Córcia czuje się lepiej, dostała zielone światło od lekarza i jutro wraca do przedszkola.

Jeśli chodzi o jedzenie na wyjeździe, to wpadło ciasto - ale bardzo pilnowałam się, żeby wszystko było w bilansie kalorycznym. Poza tym było dużo serków wiejskich, chudej wędliny, warzyw. Czyli wyszło całkiem dobrze jak na działanie na obcej lodówce będąc w gościach 😁

Może wyrobię się z obowiązkami i uda mi się dziś wyjść na mój standardowy spacerek :)

Jedzenie z dziś:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, wędlina, 6 małych pomidorków, serek wiejski.

II śniadanie: 2 tosty, hummus z papryką, sałata, pomidor, szczypiorek, jabłko.

Obiad (w planie): zupa warzywna z ziemniakami, kiełbasa z szynki.

Kolacja (w planie): skyr, odżywka białkowa, wiśnie.

Moje foty:


20 marca 2025 , Komentarze (2)

Hej :)

Ależ dziś pięknie świeci słońce - jak ja to kocham! 🌹

Dziś mam bardzo zabiegany dzień - zabieram córkę do dentysty, jedziemy na zakupy, muszę nas dopakować i ogarnąć dom.

Nasmażyłam już talerz naleśników - jutro czeka nas 6h jazdy, a w podróży najlepiej nam wchodzą naleśniki :)

Wczoraj zrobiłam 16 tyś kroków. Coraz lepiej 🤪

Dziś nie zdążę zrobić treningu.

Jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, serek śmietankowy, 6 małych pomidorków, 2 jajka.

II śniadanie: 2 tosty, sałata, salami, keczup, naleśnik z twarogiem.

Obiad (w planie): zupa ogonowa ze schabem gotowanym.

Kolacja (w planie): mleko, odżywka białkowa.

Obym na wyjeździe utrzymała dobrą kalorykę... Będę musiała mocno się pilnować.

Nie będę miała dostępu do komputera, więc pewnie następny wpis dodam już po powrocie - w poniedziałek lub wtorek.

Miłego i słonecznego weekendu!

19 marca 2025 , Skomentuj

Witajcie!

Mamy przełom, wyszłam dziś z córką na spacer  Gorączki nie ma, czuje się lepiej - uszy wciąż wrażliwe, a zatoki zawalone. Spacer powinien jej wyjść na zdrowie.

Wczoraj byłam na godzinnym spacerze, nabiłam ok 14 tyś kroków :) Dziś znów wyjdę.

Mam dziś strasznie zajęty dzień - m.in. muszę jeszcze popakować nam walizki (chyba wreszcie uda nam się wyjechać na weekend - hurra!!!).

Ciekawe, czy w Szczecinie będą jeszcze kwitły krokusy 🌹😉 Zostawię córkę dziadkom i pójdę na randkę z mężem 

Jedzenie:

Śniadanie: 2 kromki, szczypiorek, sałata, serek śmietankowy, 6 małych pomidorków, 2 jajka, jogurt.

II śniadanie: 2 tosty, sałata, serek śmietankowy, pomidor, keczup, małe ciasteczko IG z orzechami.

Obiad (w planie): karkówka z piekarnika, ziemniaki gotowane, ogórki.

Kolacja (w planie): mleko, odżywka białkowa.

Ostatnio celuję w dzienny limit kcal 1800.

Działamy :)

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.