
Witajcie słonka...
Jak zwykle w nowy tydzień wchodzę z nową dawką optymizmu i werwy... dziś moja waga troszkę mnie sprowadziła na ziemię ale jak się zmierzyłam to jestem szczęśliwsza!!!!! mimo że waga w górę (o tylko na całe szczęście 0.2kg) w porównaniu z sobotą.. ale o 0.4kg mniej niż w zeszły poniedziałek... to centymetry poleciały jak złoto.. po tygodniu A6W biust bez zmian, talia -1.5, biodra -1.... o reszcie nie piszę ale też kilka cm poleciało.... domyślam się że to nic innego jak A6W bo nie ćwiczyłam nic innego...... super super super.. no teraz to mnie jeszcze bardziej zmotywowało do kontynuacji...

co do innych spraw to zmieniły się trochę plany... znajomi przylatują już za tydzień i na tydzień zostają.. oj już widzę jaka to będzie masakra.. jedzenie, alkohol... obawiam się że 6... wróci jak złoto... będziecie musiały o mnie myśleć żebym się umiała powstrzymać...
no to chyba tyle na dziś... ach zapomniałam.. gardełko mnie boli i mam straszny katar..... łapie mnie chyba coś ale już wzięłam leki wczoraj wieczorem i dziś też sobie zaaplikuję kolejne dawki.. może będzie oki...
no teraz to już na pewno wszystko.. idę poczytać co u Was bo nie zaglądałam do Was cały weekend....
życzę duuuuuużo siły na cały nadchodzący tydzień...... buziaków moc!!!!!
