do dennee: Marlenka jestes the best, zawsze dajesz wsparcie i otuche, a jak trzeba zmotywujesz zdrowym kopniakiem:) dziekujee
<img src="http://img237.imageshack.us/img237/69/thanksfortheadd62su1.gif" border="0" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><img src="http://img237.imageshack.us/img237/69/thanksfortheadd62su1.448e7e759e.jpg" border="0">
nie moge rozpracowac tych wykresow, dolny widze dni A6W a gorny? Z takim wykresem to czarno na bialym widac czy sie cwiczy czy nie a to mobilizuje. Zastanawiam sie czy na pewno mozna codziennie cwiczyc na te same miesnie? nie jest potrzebna regeneracja? Ps. Dzieki Marlenka. A mnie poprostu waga zwodzi jak chce, a ostatnio na dluzej zwolnila i potem nagle przyspiesza. Ps2 ja tez jestem po z wyksztalcenia z nauczania:) pedagogiczne cialo na diecie hihi
dennee
3 maja 2008, 23:40
odrazu wiedzialam,ze to od Ciebie.jestes po prostu the best.i tyle Ci powiem.mam jakis taki dziwnie spaprany nastroj,a Ty sprawilas,ze na chwile (chociaz na chwile) pojawil sie usmiech na mojej twarzy.jasne..pokonamy te ostatnie kilogramy i nie damy sie.dzieki,jestes kochana =)
mariamelia
3 maja 2008, 23:55do dennee: Marlenka jestes the best, zawsze dajesz wsparcie i otuche, a jak trzeba zmotywujesz zdrowym kopniakiem:) dziekujee <img src="http://img237.imageshack.us/img237/69/thanksfortheadd62su1.gif" border="0" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><img src="http://img237.imageshack.us/img237/69/thanksfortheadd62su1.448e7e759e.jpg" border="0">
mariamelia
3 maja 2008, 23:45nie moge rozpracowac tych wykresow, dolny widze dni A6W a gorny? Z takim wykresem to czarno na bialym widac czy sie cwiczy czy nie a to mobilizuje. Zastanawiam sie czy na pewno mozna codziennie cwiczyc na te same miesnie? nie jest potrzebna regeneracja? Ps. Dzieki Marlenka. A mnie poprostu waga zwodzi jak chce, a ostatnio na dluzej zwolnila i potem nagle przyspiesza. Ps2 ja tez jestem po z wyksztalcenia z nauczania:) pedagogiczne cialo na diecie hihi
dennee
3 maja 2008, 23:40odrazu wiedzialam,ze to od Ciebie.jestes po prostu the best.i tyle Ci powiem.mam jakis taki dziwnie spaprany nastroj,a Ty sprawilas,ze na chwile (chociaz na chwile) pojawil sie usmiech na mojej twarzy.jasne..pokonamy te ostatnie kilogramy i nie damy sie.dzieki,jestes kochana =)