swoje uczucia macierzyńskie , przebywając z synem przez 3 dni. Oczywiście nie stale, bo chłopak pracuje, my wychodziliśmy, itp. Pogoda była różna, w sobotę piękne słońce , w pozostałe dni ponuro, a w poniedziałek deszcz padał, ze śniegiem. Mąż dostał piekny prezent urodzinowy: 5 opakowań kawy z palarni Caffe Tommy, kawy z różnych stron świata, oraz kosmetyczkę ze skóry, takiej nie wyprawionej, postarzonej. Jest absolutnie męskim gadżetem i pachnie tak. Ma wytłoczone imię mężą! Do tego sernik chałwowy i wino. Było bardzo przyjemnie, nagadaliśmy się, graliśmy w planszówki, ustalaliśmy co i jak na Święta. Powrót był do połowy drogi w deszczu i śniegu, w okolicach Żukowa zaczęło świecić słońce. W domu chłodno, ale i tak najlepiej. Po rozpakowaniu, porządkach i ablucjach, poszłam do łóżka z kolegą termoforkiem. Spałam długo, z baardzo przyjemnymi snami, wstałam wypoczęta i zrelaksowana. Dziś uzupełniam braki domowe w żywność i chemię, umówiłam na jutro wizytę u fryzjera, ustaliłam , w myślach, menu świąteczne. I tak rozmyślając , postanowiłam iść w piątek na halę rybną, kupić kilka niedużych ryb słodkowodnych, i zrobić taką prawdziwą zupę rybną. Poza tym ustaliliśmy, że choinki w tym roku nie będzie , będą duże gałęzie jodły/świerku, które wstawię do ogromnej, wysokiej donicy, przystroję świecidełkami . To w ramach ekologii i ułatwienia sobie sprzątania po. W ramach prezentu gwiazdkowego wybierzemy dla siebie kilka książek, płyty, jakieś kosmetyki . Główny prezent będzie później, gdy kurz opadnie i będzie można normalnie podróżować. Gdzieś pojedziemy, kierunek znany- Podlasie, a co i jak dokładnie jeszcze do omówienia. Już sie cieszę.!
- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.