Zapowiadana, anonsowana , słowna. Wróciła zima, niestety. Owszem jest biało, ładnie, bo czysto, ale nie kocham jej i już. Aktualna temperatura to -5 stopni, wiatr zimny północno- wschodni potęguje uczucie zimna. Jeszcze nie wychodziłam, mąż tylko myknął sie po pieczywo. Najpierw domowe obowiązki typu pranie, porządkowanie , układanie. Poza tym koło południa maja być prześwity słoneczne. Oglądam HGTV o minidomach. Bardzo to lubię, zawsze jakiś pomysł znajdę do zastosowania na naszej działce. Mężowi nic nie mówię, on się denerwuje, że już planuje mu pracę na sezon. Za jakiś czas sam uzna to za konieczność, a narazie czekam. Wczoraj podjęliśmy decyzję o kolejnym wyjeździe. Planowaliśmy w tym roku Suwalszczyznę, w okresie wczesnego września. Początek czerwca to Dolny Śląsk i Praga z nasza Fundacją, potem działka, a wrzesień miał być własna włóczęga po Polsce północno- wschodniej. Ale, ale, nasza Fundacja ogłosiła drugi termin na Suwalszczyznę i Wilno, w okresie końca sierpnia i początku września. Obliczyliśmy koszty samodzielnej wyprawy, wyszło drożej i krócej. Tak więc pojedziemy tam na 7 dni , z zapewnionymi posiłkami, noclegami, biletami wstępu, przewodnikiem , itd. Koszt mniejszy , a mąż będzie uczestnikiem w pełni , a nie kierowcą, pobyt dluższy. Chyba warto, prawda? Już się cieszę.
- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.