Nadal dzien 46:)
Pojechalismy rano na ublagana wizyte do lekarza z moim gardlem. Pisalam wczesniej,ze w tamtym roku wyladowalam w szpitalu z infekcja taka,ze wylam z bolu z powodu gardla:(:(:( Nie wyobrazalam sobie nigdy wczesniej podobnego bolu. Pobolewa mnie podobnie lecz znacznie mniej od wtorku,wiec szybko do lekarza, by uniknac bolu i lez. A tu doktorek a jakze obejrzal gardlo i ucho, wymacal szyjke i stwierdzil,ze owszem jest infekcja,ale slabiutkie gardelko nawet nie bardzo czerwone, wiec spokojnie moge sobie wracac do domu i sie nie przejmowc, bowiem szanowny doktorek nie podejrzewa,iz to sie rozwinie, no bylby zdziwiony!!!!!!hahahahah myslalam ze padne!!!! Panie doktorze pytam,ale ja chcialabym by to sie nie rozwijalo a znikalao, tak, tak niech sie Pani leczy tym, co dostepne!!!!!!!!!!!!No i co prywatnie gdzies isc...Ech, fakt nie placze z bolu,ale ... No coz.
Moj R. raz poszedl na emergency unit, bo zrobil sobie kuku w plecy-kręgosłup i dostal paracetamol i ulotke jak dzwigac i przenosic rzeczy:):):):):)Ale, ale zwracam honor wszystkim innym lekarzom, ktorych podziwiam i sznuje:)Ja wiem, ze nie mozna generalizowac, bo sa wspaniali fachowcy, ktorzy wiedza, co robia.
A tak z innej beczki, zakupki udane, dokupilam co nieco do prezentow, wiec juz powoli zamykam ten etap. Specjalnych zakupow swiatecznych robic nie musze, bo swieta u mamy i w gosciach u przyjaciol, wiec luz. Ja dukanowy czlowiek calkowicie bez zadnych ustepstw i odstepstw, jedynie na oplatek, wiec kupie co nieco dla R i juz:)
Zaraz do pracki, dzis piatek:) Niestety zima odpuszcza i mamy lodowiska wszedzie na drogach i chodnikach:( Ej- milego i cieplusiego piatku:) Sciskam mocno i z kubkiem kawy oddaje sie lekturze Waszych poczynan:) Buziaki