Temat: Znajomość w pociągu

Generalnie nie wiem co mam robić. Poznałam faceta w pociągu, okazało się, że mamy wspólnego znajomego do którego się dosiadłam i zaczęła się gadka-szmatka i tak jechaliśmy we troje. Dużo się naśmiałam. Widuję go raz na tydzień w pociągu do pracy, facet nawet nie mówi mi "cześć", choć mi się przedstawił z imienia i nazwiska i rozmawiał ze mną. Nawet miałam wrażenie, że się zainteresował. Dzisiaj praktycznie staliśmy przy sobie u wyjścia (zobaczyłam go w ostatniej minucie) i nic, zero przywitania.Jakby coś powiedział, to bym odpowiedziała. Nie jestem zbyt śmiała i mam problemy w nawiązywaniu nowych znajomości. A teraz w dodatku czuję się skrępowana. Bo co z taką znajomością zrobić? Będę dalej go widywać i co, udawać, że nie widzę? Dlaczego mi się przedstawił, a teraz udaje, że mnie nie widzi? Strasznie głupia sytuacja. Mam do niego się dosiadać jak go widzę, czy jak?

albo po prostu parę zamienionych słów w przypadkowej sytuacji to nie jest zadna znajomość. 

choco.lady napisał(a):

A nie możesz Ty się odezwać? Wystarczy '' czesc''.
nie wypada kobiecie pierwszej mówić „ cześć „

Cateleya napisał(a):

choco.lady napisał(a):

A nie możesz Ty się odezwać? Wystarczy '' czesc''.
nie wypada kobiecie pierwszej mówić ? cześć ?

Wprost przeciwnie. To kobieta pierwsza powinna się witać.

mysle że to celowe działanie :P

choco.lady napisał(a):

A nie możesz Ty się odezwać? Wystarczy '' czesc''.

Ktoś odwraca głowę i cię nie widzi, a ty mówisz cześć i walczysz o chociaż skrawek zainteresowania?

Pasek wagi

koles Cie unika i jasno daje Ci to do zrozumienia, ze nie ma ochoty na kontakt, a Ty sie zastanawiasz jak do niego uderzyc -serio, az taka depera? :?

Moze też jest nieśmiały, albo myśli że to ty go unikasz. Możesz go zagadać " część, co słychać?". Zawsze lepiej spędzić czas w pociągu rozmawiając z kimś niż gapiąc się w telefon lub przez okno :) 

Pasek wagi

roogirl napisał(a):

choco.lady napisał(a):

A nie możesz Ty się odezwać? Wystarczy '' czesc''.
Ktoś odwraca głowę i cię nie widzi, a ty mówisz cześć i walczysz o chociaż skrawek zainteresowania?

tez uwazam, ze skoro wyraznie unika , odwraca sie to tej znajomosci nie chce. Daruj sobie , wsiadaj innym wejsciem zebys nie miala tego dylematu , badz przechodz dalej i zapomnij ten epizod z rozmowa.

ggeisha napisał(a):

Cateleya napisał(a):

choco.lady napisał(a):

A nie możesz Ty się odezwać? Wystarczy '' czesc''.
nie wypada kobiecie pierwszej mówić ? cześć ?
Wprost przeciwnie. To kobieta pierwsza powinna się witać.
powaznie ? Tak uczył mnie ojciec od małego, brat, który jest bardzo honorowym człowiekiem, a mój mąż jak pierwsza powiem cześć potrafi zrobić mi pogadankę, ze się nie szanuje (smiech) ze tak się nie robi, ze to facet powinien pierwszy tak jak powinien otwierać drzwi czy płacić za randkę 

Cateleya napisał(a):

ggeisha napisał(a):

Cateleya napisał(a):

choco.lady napisał(a):

A nie możesz Ty się odezwać? Wystarczy '' czesc''.
nie wypada kobiecie pierwszej mówić ? cześć ?
Wprost przeciwnie. To kobieta pierwsza powinna się witać.
powaznie ? Tak uczył mnie ojciec od małego, brat, który jest bardzo honorowym człowiekiem, a mój mąż jak pierwsza powiem cześć potrafi zrobić mi pogadankę, ze się nie szanuje  ze tak się nie robi, ze to facet powinien pierwszy tak jak powinien otwierać drzwi czy płacić za randkę 

Ale to kobieta pierwsza wyciąga rękę do powitania, nie mężczyzna. Chociaż generalnie dla mnie to problem z d.. - to powinno wychodzić jakoś naturalnie, widzisz kogoś, to go pozdrawiasz, a nie czekasz łaskawie na powitanie.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.