Ten tydzien do najlepszych nie nalezy. 2 dni temu dzwonila mama z wiadomoscia ze siostra z rodzina mieli wypadek na autostradzie. Karetka.straz.policja. jak to okreslily sluzby cud ze nic im sie nie stalo. Samochod do kasacji. 2 malych dzieci przestraszone bardzo. Miejsce znane sluzbom z kolein i wypadkow gdy leje. Ale nikt nic z tym nie robi.. pewnie, lepiej rozdawac 500+ . Dzis rano dzwonil brat V. Jechali z ojcem do szpitala do innego miasta. Wypadek.autostrada. Nie dosc ze w cos walneli to jeszcze w nich ktos wjechal. Ojciec jest chory na serce. No ale nic sie nie stalo nikomu. Czy to opatrznosc czuwa? Czy ludzka glupota i pedzenie autostradami moze ma swoje granice..
Dobrze ze nie mamy samochodu. Jeden stres mniej;)
***
V wisial na telefonie od 7 rano. Nie wyspalam sie. A do roboty isc trzeba.. no ale juz prawie wolne.. jeszcze tylko 2 dni i moze jakas ulewa na poprawe sytuacji w pracy?;))
Domdom89
30 sierpnia 2019, 15:43To miejmy nadzieje, ze wyczerpaliscie juz pecha w ten tydzien na kolejne 100 lat ;D
moniaf15
30 sierpnia 2019, 15:02jak dobrze, ze nic powaznego sie nikomu nie stalo. Sciskam!!!