Witam Was w niedzielny ranek.
Zacznę od tego,że po kolejnym tygodniu odchudzania kolejny spadek jest czyli znowu -1 kg.Tak wiec dobrze jest.Waga pokazała dziś 84,5 kg....i mam nadzieję,że za tydzień coś spadnie znowu.jakoś się trzymam bez słodyczy i objadania.Chociaż szczerze przyznam to nawet nie mam ochoty na jedzenie....Dziś niedziela więc musze się wybrać do sklepu by trochę zapełnić lodówkę bo teraz tam jest pół ogórka,2 wieśniaki i pomidor...No i wymyślić coś porządnego na obiad...macie jakieś propozycje?
Z innych spraw....to weekend w domu sama ...Karmelek się nie odzywa.....Więc trzeba będzie go odpuścić...Ale ogólnie jest ok....no może samotność doskwiera ale daję radę.Jutro znowu do pracy więc nie będzie czasu o tym myśleć...
Pozdrawiam i udanej niedzieli życzę