- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Pomoc
- Newsletter
- Program Partnerski
-
© Bebio 2005-26. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
Aerobiczna 6 Weidera od dekad uchodzi za niezawodną metodę na płaski brzuch. Program stworzony w latach 50. XX wieku przez Joego Weidera, kanadyjskiego kulturystę i twórcę zawodów Mr. Olympia, zbudował swoją popularność na obietnicach szybkich efektów bez wychodzenia z domu. Rzeczywistość jest bardziej złożona: A6W wzmacnia mięśnie brzucha, ale nie robi tego, czego większość ćwiczących oczekuje. Poniżej obalone kolejne trzy mity, które dotyczą A6W, częstotliwości treningów i jedzenia po wysiłku.
A6W nie spala tkanki tłuszczowej z brzucha bezpośrednio. To jedno z najczęściej powtarzanych nieporozumień związanych z tym programem.
Ćwiczenia wchodzące w skład A6W zaliczają się do aktywności anaerobowej (beztlenowej). Podczas wysiłku beztlenowego organizm nie pokrywa w pełni swojego zapotrzebowania na tlen, a utlenianie tłuszczów zachodzi wyłącznie w warunkach tlenowych.
Konsekwencja jest prosta: sześć ćwiczeń Weidera angażuje mięśnie brzucha, ale nie uruchamia mechanizmu spalania tłuszczu.
Drugim problemem jest powszechna wiara w tzw. lokalne spalanie tłuszczu. Organizm nie redukuje tkanki tłuszczowej wybiórczo z tej partii ciała, która właśnie pracuje.
Nawet codzienny trening brzucha przy A6W, prowadzony przez pełne 42 dni, nie zmusi ciała do spalania tłuszczu wyłącznie z okolic brzucha. Tłuszcz redukuje się proporcjonalnie z całego ciała, a kolejność i tempo zależą głównie od genetyki i ogólnego deficytu kalorycznego.
A6W skutecznie wzmacnia i rzeźbi mięsień prosty brzucha, poprawia stabilizację core'u i może przyspieszyć adaptację mięśniową, zwłaszcza przez pierwsze 3 tygodnie treningu.
Widoczny efekt wizualny jest jednak możliwy tylko wtedy, gdy mięśni brzucha nie przykrywa warstwa tłuszczu.
Dla osób z nadwagą A6W powinno być uzupełnieniem cardio i diety redukcyjnej, a nie głównym narzędziem odchudzania.
Codzienne obciążanie mięśni brzucha zwiększa ryzyko wystąpienia przepukliny brzusznej oraz przeciążenia odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Technika opierająca się na unoszeniu nóg i tułowia silnie angażuje lędźwia, zwłaszcza u osób mniej wytrenowanych. Program nie jest zalecany przy lordozie i problemach z kręgosłupem.
Codzienny trening A6W, rozumiany jako jedyna forma aktywności fizycznej, nie przyspiesza spalania tłuszczu. Efektywność redukcji tłuszczu nie zależy od liczby sesji, lecz od ich rodzaju, intensywności i ogólnego bilansu kalorycznego [1].
Można ćwiczyć trzy razy w tygodniu i redukować tkankę tłuszczową szybciej niż osoba trenująca codziennie, o ile dobór aktywności i dieta są trafniejsze.
Mięśnie brzucha, jak każda inna grupa mięśniowa, wymagają czasu na regenerację. Badania pokazują, że najlepsze efekty daje trenowanie każdej partii 2 razy w tygodniu, a nie codziennie. Przy codziennym schemacie A6W mięśnie szybko przyzwyczajają się do bodźca, a słabnąca adaptacja przekłada się na gorsze wyniki już po ok. 3 tygodniach.
Dla osób ćwiczących pod kątem spalania tłuszczu i modelowania sylwetki optymalna liczba sesji wynosi 3-5 tygodniowo [2]. Według wytycznych WHO z 2020 roku dorośli powinni wykonywać 150-300 minut aktywności umiarkowanej tygodniowo lub 75-150 minut aktywności intensywnej, uzupełniając ją o co najmniej 2 sesje wzmacniające mięśnie [2].
Jeśli A6W jest elementem planu redukcyjnego, optymalny schemat to:
Czas trwania sesji cardio nakierowanej na spalanie tłuszczu będzie dłuższy niż sesji modelującej mięśnie brzucha.
Rezygnowanie z jedzenia po treningu A6W jest błędem. Podczas intensywnego wysiłku organizm zużywa glikogen mięśniowy główną rezerwę węglowodanów w mięśniach. Jego odbudowa trwa od 20 do 24 godzin, a tempo resyntezy wynosi średnio ok. 5% na godzinę.
Brak posiłku potreningowego wydłuża ten czas i pogarsza regenerację przed kolejną sesją.
Nie trzeba sięgać po jedzenie tuż po zejściu z maty. Współczesne badania pokazują, że tzw. okno anaboliczne jest znacznie szersze, niż przez lata sugerowano. Optymalny czas na posiłek po treningu mieści się w przedziale 1-2 godzin od zakończenia ćwiczeń. Nakaz jedzenia „w ciągu 30 minut" to mit napędzany głównie marketingiem suplementów.
Osoby ćwiczące wieczorem nie powinny pomijać posiłku potreningowego nawet przy późnych godzinach. Kilkanaście godzin bez jedzenia po wysiłku zaburza regenerację mięśni brzucha i obniża efekty A6W przy kolejnej sesji.
Posiłek po treningu A6W powinien zawierać:
Tłuszcz w posiłku potreningowym nie jest priorytetem, ale w rozsądnych ilościach nie zaszkodzi regeneracji.
Źródła:
[1] https://blog.beactivetv.pl/ile-razy-w-tygodniu-cwiczyc-zeby-schudnac-i-miec-efekty/
[2] https://ncez.pzh.gov.pl/aktywnosc-fizyczna/nowe-zalecenia-who-dotyczace-aktywnosci-fizycznej/
Przeczytaj także
Komentarze
wie58
2 stycznia 2019, 22:11
:)
wie58
7 września 2018, 18:01
:)
wie58
11 lutego 2018, 03:13
:)
agnieszka.kinga
23 stycznia 2018, 20:55
A Ja chciałam zaczac to cwiczyc...
wie58
20 marca 2017, 01:36
:)
am1980
20 lutego 2017, 14:45
;)
am1980
28 grudnia 2016, 07:52
nic nie spala...
wie58
20 września 2016, 18:00
Dobrze wiedzieć.
flisowna
27 marca 2016, 20:44
Potwierdzam, wszystko przyjęte do wiadomości
Bertera
18 marca 2016, 22:50
Teraz już wiem, dlaczego moje ćwiczenia nic nie dawały. Przeczytałam całą serię tych artykułów i okazało się, że popełniałam większość tych błędów. A potem zero efektów --> zero motywacji. Ciągłe budowanie od nowa chęci do ćwiczeń. Najpierw cardio, a potem siłowe. Nie jedzenie po treningu. Zbyt krótkie, albo zbyt długie i intensywne. Wszystko to męczyło. Teraz ustaliłam sobie plan treningowy z uwzględnieniem wskazówek z artykułów. Relacji z postępów szukajcie na moim profilu.
KROWA21
28 stycznia 2016, 21:38
przeprowadziłam burzliwą dyskusję na temat tego artykułu
Malwina1515
23 czerwca 2015, 22:39
Czyli potwierdza się to co od zawsze uważałam czyli najlepiej trenować pod okiem trenera personalnego. Mam za sobą kilka treningów z trenerem w Saturn Fitness na Bielanach i mogłam się podpytywać o takich mitach. Teraz sama trenuję na siłowni a oprócz tego chodzę na zajęcia z zumby jako świetne ćwiczenie aerobowe.
babciabasia3
14 października 2014, 05:25
?
MIPU91
11 października 2014, 01:07
przy nim sporo cm leci, wiem bo sprawdziłam po sobie jak robiłam pierwszy raz rok temu, doszłam do 30 coś dnia ,bo juz mi się znudziło i szkoda mi było tracić pół godziny na to, ale cm sporo poleciało z różnych części ciała:)
Audra.zzz
27 czerwca 2014, 11:23
ciekawy atrykuł
radmelka
31 sierpnia 2014, 23:18
Świetny sposób na nabijacie sobie punktów w Vitaaktywności -_-
Audra.zzz
27 czerwca 2014, 11:23
ciekawy atrykuł
Audra.zzz
27 czerwca 2014, 11:23
ciekawy atrykuł
Audra.zzz
27 czerwca 2014, 11:22
ciekawy atrykuł
Audra.zzz
27 czerwca 2014, 11:22
ciekawy atrykuł
Audra.zzz
27 czerwca 2014, 11:22
ciekawy atrykuł