- Dołączył: 2012-06-06
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 206
11 czerwca 2012, 20:30
Na Vitalii jestem od niedawna. Najczęściej poprzestaję na lekturze strony głównej. Zawsze mnie zdumiewa niezwykła popularność pamiętników (no, oprócz perfekcyjnej pani domu) naszpikowanych tak wulgarnym słownictwem, że mogłoby nawet dożywotniego pensjonariusza więzienia o zaostrzonym rygorze wprawić w prawdziwe osłupienie. Im cięższy kaliber słowa tym więcej komentarzy w stylu "jesteś cudowna, jesteś boska, że o zaj.....ej nie wspomnę. Jak to jest, że grubiaństwo i to w dodatku w ustach (piórze) młodych kobiet wzbudza tyle podziwu?
11 czerwca 2012, 21:26
luiza1975 napisał(a):
sa 3 pamietniki na glownej tak zajebiscie nafaszerowane zajebistymi ku....wa zwrotami ze boli,a zajebistym fankom owym dam, to nie przeszkadza i czesto pisza podobnie ech dno:(
zgadzam się , nawet spotkałam się z pamiętnikami specjalnie "stylizowanymi" takim "superjęzykiem", żeby tylko było więcej odwiedzających.
czasami niedobrze się robi, jak czytam to wszystko, np. "no to teraz zdjęcia zaprezentuje mojej przeuroczej mordoszczęki"
po prostu widać, że nie jest to autentyczne, tylko z premedytacją pisane, na "potrzeby" odwiedzających.
11 czerwca 2012, 21:29
Też mnie to zastanawia. Zwłaszcza, że te pamiętniki tak naprawdę są ubogie w treść, a już zwłaszcza jeden, który się kiedyś pojawiał na głównej, gdzie dziewczyna była gruba i opowiadała ciągle o życiu seksualnym i imprezach w taki sposób jakby była stereotypową blondyną na liściu sałaty, a za to z wielkim, niekoniecznie prawdziwym biustem, której aspiracją jest przejażdżka autem jakiegoś łysolka ;-) Nie zostawiłam jej nigdy komentarza, bo na pewno by mnie zwyzywała, ale naprawdę mnie zastanawia jak zachowanie rodem z marginesu może być dla kogoś zabawne i wzbudzać sympatię.
- Dołączył: 2012-06-06
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 206
11 czerwca 2012, 21:31
alexandra91 napisał(a):
Każdy reprezentuje pewien poziom kultury osobistej. Jedni wyższy, inny niższy. Nie musimy być tacy sami. Język jakim się posługujemy często odzwierciedla nasz status społeczny, poziom wykształcenia. I nie ma co oczekiwać od prostej, niewykształconej dziewczyny pięknej, nienagannej polszczyzny. Swoim stylem pisania pokazujemy chociaż w części siebie i nie ma co na siłę rządać od wszystkich braku wulgarności. Bądźmy sobą, wymagajmy od siebie jak najwięcej i jak najmniej od innych;)
Żądać na pewno nie. Ale czy muszę aprobować i udawać, ze nie widzę problemu?
- Dołączył: 2011-04-28
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 1088
11 czerwca 2012, 21:33
cancri napisał(a):
Jasne, że jest wulgarny, ale w jakiś sposób przyciąga, prawda?
mnie nie przyciąga... Sama nie używam i nie czytam... Sama wyrażam sie najczęściej tak, jak bym chciała, zeby moje dzieciaki sie odzywaly... Bo to małe dyktafony i nie chce, zeby jobami rzucaly na lewo i prawo... AUTORKO, uwaga słuszna, ale niestety niczego nie zmieni... CHOC ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ :)
11 czerwca 2012, 21:34
na vitalii staram się czuć na luzie, swobodnie, szczególnie, jeśli chodzi o pamiętnik. nie będę udawała kogoś, kto sypie kwiecistą polszczyzną i gdy uderzy się w mały palec mówi 'och, jej!'. uważam, że pamiętnik to miejsce, w którym chcemy oddać siebie i swoje emocje. wulgaryzmy są częścią mowy polskiej, oddają silne emocje nacechowane negatywnie. nie razi mnie, gdy ktoś używa ich w swoim prywatnym pamiętniku wtedy, gdy jest wściekły. już bardziej irytuje mnie wykropkowywanie przekleństw na forum, tak jakby kropka miała coś zmienić lub jakby osoba używająca tych słów była ćwierćinteligentem nie znającym żadnych synonimów, dzięki którym zachowa normy społeczne i wykaże się kulturą osobistą. oczywiście nie popieram również wyklinania i sypania podwórkową łaciną bez powodu, bez specjalnych emocji, pobudek, tylko zwyczajnie, jak prostacki dres używając każdego synonimu do pani lekkich obyczajów jako przecinka.
a co do mody czy trendów, uważam, że teraz jest to komplentym foux pas. sama staram się od lat walczyć ze swoim ciężkim językiem, póki co bez sukcesów.
- Dołączył: 2009-05-18
- Miasto: Rajskie Wyspy
- Liczba postów: 88329
11 czerwca 2012, 21:37
Jak dla mnie ten temat jest potrzebny, i bardzo dobrze, że autorka go założyła.
Już wiele razy zgłaszaliśmy górze ten problem,
również pamiętniki nasycone wulgaryzmami, są zawsze zgłaszane do moderacji.
Niestety my nie możemy z nimi nic zrobić od tego jest tzw. góra,
choć ostatnio podniesliśmy dyskusję na ten temat.
To jednak świadczy o serwisie, kiedy ktoś nowy tu przychodzi,
i wpada od razu na tego rodzaju rarytasy.
Mówicie, że wulgaryzmy i kontrowersja nie przyciągają,
ale jakimś cudem takie pamiętniki wiecznie wiszą na głównej,
więc jednak większość się na to niestety łapie.
- Dołączył: 2011-09-14
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 2189
11 czerwca 2012, 21:56
ciągnie swój do swego tylko ludzie na podobnym poziomie będą się zachwycać takim stylem pisarskim;)
- Dołączył: 2012-01-23
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 956
11 czerwca 2012, 22:06
alexandra91 napisał(a):
Każdy reprezentuje pewien poziom kultury osobistej. Jedni wyższy, inny niższy. Nie musimy być tacy sami. Język jakim się posługujemy często odzwierciedla nasz status społeczny, poziom wykształcenia. I nie ma co oczekiwać od prostej, niewykształconej dziewczyny pięknej, nienagannej polszczyzny. Swoim stylem pisania pokazujemy chociaż w części siebie i nie ma co na siłę żądać od wszystkich braku wulgarności. Bądźmy sobą, wymagajmy od siebie jak najwięcej i jak najmniej od innych;)
Taa...bo wykształceni ludzie to taka pięękna polszczyzna, jaaasne
![]()
Tak samo z drugiej strony, niewykształcona osoba może posługiwać się poprawnie.
Nasz status społeczny czy wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy ( oczywiście nie mówiąc o takich osobach, które w życiu książki nie widziały na oczy)
Ale reasumując, zajmijmy się sobą i swoim pamiętnikiem, a nie umoralnianiem innych.
Nie mam ochoty kogoś czytać to nie czytam i tyle.