- Dołączył: 2012-06-06
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 206
11 czerwca 2012, 20:30
Na Vitalii jestem od niedawna. Najczęściej poprzestaję na lekturze strony głównej. Zawsze mnie zdumiewa niezwykła popularność pamiętników (no, oprócz perfekcyjnej pani domu) naszpikowanych tak wulgarnym słownictwem, że mogłoby nawet dożywotniego pensjonariusza więzienia o zaostrzonym rygorze wprawić w prawdziwe osłupienie. Im cięższy kaliber słowa tym więcej komentarzy w stylu "jesteś cudowna, jesteś boska, że o zaj.....ej nie wspomnę. Jak to jest, że grubiaństwo i to w dodatku w ustach (piórze) młodych kobiet wzbudza tyle podziwu?
- Dołączył: 2011-08-05
- Miasto: Toruń
- Liczba postów: 2752
11 czerwca 2012, 22:07
A mi to zupełnie nie przeszkadza. Jesli ktoś tak lubi,to co mi do tego.
11 czerwca 2012, 22:07
Mnie oprócz wulgaryzmów rażą jeszcze durnowate spieszczenia, zdrobnienia i ogólne wzajemne słodzenie sobie . Jak to jest, że w temacie o Paniach Grycan połowa komentarzy była dosadna i niemiła, a w pamiętnikach fałszywie sobie kadzą dziewczyny? Napisz człowieku coś szczerego, np. "Nie lepiej zamiast parówek zjeść coś zdrowszego?" to od razu po Tobie jadą i otrzymujesz wiadomość na priv od autorki...
- Dołączył: 2011-08-23
- Miasto:
- Liczba postów: 5376
11 czerwca 2012, 22:11
lubię umiejętne używanie przekleństw, nie mam nic przeciwko, to jakiś rodzaj ekspresji czy tam temperamentu.
nie lubię natomiast kur*owania bez sensu, co drugie słowo, w tekście który jest o dupie maryni i w ogóle nie wiadomo o co autorowi chodzi.
ja czasem jak potrzebuję to sobie nie żałuję w emocjach, w pamiętniku zwłaszcza, ale może to tylko tak w naszych głowach brzmi w porządku, szybko pisząc nie zwraca się uwagi. a ktoś inny, czytając z inną intonacją może to odebrać inaczej?
wg mnie przeklinanie to nie zawsze bycie wulgarnym, nie wiem jak to wyjaśnić;) albo się tylko usprawiedliwiam;p
- Dołączył: 2007-08-22
- Miasto: Barcelona
- Liczba postów: 1408
11 czerwca 2012, 22:11
sen.nocy.letniej napisał(a):
alexandra91 napisał(a):
Każdy reprezentuje pewien poziom kultury osobistej. Jedni wyższy, inny niższy. Nie musimy być tacy sami. Język jakim się posługujemy często odzwierciedla nasz status społeczny, poziom wykształcenia. I nie ma co oczekiwać od prostej, niewykształconej dziewczyny pięknej, nienagannej polszczyzny. Swoim stylem pisania pokazujemy chociaż w części siebie i nie ma co na siłę rządać od wszystkich braku wulgarności. Bądźmy sobą, wymagajmy od siebie jak najwięcej i jak najmniej od innych;)
Żądać na pewno nie. Ale czy muszę aprobować i udawać, ze nie widzę problemu?
Aprobować z całą pewnością nie, ale najlepiej nie czytać, nie komentować i nie denerwować się, bo szkoda czasu i życia ;) A czy treści o podbojach seksualnych oraz wulgaryzmy powinny być dopuszczalne na tym serwisie, to już decyzja właściciela serwisu.
P.S. hehe dopiero zauważyłam, że "żądać" napisałam przez "rz" ;P
- Dołączył: 2007-08-22
- Miasto: Barcelona
- Liczba postów: 1408
11 czerwca 2012, 22:17
paula70 napisał(a):
alexandra91 napisał(a):
Każdy reprezentuje pewien poziom kultury osobistej. Jedni wyższy, inny niższy. Nie musimy być tacy sami. Język jakim się posługujemy często odzwierciedla nasz status społeczny, poziom wykształcenia. I nie ma co oczekiwać od prostej, niewykształconej dziewczyny pięknej, nienagannej polszczyzny. Swoim stylem pisania pokazujemy chociaż w części siebie i nie ma co na siłę żądać od wszystkich braku wulgarności. Bądźmy sobą, wymagajmy od siebie jak najwięcej i jak najmniej od innych;)
Taa...bo wykształceni ludzie to taka pięękna polszczyzna, jaaasneTak samo z drugiej strony, niewykształcona osoba może posługiwać się poprawnie.Nasz status społeczny czy wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy ( oczywiście nie mówiąc o takich osobach, które w życiu książki nie widziały na oczy)Ale reasumując, zajmijmy się sobą i swoim pamiętnikiem, a nie umoralnianiem innych. Nie mam ochoty kogoś czytać to nie czytam i tyle.
Pisząc o wykształceniu nie chodzi mi o ilość skończonych szkół. Można kształcić się indywidualnie, czytać książki, rozwijać się. Co do statusu społecznego piszesz o wyjątkach, a one potwierdzają regułę ;)
- Dołączył: 2011-12-09
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 3677
11 czerwca 2012, 22:22
P.S. hehe dopiero zauważyłam, że "żądać" napisałam przez "rz" ;P
Rządać jest przez rz, bo pochodzi od: Rząd. Natomiat ŻĄDZA jest przez ż. ;)
11 czerwca 2012, 22:26
WikusiaXXL napisał(a):
cancri napisał(a):
Jasne, że jest wulgarny, ale w jakiś sposób przyciąga, prawda?
mnie nie przyciąga... Sama nie używam i nie czytam... Sama wyrażam sie najczęściej tak, jak bym chciała, zeby moje dzieciaki sie odzywaly... Bo to małe dyktafony i nie chce, zeby jobami rzucaly na lewo i prawo... AUTORKO, uwaga słuszna, ale niestety niczego nie zmieni... CHOC ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ :)
Ciebie nie przyciąga, mnie nie przyciąga, ale jednak jak się okazuje są osoby, które takie wypociny czytają z wypiekami na twarzy a autorki takich wulgarnych tekstów uważają niemal za swoje idolki. To przykre, ale tak właśnie jest.
- Dołączył: 2007-08-22
- Miasto: Barcelona
- Liczba postów: 1408
11 czerwca 2012, 22:27
.piggy. napisał(a):
P.S. hehe dopiero zauważyłam, że "żądać" napisałam przez "rz" ;P Rządać jest przez rz, bo pochodzi od: Rząd. Natomiat ŻĄDZA jest przez ż. ;)
Od słowa Rząd pochodzi słowo rządzić, a nie żądać. Żądać pochodzi od słowa żądza ;)
P.S. ale można się pomylić, bo nasz polski rząd zamiast rządzić to potrafi tylko żądać.
Edytowany przez alexandra91 11 czerwca 2012, 22:29
11 czerwca 2012, 22:29
.piggy. napisał(a):
P.S. hehe dopiero zauważyłam, że "żądać" napisałam przez "rz" ;P Rządać jest przez rz, bo pochodzi od: Rząd. Natomiat ŻĄDZA jest przez ż. ;)
Haha, no czegoś głupszego w życiu nie słyszałam;p kto Ci takie teorie przekazał?
- Dołączył: 2009-03-09
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 9992
11 czerwca 2012, 22:39
problem jednak istnieje, bo te epatujące wulgaryzmami pamiętniki, które wciąż wskakują na główną - są w pewien sposób WIZYTÓWKĄ VITALII
Cancri napisała, że moderatorskie grono zgłaszało problem do władz vitaliosymetrii
i co ?
czy dostaliście jakieś wiążące wytyczne, co robić z takimi pamiętnikami, które są o dupie_maryni czyli o niczym, a ich popularność wynika z tylko wulgarnego języka?