Temat: Wulgarność jest trendy?

Na Vitalii jestem od niedawna. Najczęściej poprzestaję na lekturze strony głównej. Zawsze mnie zdumiewa niezwykła popularność pamiętników (no, oprócz perfekcyjnej pani domu) naszpikowanych tak wulgarnym słownictwem, że mogłoby nawet dożywotniego pensjonariusza więzienia o zaostrzonym rygorze wprawić w prawdziwe osłupienie. Im cięższy kaliber słowa tym więcej komentarzy w stylu "jesteś cudowna, jesteś boska, że o zaj.....ej nie wspomnę. Jak to jest, że grubiaństwo i to w dodatku w ustach (piórze) młodych kobiet wzbudza tyle podziwu?

unodostress napisał(a):

no mnie często dziwi że niektóre pamiętniki z głównej w ogóle ktoś czyta a co dopiero taki sztab ludzi który tam komentuje itp



Jasne, że jest wulgarny, ale w jakiś sposób przyciąga, prawda?

cancri napisał(a):

Jasne, że jest wulgarny, ale w jakiś sposób przyciąga, prawda?
mojej nie.i wszystkie 3pamietniki(ktore pamietam)naleza do kobiet,a jedna z nich jest matka 2dzieci:(
Do tego niektórym to, co wulgarne, wydaje się bardziej prawdziwe. 
Pasek wagi
Wszystko to, co wulgarne i chamskie - jest trendy, bo niesie za sobą jakąś kontrowersję. A my lubimy skrajności.. bo w dzisiejszym świecie pozbawionym zasad i wartości - wszystko, co jest normalne - jest nudne. Każdy ma swój styl pisania, prowadzenia pamiętnika i nikomu tego zabronić nie można, ale niestety coraz częściej zapominamy o tym, by chronić to, co najważniejsze i co powinno mieć dla nas najwyższą wartość.
Mnie osobiscie razi takie rynsztokowe slownictwo w pamietnikach na glownej, sama inaczej sie wyrazam. Nie sledze wiec wpisow na glownej z wielkim zapalem ani nie zapraszam tych vitalijek do znajomych, bo nic warotsciowego dla siebie tam nie znalazlam. Nie rozumiem np. co ma mnie interesowac, ze ktoras vitalijka miala w nocy  seks z mezem no ale coz, nie moj pamietnik, nie moja sprawa, mam inne podejscie i tyle. 
bara bara bara riki tiki tak
Jak dla mnie to nie jest normalne... Wulgaryzmy są dla ludzi,którzy nie znają większej ilości słów- czyli, są ograniczeni, czyli, z reguły nie mają nic ciekawego do powiedzenia, kultury nie mają za grosz... po prostu nie ma się czym chwalić :P  Oczywiście nie mówię,że sama nie używam,ale to w takich sytuacjach,że naprawdę ktoś musiałby wyprowadzić mnie z równowagi w sposób wręcz niewiarygodnie chamski i zupełnie bezpodstawny... Także dziewczyny, to,że klniecie, wcale nie jest fajne... Jednak to prawda,że prawdziwych dam już nie ma :P
Każdy reprezentuje pewien poziom kultury osobistej. Jedni wyższy, inny niższy. Nie musimy być tacy sami. Język jakim się posługujemy często odzwierciedla nasz status społeczny, poziom wykształcenia. I nie ma co oczekiwać od prostej, niewykształconej dziewczyny pięknej, nienagannej polszczyzny. Swoim stylem pisania pokazujemy chociaż w części siebie i nie ma co na siłę żądać od wszystkich braku wulgarności. Bądźmy sobą, wymagajmy od siebie jak najwięcej i jak najmniej od innych;)

hanoirocks napisał(a):

bara bara bara riki tiki tak

jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak....

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.