Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
1/7 4/11 - 8 tygodni d wiosny!!!


80,7 po tygodniu choroby i leżakowaniu w łóżku...
Trochę mi siebie żal, że motywacji wystarcza do wtorku...
Z drugiej strony akurat w tym tygodniu gorączka + bardzo silny ból były usprawiedliwieniem.
Wciąż nie słyszę na to ucho, nadal utrzymuje się opuchlizna (mniejsza ale jest), a przy przełykaniu słyszę dziwne, męczące dźwięki...
Ciekawe co powie pani doktor? Kiedyś, w podobnej sytuacji -oceniła, że jest już dobrze - nie słuchała mojej relacji -  i po tygodniu wszystko wróciło.
Oby tym razem było inaczej!

chleb żytni razowy 260, masło 40, powidła domowe z agrestu ok 100 = 400
jogurt 150, jabłko 80, mandarynki 100 kawa 40 = 370
duszone flądry (śladowa ilość jedzenia) 200, surówka 100, 2 małe kluski z pieczarkami ok 70 = 370
trochę słodkiego i słonego 200
jabłko 80, mandarynki100 = 180
chleb 160 z serem  180 +80 =  420

1940 kcal - no właśnie... a niby jabłuszka i jogurciki które zastąpiły słodycze...
100 min na rowerku - spalone 450 kcal

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.