Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
w końcu jest spadek :)))


O ziemię mnie walnęło ,ale jest minus 0,4 kg. No zawsze to lepiej niż zeszłotygodniowy -0,1 kg :)))) Od chyba trzech tygodni to cholerne 73 mi utknęło. Ależ cieszę się bardzo ,chociaż doczekać się nie mogę kiedy ta 3 zniknie...a ja zobaczę z przodu 6. Już jestem tak blisko ,że aż czuję dreszcze.
Cudowny spędziliśmy weekend. Goście się bardzo udali :) Miałam małe wyzwanie kulinarne bo się okazało ,że koleżanka nie je mięsa. Wychodzili zachwyceni więc chyba sprostałam. I właśnie się zabieram za mrożenie ,bo rzecz jasna narobiłam wszystkiego za dużo. Ale nic się absolutnie nie zmarnuje.
Jutro poniedziałek ,zatem zaczynamy z wielką pompą nowy trening biegowy. Już się nie mogę doczekać. Dziś to raczej basen i spacer z psem - na spokojnie. A póki co takie raczej lenistwo :)

  • holka

    holka

    22 października 2013, 12:53

    Świetnie,że znowu odnotowałas spadek...sukcesy zachęcają do dalszego trwania na dobrej zdrowej drodze życia :) Niezła z Ciebie kuchareczka jeśli potrafisz gotować wegeteriańskie smaczne i sycące potrawy :) Uśmiech na mordce słodki :)

  • monalisa191

    monalisa191

    21 października 2013, 08:26

    gratuluję spadku:) Kiedy przechodziłam przez próg między 70 a 69, waga zawiesiła mi się na tygodnie:P leciała po 10 deko lub stała w miejscu. Zośnica!;)

  • graham

    graham

    21 października 2013, 06:00

    Ważne, że na minusie, teraz pewnie wszystko Ci się w mięśnie zamienia, więc mało miarodajne to ważenie, pozdrawiam :)

  • polishpsycho32

    polishpsycho32

    20 października 2013, 22:40

    super...idzie wiec ku dobremu

  • jestemaleznikam

    jestemaleznikam

    20 października 2013, 21:07

    Fajnie że waga ruszyła :)

  • Brusiaa

    Brusiaa

    20 października 2013, 21:07

    Ja juz swoje jedzonko pomroziłam i mam zapasy na jakis czas takie spadki mnie zozwalaja dlatego tylko raz w tygodniu sie waze Pozdrawiam :)

  • karioka97

    karioka97

    20 października 2013, 20:42

    6 tuż tuż a ja dzisiaj zaczęłam biegi, podbiegi, podchody :)

  • gruszkin

    gruszkin

    20 października 2013, 20:37

    Bo za dużo mięśni nabudowałaś... :P

  • livebox

    livebox

    20 października 2013, 19:52

    Nie poddawaj się, spalanie w twoim organizmie trwa cały czas! pamiętam, że ja też mialam długi zastój na 73kg. A teraz mam na 69:(

  • Marta11148

    Marta11148

    20 października 2013, 19:33

    Gratuluje! Ja mam tylko takie spadki wiec wiem co czujesz :) Lepiej malymi kroczkami do celu niz obawiac sie jojo ;) 6 na Ciebie czeka :)

  • Mafor

    Mafor

    20 października 2013, 19:28

    super, gratuluje!

  • smak.lyk

    smak.lyk

    20 października 2013, 19:18

    Do świąt 6 będzie jak nic:)))))))

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.