.......jak w temacie ;)
Trwam ale nie powiem żeby było łatwo.
Cały czas zmagam się że sobą, że swoimi problemami i przyzwyczajeniami.
Dzisiaj ostatni dzień urlopu, od poniedziałku wracam do pracy, zrobiłam sobie wolne też od komputera (to tak nie do końca wieczorami was podczytuje,)
Widzę że idzie wam świetnie, mnie najbardziej motywują wasze metamorfozy podpatruje wasze jadlospisy i pomysły nawet te na życie
Jestem już po trzecim posiłku ale cały czas myślę o słodkim, masakra :(
Dlaczego tak mi się chce słodkiego? Nie umiem zrezygnować z cukru, brałam tabletki -chrom, używałam slodzikow, stawia i innych wynalazków na mnie jakoś nie działają. Macie jakieś pomysły, wypróbowane sposoby?
iw-nowa
3 grudnia 2015, 12:47Oprócz tego, co napisała siostrazdlugareka kiedy jem zdrowo i jestem najedzona (a czasem odczuwam sytość dopiero po 20-30 minutach po posiłku), to mnie najczęściej nie ssie. Jak już - czasem biorę sobie łyżeczkę miodu, albo kilka orzechów, do tego dwie-trzy śliwki suszone, rodzynki i ew. ze dwie figi. Są też desery z owoców, które same w sobie są słodkie, polane jogurtem naturalnym, na to łyżeczka lub dwie miodu (mnie najbadziej smakuje taki lejący gryczany). Lub dopraw korabem zamiast kakao. Banany też są słodkie, a też można jeść. No i przede wszystkim dużo zajęć. Jak mam co robić, nie mam problemów z żadnym ssaniem. Powodzenia
MARTYNKA1970
27 listopada 2015, 17:21Dzieki za dobre rady moze sie uda;)
eszaa
27 listopada 2015, 15:02czasem nas ssie na słodkie i nie ma na to rady, wpadki sie zdarzaja. Jak dieta jest dobrze zbilansowana pociąg do słodkiego jest mniejszy.Mam w diecie i chleb z dzemem i jogurt z truskawkami,dodaje słodzik jak chce miec słodkie i jakos leci :) Dzis sie skusiłam na ciastka tortowe, ale to wypadek przy pracy;) od 6 tyg. obywałam sie bez tego typu grzeszków, to dzis mogłam sobie pozwolić :)
siostrazdlugareka
27 listopada 2015, 14:37Witaj :)) Ja nie poddaję się trzeci miesiąc . Efekt ? Do d... Co 1 kg w dół to za chwilę w górę . Ale walczę . Teraz sobie wmawiam ,że mam przyrost mięśni po treningu ;) Cukier ? Ciiii w tym tygodniu poza dżemem do serka ani grama . Nawet gorzka czekolada leży spokojnie w lodówce . Fakt , będę jadła jutro , ale od niedzieli podjęłam wyzwanie ,że do świąt nic ! Zero ! Nul ! Wypróbowany sposób ? Oczywiście . 1. wyczyścić dokładnie WSZYSTKIE szafki ze słodyczy . 2. nie uzupełniać zapasów :)) 3. Poprosić domowników ,żeby nie ulegali płaczom i histeriom :)) oraz przemocy fizycznej i słownej ( w stylu zabiję cię gnoju jak mi nie kupisz czekoladki ) . Resztę trzeba sobie poprzestawiać w głowie . Od momentu jak dopisałam się do wyzwania , przestało mnie ssać na cukier . Mimo ,że od zapisu miałam tydzień do rozpoczęcia .
iw-nowa
3 grudnia 2015, 12:43Świetne rady! Podpisuję się całkowicie! :)