I mamy nowy tydzień. Miniony był dla mnie ciężki. Sporo się działo w pracy. Na dodatek strasznie mi się dłużył. Zaliczyłam wizytę u ginekologa. Wszystkie wyniki idealne, ale dostałam leki na wyregulowanie cykli. Mam je zażywać przez 3 miesiące, a później zobaczymy co dalej.
Weekend przeleciał w ekspresowym tempie. Znowu mieliśmy gości i było sporo aktywności. W piątek wpadł długi spacer. W sobotę zakupy, a w niedzielę ruszyliśmy na miasto. Byliśmy najpierw nad Wisłą, potem spacer po urokliwych uliczkach na krakowskim Kazimierzu. Na końcu oczywiście rynek. Łącznie przez weekend zrobiłam ponad 36 tysięcy kroczków. 😍
Jedzeniowo raczej średnio. Zmieściłam się w limicie kalorycznym, ale jakościowo nie najlepiej. Zdecydowanie za mało warzyw i owoców. Od dzisiaj wracam na właściwe tory. Wodę ładnie piję, od początku miesiąca każdego dnia min. 1,5 litra. 😊
Na śniadanie wpadła ciemna bułka z twarogiem, jajkiem i solidną porcją warzyw. Później będzie pudding chia z borówkami (uwielbiam 🤩). Nie wiem jeszcze co na obiad. Może jakiś makaron z sosem i brokułami albo ze szpinakiem... Pomyślę...
A co u Was? jak Wam minął weekend?
Pozdrawiam 😍
jaznowututaj
24 lipca 2022, 14:37W ten weekend totalny leń, czasami też trzeba. 😁 Fajny wypad miałaś, pewnie odpoczęłaś bardzo :)
lincia_7
24 lipca 2022, 15:33Miłego leniuchowania! Pozdrawiam serdecznie ☺️
Mantara
18 lipca 2022, 10:07Weekend tonodpoczyneknpo gościach, jedni byli 2 dni kolejni 5 więc wiadomo było siedzenie, jedzenie, czas na odpoczynek.
lincia_7
18 lipca 2022, 14:21Miłego odpoczynku 😀