Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
...


Wczoraj spinning zaliczony, bylo zajebiscie. Uwielbiam moja instruktorke. Okazuje sie tez ze calkiem nie zardzewialam przez ta dluuuga przerwe od cwiczen. Dzisiaj normalnie sie moge poruszac, jedynie co to mnie tylek troche od siodelka boli. Z grzechow zywieniowych wczoraj byla zupa pomidorowa z ryzem na noc... :-/ zlapalam sie we wlasna pulapke. Ja tak uwielbiam pomidorowa, ze nie moge sie powstrzymac jak ja widze. Wiec wczoaj zjadlam trzy porcje :-/ Czuje sie paskudnie. Znow mialam tragiczna noc. Nie wiem od czego to zalezy, ale znow snily mi sie koszmary i budzilam sie co chwile. Dzisiaj rano jak wstawalam z lozka dopadl mnie zatokowy bol glowy. Teraz siedze z opuchnietymi zatokami i modle sie, zeby czas mi przelecial szybko i zebym moigla isc do domu...hahaha...niestety tak czy siak za szybko nie wroce, bo mam wieczorem zajecia na uczelni, czyli do domu dotre gdzie ok. 22 :-( Ja chce do mamy!!!!!
  • Cocainegirl16

    Cocainegirl16

    19 stycznia 2010, 16:21

    Lepsza pomidorówka niz tony pieczywa - tak jak ja wczoraj :/

  • RednailGirl

    RednailGirl

    19 stycznia 2010, 11:08

    Ja też się bałam że po długiej przerwie nie ćwiczenia będę miała problemy z intensywnym ćwiczeniem ale nie potrzebnie ;) a co do hula hopu to ja kręcę 30 minut jakiś czas coś tam robię i kolejne 30 minut to nie jest nudne jeśli oglądam filmy przy tym :) szczerze mówiąc to już sobie nie wyobrażam oglądać jakiegoś filmu na siedząco ;D

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.