to nie jest szczyt marzen kazdej z nas, zwlaszcza kiedy jestesmy potwornie zmeczone! Otoz, z niedzieli na poniedzialek poszlam spac o 1 w nocy, tzn usilowalam spac ale nie moglam, poniewaz moj M tak chrapal , ze obudzilby umarlego. W poniedzialek szlam na 12.30 wiec zalozylam sobie ze pocwicze I pojde do pracy, ale nie pocwiczylam, wyciagnelam siebie, M I psa na spacek okolo godziny, zakladajac ze po pracy napewno pocwicze I bede miala czyste sumienie. Jak nietrudno sie domyslec po pracy tez nie pocwiczylam przekladajac sobie trening na wtorek przed praca, ktory tez sie nie odbedzie poniewaz z powodu chrapania mojego M, opuscilam sypialnie I zeszlam na dol do salonu I zasnelam jak mlody bog. Wstalam, wlasnie niedawno, wiec szykuje sie do pracy. Potrzeba mi bylo snu!!!!!! Czuje sie wreszcie wyspana wiec obiecac moge Wam ze trening z poniedzialku bedzie wykonany dzisiaj!
Dietowo sie trzymam, chociaz jakiegos ekstremalnego luzu w ubraniach nie widze, szczerze mowiac, ale tez I potrzeba czasu coby sie wszystko ruszylo. Wiec dam sobie czas.
I sniadanie: wlasny chlebek -2 kromki zpasztetm, gotowana szynka I pomidorem
II sniadanie: jogurt naturalny z musli
Obiad: curry chicken pie z wazrzywami z patelni I mozzarella
Kolacja: danio
W sumie daje to okolo 1400 kcal, tak wiec w sam raz!
Trzymajcie sie moje drogie, pozdrawiam I zycze milego dnia:)
Niecierpliwa1980
8 października 2013, 22:00Znam ten ból :-) Mój to nawet wysila się na komentarz:"a w nocy to się śpi,a nie słucha chrapania" :-)))
giga1
8 października 2013, 11:01Ja wlasnie tez tak przekladam te cwiczenia ostatnio:-(( trzymaj sie,bo sydtematycznosc jest najwazniejsza!!
malinkapoziomka
8 października 2013, 09:51miłego dnia i wysypiaj się :) pzdr!