Jak mi brakowalo tego uczucia blogosci, energii po treningu!!!
Chyba bylam juz przetrenowana przed urlopem, bo wogole nie czulam sie happy po silce. Wrecz na odwrot, wszystko mnie draznilo. Tesknilam za zastrzykiem endorfin i tym jak to fajnie na poczatku sie czuje radosc z treningow. Tak wtedy pomyslalam, ze mam nadieje, ze po 2 tygodniach przerwy od treningow jak wroce z urlopu to moze to uczucie wroci...
I wrocilo!!!! Jaka ja jestem przeszczesliwa z wczorajszego treningu haha nie wierze!!!
Obolala i szczesliwa, bo zostalam na zajecia Fat Burning. Skonczylam juz swoj trening (upper body silowy) a taka trenerka co to z nia codziennie romawiam pyta czy zostaje na zajecia Fat burning. A ja, ze jasneeee ;D
Moral z tego taki, ze jak zaczynam czuc monotonnie z treningow poprostu musze zrobic 1-2 tygodnie rpzerwy i juz :) Ale wiecie jak to jest jak cwiczycie i i widzicie efekty, jestescie silniejsi i nawet jak nie czujecie z tego radosci to nie chcecie robic takiej dlugiej przerwy. Ale jednak trzeba! Wcale nie jestem slabsza, moze troche szybciej lapalam zadyszke na poczatku... Bez obaw! Wracam do formy.
Dzisiaj troche pobiegam,a jutro nogi!!!!! Niedziela wolna ;D
Barbie_girl
16 października 2017, 16:05Super gratuluje powrotu do aktywnosci !!!:)
Domdom89
17 października 2017, 10:26dzieki xxx
kingusia1907
15 października 2017, 21:03Tak energia po treningu jest rewelacyjna ;) To faktycznie dobra taka przerwa zadziałała ;)
Domdom89
16 października 2017, 11:48na prawde. To daje kopa. Ja tylko dlatego chodze regularnie na silownie ;D
aniloratka
13 października 2017, 17:17Ugh, a ja mialam tydzien bez silowni i bede muslala sie zmusic zeby w nast pojsc ;d
Domdom89
16 października 2017, 11:48Pomysl o ty jak bedziesz sie czula po ;D Na mnie zwykle to dziala ;D