Hej Laseczki
Niestety miałam telefon z Holandii i już w poniedziałek muszę być w pracy tak więc nad ranem w niedzielę już mam wyjazd.Szkoda,że tak szybko.
Dziś stanełam na wadze u kuzynki i szok nie wiedziałam,że jest aż tak źle.Jej waga pokazała mi 87 kg-szok,ale z drugiej strony nie ma się czemu dziwić. dziś dietetycznie już lepiej niż wczoraj ale jeszcze nie rewelacyjnie.Z aktywności ruchowej to zaliczonych jest 50 brzuszków i godzina roweru.Myślę,że jak wrócę do Nl to będzie mi łatwiej .Co do wagi to pewnie wzrosła bo tez czekam na @@@ na nadejść lada dzień.....
W piątek może spotkam się z starym kolegom więc może też będzie fajnie....
W planach mam jeszcze zrobić porządek w gospodarczym( mam do tego Chłopaków) tak więc trzeba zapłacić i skoszenie trawy na zarośniętym ogródku dziś już zaczęłam,ale kosa się stępiła.Muszę kochane kończyć bo siostrzyczka farbuje mi włosy.Miłego wieczorku.
darkviola
31 sierpnia 2012, 09:33milego dnia , jeszcze super na wakacjach
darkviola
29 sierpnia 2012, 08:51a moze waga inna? porownasz z waga w domu . Szkoda , ze tak szybko wracasz buziaki
poziomka1905
28 sierpnia 2012, 23:19A ja w poniedziałek lecę do PL, ale tylko na 2 i pół dnia. Lekarzy kilku musze odwiedzić! Mam nadzieję że pogoda mi dopisze, bo po braku lata co roku w Irysowni to łakne słońca jak pustynia deszczu, a na wakacje jedziemy dopiero we wrzesniu i listopadzie :( Co do wagi to się nie przejmuj. Ja po pobycie w PL u mamy zawsze mam 4-5kg do przodu, ale potem w 3 tyg. w Irlandii jak się zawezme to spada spowrotem! A porządki w gospodarczym to niezła harówka zazwyczaj więc sie nieźle nagimnastykujesz kochana! Buziaki pa pa :)
lesnicza
28 sierpnia 2012, 22:44to rzeczywiście szkoda że musisz już wracać;/ ja byłam dziś obciąć włosy:P