Temat: W oczekiwaniu na MaLeŃsTwO ***

Witajcie kobietki:)
A wiec w związku z tym iż,powstała grupa zamknięta o temacie "Przyszłe mamuśki" i nie kazdy moze w niej uczestniczyc postanowiłam założyć nowy wątek w którym możemy od początku zacząć rozmowe oczywiście na temat upragnionych dzidziusiów :))) Wiele osób równiez jest nie zadowolonych ze nie moze dalej śledzić losów przyszłych mamusiek a wiec ma możliwosc ponownie to robic na tym wątku i oczywiscie równiez proszę o kulturę.Równiez mamuśki z grupy zamkniętej są tu mile widziane i prosimy o każdą waszą cenną rade czy pomoc.
A wiec zapraszam wszystkie chętne przyszłe mamuśki,które planują dzidzię,juz ją noszą w brzuszku,czy poprostu te które juz tulą swoje maleństwa w ramionach :)))
Jeśli chodzi o mnie to w ciązy jeszcze nie jestem ale mam nadzieje ze to juz na dniach nastąpi, z czego ogromnie ogromnie się ciesze :)))
A wiec zapraszam kochane do dyskusji :)))
jednak w Polsce o wiele lepsza ta opieka:) nie wyobrazam sobie mieszkac w Anglii, i łazic z takim rozwalonym kroczem, w koncu by sie zrosło, ale jaki ból, i nie wiadomo czy była by szansa na wiecej dzieci-bo te zrosty etc...
Pasek wagi
Iza a ty czulas ze cos jest nie tak, czy wszytko bylo ok i dopiero polozna ci powiedziala??? Ja zlapalam kontakt z polozna (Polka), mieszkala z naszym kolega na mojej ulicy - jakby co to ja bede prosic zeby przyszla mnie zobaczyc... Ona robila u nas w spzitalu jakis czas wiec pewnie wie jak to wyglada. Napisze do niej dzisiaj moze...
Iza nie bede skromna i powiem ze nie moge sie napatrzec na ta twoja Antosię
nagle przestało, az tak boleć mogłam bez problemu usiasc, w piatek pod wieczor po myciu bardzo źle sie poczułam, stan podgoraczkowy, w sobote wyszły szwy.... i czulam takie ciagniecie do przodu(ciezko to opisac) a dzisiejsza noc cięzka byla, musialam w ta wielka dziure włozyc sobie globulkę, zeby po antybiotykach zadna grzybica sie nie wdała... Nie chce nikogo straszyc, ale piszę to ku przestrodze, bo sama bym nie wiedziala, ze cos nie tak jest gdyby nie polozna...
Pasek wagi
jajku a gosia pisze ze u nas nic nie robia, chyba poprosze ta znajoma o zajrzenie tam po porodzie.... moze i krepujace to bedzie ale przynajmniej bede wiedizec co i jak...
krepujace raczej nie, mi zagladaly 3 kolezanki mojej mamy z pracy- pielegniarki i wcale mnie to nie krepowało:)
Pasek wagi
Witam :)
nie wiem Beata jak jest u Was w UK w szpitalach ale moje krocze po porodzie w szpitalu sprawdzali codziennie po dwa razy i jak przyszła położna do mnie do domu po tyg to też już się nie krępowałam zresztą przez całą ciąże byłam też badana więc ginekolog już ni budzi we mnie takiego skrępowania ;)
Izuś dobrze, że to wszystko się tak skończyło. Córcie masz prześliczną. Jeszcze raz Ci gratuluje i dużo zdrówka Wam życzę :))
A ja mam teraz w tym tyg jedną wielką bieganine ;( w niedzielę chrzciny i zakupów trzeba zrobić mnóstwo a już nie mówię ile kasy w to idzie no ale na dziecko się nie żałuje :)
Pozdrawiam i miłego dnia Wam życzę :)*
Hello

a ja dzisiaj mialam szanse zdecydowania czy chcialam ujrzec dzidzie juz za tydzien...ale nie potrafilam sie zdecydowac,wiec zostaje mi czekac kiedy synek zechce sam wyjsc....Troszke mi smutno z tego powodu,ale balam sie 2 cesarki i tego ze znowu bedzie mi ciezko dojsc do siebie i ze nie poczuje tego kontaktu z dzieckiem......W kazdym razie dzidzia ma juz ulozenie gotowe do porodu...ma glowke bardzo nisko(dziwne,bo moj brzuch ani troche nie opadl...) Mam to ulozenie 4 pkt z 5......Bede sie starala robic wszystko zeby nie musiec juz isc na kolejna wizyte...Oczywiscie bez zadnych wspomagaczy:herbatek czy tym podobnych,sex tez odpada.....
Izabelo współczuję Ci tych poporodowych przejść. I trzymam kciuki by teraz już wszystko wyszło na prostą:)
Cream, Naiwna
teraz wielkie wyczekiwanie na Waszych Chłopców - ciekawe który prędzej zdecyduje się przyjść na świat?

A ja przed momentem wróciłam do domu. Działo się dziś ze mną coś dziwnego - i chciałabym prosić o konsultację - czy to normalne;) Musiałam dziś bardzo dużo siedzieć i to w jednej, często niezbyt wygodnej pozycji. I zdarzyło mi się właściwie pierwszy raz, że cały czas drętwiały mi nogi. Na początku czułam mrowienie, a potem taka niemoc. Gdy wstawałam nogi były jak z kamienia, a stawy same się zginały i kilka razy o mało się nie przewróciłam. Do tej pory takie sytuacje były sporadyczne i wystarczało zmienić pozycję - dziś niestety nic nie skutkowało.

Wiecie jakie mogą być tego przyczyny? Co mogę zrobić by nie zdarzało mi się to częściej? Czy jest to niebezpieczne? (Bo skoro w jakimś sensie nie dotleniają mi się nogi, to jak to jest z Dzieckiem?) I czy po takich przygodach wskazane są ćwiczenia na mięśnie nóg?

Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki i sugestie:) I pozdrawiam:)
Witam
Ja dzisiaj trochę przeholowałam bo... prawie weszłam na Giewont. Bardzo dobrze mi się szło, szłam wolno spacerkiem i nawet nie wiem kiedy się tam znalazłam, weszłam na takie duże wzniesienie przed samym krzyżem - szłam 2 godziny od kas.
Teraz jestem dętka, bardzo czuję zmęczenie ale z brzuszkiem w porządku, nic nie boli więc chyba nie zrobiłam nic czego nie powinnam?? Jak myślicie bo zaczynam się zastanawiać.. Po drodze dużo jadłam i piłam, gdy się zasapałam odpoczywałam.. Przypomnę że zaczęłam 19 tydzień i przed ciążą dużo ćwiczyłam.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.