Temat: Masz chłopaka?

Jak często się z nim widujesz? Daleko od siebie mieszkacie?

Czy mogłabyś spotykać się z nim raz w miesiącu? (z uwzględnieniem, że widzisz go przez 3-4 dni pod rząd)

Mam narzeczonego, widzimy się średnio co drugi dzień, czasem po trzy dni z rzędu, czasem dwa przerwy ;) i w każdy weekend przynajmniej z jednym nocowaniem (jeśli nie z dwoma).

Nie wyobrażam sobie już widzieć go rzadziej ;)

Mam narzeczonego. Zamieszkaliśmy razem po dwóch miesiącach znajomości i mieszkamy od 2,5 roku. Przez ten czas tylko dwa razy rozstaliśmy się na 3 dni i kilka razy na niecałą dobę. Nie wyobrażam sobie widywać go raz w miesiącu. 

Himek napisał(a):

sacria napisał(a):

Mieszkamy razem i nie, nie wyobrazam sobie widywania sie raz w miesiacu, nawet na 4 dni. Nie wyobrazam sobie po prostu 26 dni osobno, to dla mnie slabo wrozy zwiazkowi, zarowno na poczatku jak i w pozniejszej fazie.
Mi się wydaje, że dłuższe rozłąki umacniają związek. Zawsze jest kontakt telefoniczny. :)

Ja sie nie zgodze, bo u mnie rozlaka doprowadzila do rozwodu. Ale to moje doswiadczenia;) Krotkie rozlaki- ok, ale na dlugo to zupelnie nie dla mnie i zawsze bede dazyc to bycia jednak blisko;)

Aktualnie nie mam, ale z moim byłym chłopakiem widywaliśmy się co 2-3 tyg. na 2-3 dni. Mało, ale dzieliła nas odległość 3500 km.

Mam od 10 lat. Już narzeczony niebawem ślub.  Mieszkamy  razem.

Mam od ponad roku. Dzieli nas 170 km, widujemy się co weekend, jednak studiujemy zaocznie więc co drugi weekend jest taki "okrojony" bo siedzimy na uczelniach praktycznie od rana do nocy. Myślałam, że z biegiem czasu będzie łatwiej przyzwyczaić się do rozłąki, niestety tak nie jest, a wręcz przeciwnie. Nie nadaję się na dłuższą metę do związku na odległość. Od czerwca planujemy zamieszkać razem, ale to jeszcze ponad pół roku. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz, kocham to poczekam ;)

Mieszkamy w tym samym mieście. Widujemy się średnio co drugi dzień - czasem rzadziej, czasem częściej ale nigdy nie mniej niż 3 razy w tygodniu. Jeden cały weekend w miesiącu (od piątku wieczorem do poniedziałku rano) spędzamy razem, zazwyczaj gdzieś sobie jedziemy na wycieczkę. 

Gdybyśmy mieli widywać się raz w miesiącu na 3 dni to bym chyba umarła z tęsknoty. To nie dla mnie. Na szczęście nie zapowiada się :D 

Dzieli nas z 40 km. Ale samochodem jest swietny dojazd . Znamy sie 5 lat, spotykamy sie niemal codziennie.

 Widzenie sie raz w miesiacu to dla mnie bylaby masakra. Nie czulabym ze mam kogos

Mogło by być.. na początku przez rok widziałam się ze swoim partnerem raz na dwa tygodnie przez jeden dzień.

Później raz na tydzień przez pół roku, a następne dwa lata raz na tydzień na 2-3 dni +wakacje razem. 

Teraz razem mieszkamy ;)

mieszkamy 30km od siebie i widujemy się 3/4 razy w tyg. Nie wyobrażam sobie widzieć się raz w miesiącu.I to uczucie jak wychodzi i wiesz że zobaczysz go za miesiąc itp. Raczej wolałabym już mieszkać razem.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.