Temat: Stracone pieniądze cz. 2.

Temat zakmnięty. Chyba sie nie dogadamy,może czegoś zazdrościcie? Ja mogę iść do pracy ale to i tak nie zmieni faktu,że te pieniądze poszły na marne ,bo nikt z tego nie korzysta i mamy długi i skromne zycie przez to. 

pisalam z przekasem ,tak samo jak moja poprzedniczka do kt sie odnioslas!

Pasek wagi

aj no i w pewnym sensie dach nad glowa to jest jednak luksus ,bo wielu moich znajomych ma mieszkania na kredyt ... a z praca roznie w dzisiejszych czasach....dzis jest jutro jej nie ma.dobre jedzenie to tez luksus a jak nie masz pracy i zyjesz z olowkiem to i pasztetowa staje sie luksusem... pojdziesz kiedys na swoje i czego ci nie zycze przekonasz sie ze nie zawsze starcza do 1 i wtedy to co wczesniej bylo oczywiste staje sie lux

Pasek wagi

barbie2015 napisał(a):

WaniliowoMalinowa napisał(a):

Ale taka prawda. To jak wytłumaczysz to,że moja rodzina  wraz z ojcem też nic  z tego nie ma ? Nawet nie moglibyśmy isc na wesele gdyby ktos nas zaprosił.
Oj, oj... jak mi przykro, jak niedobrze... Barbie nie pracuje, żeruje na rodzicach i jeszcze ma pretensje, że poza jedzeniem, dachem nad głową, wykształceniem i internetem nie może iść na wesele. Chlip, chlip... 
To Ty jak sie wychowywałaś? Chodziłas po smietnikach? Skoro dla Ciebie podstawowe sprawy jak jedzenie, dach nad głową to taki luksus?

A wyobraź sobie, że to luksus bo niektórzy nawet tego nie mają. Weź idź zajmij sie czyms pozytecznym, naucz szacunku do uczuć ojca albo znajdź prace. Najlepiej w górnictwie to Ci sie odrazu wszystkiego odechce. Narazie zachowujesz się jak rozpieszczona gówniara 

Pasek wagi

SashaSwift7 napisał(a):

to juz lepiej mogl mieszkanie kupic i splacac,lepsza inwestycja,bo chocby wynajac mozna.

Odnośnie wcześniejszego wątku o kredytach - kredyt od rodziny to też kredyt, nie wiem po co to silenie się na ironię. Po prostu inaczej rozpatruje się kredyt/pożyczkę, który nie jest oprocentowany i nie ma ścisłych wymogów kiedy trzeba go spłacić, żadnych dodatkowych odsetek i opłat. A inaczej kiedy ma się wysokie odsetki i kary gdyby coś się w spłacie przesunęło. To chyba oczywiste.

A mieszkanie - gdzie można kupić mieszkanie za 80 tysięcy, w takim stanie żeby mogli się tam wprowadzić lokatorzy? Jak mniemam musi być w miarę lokalizacji, żeby ktoś je chciał w ogóle wynająć. Poważnie pytam - i co by to miało być? Kawalerka w bloku z lat 80tych? Doskonała inwestycja.

a wogole konczac moje dywagacjie to mam wrazenie ze swojego ojca poza tym ze nie szanujesz bo to ewidentnie tu wychodzi to ty ani go nie kochasz ani nawet nie lubisz bo preciez w twoim odczuciu nic z niego nie masz !!! tylko same zgryzoty i rozczarowania ....i jak juz tak bardzo ci chodzi o twoje rodzenstow - to sie nudno powtorze idz do pracy ,dorzuc sie do budzetu domowego to i oni skorzystaja ...pozdrawiam i zycze wytwalosci w odbieraniu atakow na twoja szanowna osobe a i szczescia i 6 w totka 

Pasek wagi

behavenicely napisał(a):

barbie2015 napisał(a):

WaniliowoMalinowa napisał(a):

Ale taka prawda. To jak wytłumaczysz to,że moja rodzina  wraz z ojcem też nic  z tego nie ma ? Nawet nie moglibyśmy isc na wesele gdyby ktos nas zaprosił.
Oj, oj... jak mi przykro, jak niedobrze... Barbie nie pracuje, żeruje na rodzicach i jeszcze ma pretensje, że poza jedzeniem, dachem nad głową, wykształceniem i internetem nie może iść na wesele. Chlip, chlip... 
To Ty jak sie wychowywałaś? Chodziłas po smietnikach? Skoro dla Ciebie podstawowe sprawy jak jedzenie, dach nad głową to taki luksus?
A wyobraź sobie, że to luksus bo niektórzy nawet tego nie mają. Weź idź zajmij sie czyms pozytecznym, naucz szacunku do uczuć ojca albo znajdź prace. Najlepiej w górnictwie to Ci sie odrazu wszystkiego odechce. Narazie zachowujesz się jak rozpieszczona gówniara 

w gornictwie to bedzie trudno ,kopalnie nie retowne i zamykaja ,kamieniołomy tez nie sa trendy .... ciezko bedzie z praca dla takiej PANI hrabianki ;-)

Pasek wagi

barbie2015 napisał(a):

WaniliowoMalinowa napisał(a):

Ale taka prawda. To jak wytłumaczysz to,że moja rodzina  wraz z ojcem też nic  z tego nie ma ? Nawet nie moglibyśmy isc na wesele gdyby ktos nas zaprosił.
Oj, oj... jak mi przykro, jak niedobrze... Barbie nie pracuje, żeruje na rodzicach i jeszcze ma pretensje, że poza jedzeniem, dachem nad głową, wykształceniem i internetem nie może iść na wesele. Chlip, chlip... 
To Ty jak sie wychowywałaś? Chodziłas po smietnikach? Skoro dla Ciebie podstawowe sprawy jak jedzenie, dach nad głową to taki luksus?

Tak, za luksus uważam fakt, że nie musisz pracować mimo młodego wieku i stać Cię na zaspokojenie podstawowych potrzeb nawet z bonusem skoro masz dostęp do internetu. Tak, dobrze widzisz - internet to luksus, nie podstawowa potrzeba.

Od skończenia liceum sama na siebie zarabiam i sama się utrzymuję, wcześniej podejmowałam prace dorywcze kiedy tylko mogłam i w życiu nie powiedziałabym moim Rodzicom, że na coś mają mi dać albo coś zapewnić. Tym bardziej nie rozliczałabym ich z ciężko zarobionych pieniędzy. Dostałam od nich ogrom miłości i wsparcia, posłali mnie do szkoły, nauczyli szacunku do ludzi, pracy i pieniędzy. Uważam, że w tym momencie to ja powinnam pomagać im, a nie oni mnie. 

A Ty, zamiast wydziwiać i wymyślać sobie problemy - weź się do pracy. Może kiedy zobaczysz jak wygląda prawdziwe życie przestaniesz szukać sensacji.

Kiedy byłam w Twoim wieku, autorko, nie było markowych ubrań , lepszych/gorszych kosmetyków, telefonów komórkowych, ogólnodostępnych komputerów a o internecie nikt nie słyszał. Za to był krem Nivea, szare mydło i buty Relaksy. Wszyscy mieli to samo i nikt nie narzekał. A kiedy moi rodzice stracili  sklep z którego utrzymywali cala rodzinę, spakowałam walizkę i wyjechałam za granice. A ponieważ przez pewien czas nie mieli żadnego dochodu, przysyłałam im pieniądze na utrzymanie i spłacałam ich długi, dopóki nie stanęli na nogi . Proponuje Ci przyjąć inna niż obecna postawę, bo Twój ojciec potrzebuje wsparcia a nie nagonki. A swoja droga, stawiał to piętro w tajemnicy przed matka? Ona o tym nie wiedziała, ze teraz się z nim awanturuje? A moze cieszyła się, ze ma duży dom, i będzie miała jeszcze większy, bo wszyscy dookoła będą zazdrościć. A teraz nagle zmiana frontu. Wybacz, ale nie uwierzę, ze Twój ojciec robil rozbudowę bez porozumienia z matka.

I w takich to czasach żyjemy, ze nie mamy po równo. Każdy ma tyle, ile sobie wypracuje. Dlatego swiat się dzieli na bogatych, biednych i tych pośrodk.

Pasek wagi

barbie2015 napisał(a):

aszczyn napisał(a):

barbie2015 napisał(a):

aszczyn napisał(a):

Dziewczyny, przestańcie jej odpisywać. To jest kolejny Troll, który się cieszy do monitora  Zgrozo!! 11 stron debilnego tematu, a ja je wszystkie przeczytałam! Pozdrawiam weekendowych pracoholików 
Jesteś dziwna,bo ja nie mam nic do roboty.Gdybym była trollem to wymyślałabym fajne smieszne tematy....
To jak nie jesteś trollem to się lepiej zapisz do przychodni psychiatrycznej, bo z Twoimi zapędami stalkerowskimi i roszczeniowym podejściem do rodziców idealnie się kwalifikujesz do izolatki. 
Ale taka prawda. To jak wytłumaczysz to,że moja rodzina  wraz z ojcem też nic  z tego nie ma ? Nawet nie moglibyśmy isc na wesele gdyby ktos nas zaprosił.

teraz juz jestem pewna ze to trol :)

Pasek wagi

mayuko napisał(a):

Kiedy byłam w Twoim wieku, autorko, nie było markowych ubrań , lepszych/gorszych kosmetyków, telefonów komórkowych, ogólnodostępnych komputerów a o internecie nikt nie słyszał. Za to był krem Nivea, szare mydło i buty Relaksy. Wszyscy mieli to samo i nikt nie narzekał. A kiedy moi rodzice stracili  sklep z którego utrzymywali cala rodzinę, spakowałam walizkę i wyjechałam za granice. A ponieważ przez pewien czas nie mieli żadnego dochodu, przysyłałam im pieniądze na utrzymanie i spłacałam ich długi, dopóki nie stanęli na nogi . Proponuje Ci przyjąć inna niż obecna postawę, bo Twój ojciec potrzebuje wsparcia a nie nagonki. A swoja droga, stawiał to piętro w tajemnicy przed matka? Ona o tym nie wiedziała, ze teraz się z nim awanturuje? A moze cieszyła się, ze ma duży dom, i będzie miała jeszcze większy, bo wszyscy dookoła będą zazdrościć. A teraz nagle zmiana frontu. Wybacz, ale nie uwierzę, ze Twój ojciec robil rozbudowę bez porozumienia z matka.I w takich to czasach żyjemy, ze nie mamy po równo. Każdy ma tyle, ile sobie wypracuje. Dlatego swiat się dzieli na bogatych, biednych i tych pośrodk.

"Wszyscy mieli to samo i nikt nie narzekal" lol Ciekawe w takim razie dlaczego ludzie uciekali z kraju ryzykujac utrata wolnosci,a kiedy PRL odszedl w zapomnienie,wiekszosc spoczenstwa odetchnela z ulga.rzeczywiscie,wiekszosc ludzi jakich znam,wychowanych w latach 60-80 w PL nie zamieniloby dzisiejszych czasow na tamto wiezienie .wydaje mi sie ze to raczej sentyment do lat twojej mlodosci przez ciebie przemawia.sorry za offtop ale smiesza mnie takie teksty.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.