- Dołączył: 2012-02-12
- Miasto: Legnica
- Liczba postów: 6
12 lutego 2012, 12:08
a
Edytowany przez sokzpomaranczy 27 lutego 2012, 13:48
- Dołączył: 2010-01-30
- Miasto: Słupsk
- Liczba postów: 22630
12 lutego 2012, 14:36
Rób jak uważasz.
Jak bym wysłała na leczenie do zakładu zamkniętego.
- Dołączył: 2008-08-16
- Miasto: Ulgu Buga
- Liczba postów: 567
12 lutego 2012, 14:38
Pewnie bedzie cie chcial zlamac, moze bedzie przynosil kwiaty, przepraszal, obiecywal poprawe, deklarował milosc itp. ale to wszysytko to klamstwa, wszystko co zle i tak wroci
- Dołączył: 2011-01-07
- Miasto: Białystok
- Liczba postów: 594
12 lutego 2012, 14:40
Żeby wysłać kogoś na leczenie to potrzeba chęci tej osoby, a jak widać to On nie ma zamiaru iść na leczenie, nie chce tego, bardziej niż na niej zależy Mu na coweekendowym upijaniu się. Może jak autorka się wyprowadzi to coś mu się przestawi w głowie.
12 lutego 2012, 14:42
matko ii ty to znosisz......... ja bym tak sobie nie dalam trzeba byc twardymmm .. sory lepiej juz nie bedie bedzie juz tylko gorzej
- Dołączył: 2010-01-30
- Miasto: Słupsk
- Liczba postów: 22630
12 lutego 2012, 14:42
A pytała Go?
Kazała?
Niech postawi sprawę jasno.
Albo JA albo alkohol!
Jeśli JA - to jedziesz się leczyć.
12 lutego 2012, 14:59
Nie zastanawiaj się już dłużej i odejdź...
- Dołączył: 2011-02-26
- Miasto: Szczecin
- Liczba postów: 3768
12 lutego 2012, 14:59
Jeżeli do tej pory nic się nie zmieniło, to tak już zostanie, nie ma co się łudzić.
Wiem, że to trudne, ale jedynym rozwiązaniem jest odejście. Miałam kiedyś podobny problem, ale związany z czymś innym niż alkohol. Było ciężko, ale po ponad 3 latach odeszłam. Teraz jestem szczęślwa z kimś innym i nie ma żadnych tego typu problemów. ;)
- Dołączył: 2008-12-21
- Miasto: Gdańsk
- Liczba postów: 5682
12 lutego 2012, 15:17
nigdy w życiu z alkoholikiem!!!! chyba nie wiesz co to znaczy
- Dołączył: 2010-05-27
- Miasto: Paralia
- Liczba postów: 2966
12 lutego 2012, 15:22
Niestety ale jeśli on sobie nie uświadomi, że musi to zmienić i jeśli nie pójdzie się leczyć to nie ma co liczyć na to, że przestanie... on pewnie myśli, ze nie ma problemu... niestety może jeśli odejdziesz on sobie uświadomi, że powinien coś ze sobą zrobić, ratować WAS... tak jak piszesz jesteś za fajną babką, żeby płakać przez niego- uwierz lepsze jest bycie samemu niż z alkoholikiem;/
- Dołączył: 2010-10-04
- Miasto: Nieznano
- Liczba postów: 5421
12 lutego 2012, 15:26
przeciez pisala ze mowila mu ze odejdzie jak nie przestanie....
a on alkoholikiem jest...nie musi pic codziennie zeby nim byc...
dobrze robisz odchodzac....