27 grudnia 2011, 22:47
tak w skrócie ,żona matka sprzątaczka praczka kucharka służąca te cechy zauważyłam u siebie robie wszystko dla mojej rodzinki żeby było miło dobrze ciepło itp. a dla siebie niemam już sił czy ja niebęde egoistką jeśli zmienie całe moje zycie i zaczne myśleć najpierw o sobie a potem o dzieciach i mężu .przechodze derpresje i pani psycholog kazała mi sie obudzić i żyć dla siebie .
a jak to jest z wami czy tylko ja jestem więżniem samej siebie
Edytowany przez hana111 27 grudnia 2011, 23:05
- Dołączył: 2011-02-15
- Miasto: Syberia
- Liczba postów: 9620
27 grudnia 2011, 23:55
wprowadzaj zmiany powoli
osobiscie odradzam wielką rewolucję, stopniowo dokladaj innym obowiązków, tak aby każdy łacznie z Tobą się sprawnie przestawił.
Bądź też konsekwentna w tym co robisz, moja mama jest taka jak ty.
Wszystko robi sama, nikogo o pomoc nie poprosi, jak sie pytam co robić - to ona sama lepiej zrobi, a jak już się narobi jak dziki wół jest zrozpaczona, że wszystko jest na jej głowie i nikt jej nie pomaga.
Ani to dobre dla nas (dzieci - juz doroslych), ani dla niej.
- Dołączył: 2011-09-03
- Miasto: Łódź
- Liczba postów: 810
28 grudnia 2011, 00:01
Swoją drogą zastanawia mnie, skąd przekonanie że mężczyźni oczekują od swoich żon, że będą matkami-Polkami? ;) To raczej Wy same ustawiacie się w takiej życiowej roli. Najpierw "dziecko jest najważniejsze" doprowadzone do wręcz obsesji, "trzeba zakasać rękawy", a później nagle któregoś dnia stojąc w kuchni ze ścierką w ręku zonk, że życie gdzieś przeleciało obok. Faceci nie tego chcą. Ale skoro tak jest, to się przyzwyczajają. ;)
- Dołączył: 2009-07-25
- Miasto: Aha
- Liczba postów: 4104
28 grudnia 2011, 00:09
ale kiedys nadchodzi taki dzien , ze facet chce dziecko.. to kobieta rodzi, potem odchowuje... czasem nie ma wyboru.. a wiadomo, ze facet wiecej zarobi.
to jest schemat, ktorego nie da sie obejsc, o ile jak moi szefowie maja- czyli mnie- nianie..
Edytowany przez 20mniej 28 grudnia 2011, 00:10
28 grudnia 2011, 00:54
zapisz się do PO, tam dopiero nauczą cię, jak żyje się lepiej, wszystkim!!:)
- Dołączył: 2011-11-22
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 2574
28 grudnia 2011, 09:12
W interesie Twoich dzieci jest, żeby miały szczęśliwą mamę. Jeśli pomyślisz o sobie, one na tym skorzystają, nauczą się samodzielności i szanowania potrzeb innych ludzi.
- Dołączył: 2009-04-05
- Miasto: Raj
- Liczba postów: 1325
28 grudnia 2011, 09:33
Trzeba się tak zorganizować, żeby mieć czas na dom, dzieci, męża i siebie.
- Dołączył: 2007-04-09
- Miasto: Tu
- Liczba postów: 24673
28 grudnia 2011, 09:35
a czego oczekiwalas? na tym polega malzenstwo
28 grudnia 2011, 09:49
malzenstwo nie polega ( w mojej ocenie) za robienie wszystkiego wszystkim. maz tez jest i tez moze uprac i ugotowac.albo przynajmniej posprzatac, zajac sie dziecmi
ja moge lezec i siedziec na forum, a moj jak uzna za sluszne ze trzeba posprzatac to nie zgarnia mnie z lozka mowiac "to twoje zadanie, ty jestes kobieta i masz obowiazek sprzatac" tylko wstaje i robi cos. ja najwyzej wstane za godzine czy dwie i cos dokoncze czy porobie.
- Dołączył: 2007-04-09
- Miasto: Tu
- Liczba postów: 24673
28 grudnia 2011, 10:23
niektore laski takie sa, Ze nauczą wybranka ze robia wszystko za niego, obiadek pod nos itd, i to juz na etapie mieszkania razem ot tak bez slubu, wiec ciezko oczekiwac by po slubie bylo inaczej