Temat: Rodzice nie akceptują chłopaka

Spotykam się z pewnym chłopakiem. Fakt może nie jest ideałem ale nie jest aż taki najgorszy. Wczoraj moja mama dowiedziała się, że z nim jestem, chociaż tak naprawdę spotykamy się narazie niezobowiązująco ale mam nadzieję, że coś z tego będzie. Wróciłam do domu a ona do mnie z wielkim żalem i złością dlaczego z nim jestem i czy już naprawdę nie miałam z kim (to jest już trzeci chłopak, którego nie akceptuje). Powiedziała, że pogada z jego matką, że nie chce mnie z nim widzieć, zapytała się czy do niego chodzę wieczorami. Zaprzeczyłam a ona, że i tak się prawdy dowie. Uważa, że to, że ona nie widzi nie znaczy, że ludzie nie widzą i że ona się nie dowie. Zawsze miałam z nią dobry kontakt, była dla mnie autorytetem, ale teraz zaczyna mnie atakować mówiąc że jej wstyd przynoszę, że udaję niewiniątko a mam dwie twarze, że od pewnego czasu zbiera na ten temat informacje i chociaż ja wszystkiemu zaprzeczam ona jak na spokojnie zaczenie o tym myśleć to jej się wszystko w jedną całość układa więc to co ludzie gadają ma sens, a ja wychodzę na kłamczuchę w jej oczach. No ale co mam jej mówić skoro wiem, że ona jak i ojciec są temu wszystkiemu przeciwni? Już nie wytrzymuje..
obojetne mi to, ale nie kazde maja Taka wyobraznie;-p

nie wierzysz to sie nie wypowiadaj.. przeciez Ci nikt nie kaze oceniac mojej sytuacji, a tym bardziej zarzucac mi ze klamie.

rodzice nie pytali sie ciebie gdzie sie podziewalas?

odwiedzili mnie nawet dwa razy w szpitalu. ale wymyslilam im cos tam zeby nie wiedzieli dlaczego tam sie znalazlam. i poprosilam w szpitalu o nieinformowanie nikogo o moim stanie zdrawia

w sumie racja, moglas miec miesiaczki krwotoczne. ja lezalam z torbielami, inne panie mialy miesniaki 
> odwiedzili mnie nawet dwa razy w szpitalu. ale
> wymyslilam im cos tam zeby nie wiedzieli dlaczego
> tam sie znalazlam. i poprosilam w szpitalu o
> nieinformowanie nikogo o moim stanie zdrawia
weź się nie ośmieszaj, po poronieniu leży się na patologii ciąży! 

kręci i zmyśla, nie wiem po co ?

> ja wiem ze u Was w zyciu nic sie nie dzieje,
> rutyna i te sprawy.. ale to nie znaczy, że u mnie
> też jest taki zamuł i nie może nic się wydarzyć.

Huh.........to ja wole swoja rytune od Twojego "kolorowego " zycia:)

Pasek wagi
dziewczyna moze miec 1 oddzial ginekologiczno-polozniczy 
 
przyszlam z przydatkami do jedno ze szpitali czestochowskich i czekalam na koryatrzu, panie w ciazy spracerowaly na ogolnym oddzialne ginekologiczno-polozniczym. 

w tym szpitalu - gdzie lezalam na operacji sa dwa oddzialy na 1 pietrze - patologia ciazy - widzialam rodzinki w fartuchach do odwiedzin i moj ginekologiczny. i byla niedziela i byli jacys ludzie. okazalo sie ze dziewczyna poronila, zrobili zabieg i zawiezli obok do sali.



wcale nie lezalam na patologii ciazy.. zawiezli mnie na badanie kilka razy na oddzial ginekologiczno-polozniczy.. i to na tyle

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.