Temat: Rolki działają cuda z nogami i pośladkami

Taki temacik po moim dzisiejszym otwarciu sezonu.
90 minut jazdy z małą w wózku i dobre 1000 cal mniej
.

Cieszyć się a nie pytać

ale sobie poczytalam o zrolowanych :)): ja uwielbiam rolki!!! mam znakomite miejsce do jazdy bo promenada wzdluz morza jest genialnie rozna i superowa...ale ostatnio 7 dni wiatry i deszcze i sztormowe pogody!!! i tylko raz sie wybralam, juz taka cala zadowolona a tu angle lunela ja diabli i kurcze bardziej czulam sie jak na lodzie niz na ziemii :):) poslizgi niekontrolowane :):) ale juz dzis zamierzam wyjsc :):) wicher masz race z tym wiatrem :) zadna przyjenosc ale jak daje czadu nozkom :):) ja musze moj czas jeszdzenia przedluzyc bo maksymalnie jezdze 90min wiec trza do 2 godzin dociagnac :):) nawet nie wiedzialam ze tyle osob uwielbia roleczki :):) powodzonka i bede was tu na forum obserwowac i oczywiscie bede rozwniez zdawac wam relacje co do swoich efektow :):) buziole!!papapa

kolejna zarollowana maniaczka was wita:)  Uwielbiam szusować na roleczkach . Zamieniam nawet środek transportu z tramwaju na rolki i tak sobie jeżdże na uczelnie. Wychodzi tak ok.50 min z wiatrem w jedną stronę. Niestety moim udom to juz raczej nic nie pomoże . Efekty są w postaci mocniejszych nóg i lepszej kondycji ale jeśli chodzi o kg i obwody to...no cóż może przynajmniej neutralizują moje orzarstwo...nawet nie chcę sobie wyobrarzać jak bym wyglądała bez tych roleczek. 
Ja juz sie nie moge doczekac az pogoda sie poprawi bo stesknilam sie za rolkami
słoneczko:)
Zazdroszczę, bo zawalony jestem. U mnie też jest słoneczko, ale nie będę mógł skorzystać z dobrodziejstw śmigania na rolkach. Chociaż, może po 20stej. Nie mówię nie. Zobaczymy.

Zrollowany,
.
Ja sobie bylam 2 razy wczoraj :) jak zwykle latwo tylko z wiatrem a pod wiatr troszke gorzej :):) no i dzis z ranca tez bylam i zamierzam po pracy o 8 rowniez sie wybvrac tylko ze strasznie zimno sie zrobilo i zobaczymy :) pozdrowionka dla rolkowcow!!!
Ja zmaierzam jutro rano wstac o 7,godiznke pciwczyc i pojsc na rolki:)a jak z realizajca to sie okaze;)

I udało się! Znalazłem się na rolkach przed 21wszą. Grubo po 22giej skończyłem. Te 6 dni przerwy dobrze mi zrobiło. Śmigałem na maksa i tylko przez pierwsze 30 minut czułem nogi, a później już było OK. Przy okazji trafiłem na jakąś fajną imprezkę techno (albo jeszcze dzień dziecka świętowali, albo 650 lecie miasta, ale czy to ważne?), niezła muza leciała, aż zachęcała do szybszej jazdy. Ludzi co niemiara ciągnęło alejką, ale tym przyjemniej się manewrowało (zwłaszcza po zmroku he, he) i nie trzeba było słuchać mp3. A po ciemaku już ze 2 lata nie jeździłem. Zapomniałem, jakie to przyjemne. Następnym razem zabiorę ze sobą czołówkę, to będę co nie co widział, a może raczej będę widziany ;).

Kompletnie dzisiaj zrollowany, .
Zazdroiszce Ci,ja od ponad tygodnia nie bylam na rolkach i dzis pewnie znowu nie pojde!moze jutro rano?:( smutno :(

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.