Temat: Chipsy

Uwielbiam chipsy i to takie moje małe uzależnienie. Kilka lat temu prawie codziennie pożerałam dużą paczkę. Teraz gdy się nie odchudzałam jadłam w mniejszych ilościach. Tak ogólnie starałam się ich nie kupować, ale czasami normalnie dopadała mnie ochota na chipsy i choćbym nie wiem co, to nie przechodziło, dopóki ich nie zjadłam, a nie kończyło się na kilku, tylko 160 gramowej paczce kilka razy w tygodniu. I teraz tak mi się chce nawpieprzać ichhhhhh.... Jak się powstrzymać?
Ja kiedyś też tak miałam, jadłam chipsy bardzo bardzo często i to wielkie paki. Jednak od października zeszłego roku po prostu postanowiłam sobie - koniec z tym. I od tego czasu zero. Oczywiście nadal je uwielbiam, często patrzę na nie tęsknym wzrokiem w sklepie, ale nie kupuję. Raz też rodzice sobie kupili do domu a ja bez problemu wysiedziałam sobie obok miski pełnej tego smakołyku. :)
 Wystarczyło tylko mocne postanowienie. Powodzenia w Twoim rzucaniu tego nałogu!
ja tez je uwielbiam....
Moje sposoby- omijam stoiska
Mężowi nakazałam wyjmować z koszyka jak już tam trafią
staram się nie myśleć, a jak pomyślę to szybko zając czymś myśli żeby nie myśleć!
Pasek wagi
i właśnie teraz naszła mnie ochota na chipsy 
Jak ja kocham chipsy *.* i też potrafiłam codziennie zjeść paczkę 160g a jak bym mogła to bym i z dwie zjadła  ale teraz w końcu ogarnęłam się z dietą i ćwiczeniami i od tygodnia nie miałam chipsa w ustach i na szczęście na razie mnie nie ciągnie ale ciekawe jak długo 

wojnierz napisał(a):

ja tez je uwielbiam....Moje sposoby- omijam stoiska Mężowi nakazałam wyjmować z koszyka jak już tam trafiąstaram się nie myśleć, a jak pomyślę to szybko zając czymś myśli żeby nie myśleć!

A: Marku, czy mógłbyś wyjąć te chipsy w koszyka?
B: Ale przecież Ty je tam wsadziłaś..
A: Marku, proszę Cię, wyjmij.

Tak to sobie wyobrażam.. xD

Ej, dziewczyny, współczuję wam. Ja za chipsami nie przepadam, chociaż w podstawówce to jadłam codziennie, szczególnie Cheetosy, Twistosy i Laysy. Teraz natomiast nawet na imprezach wolę się nażreć ciastkami z czekoladą, niż chipsami. 

też kiedyś po szkole zawsze zachodziłam do sklepu i kupowałyśmy z kumpela, w tygodniu potrafiłam zjeść 4 paczki -.-
i nadal je uwielbiam ale staram się jeść paczkę na kilka tygodni. I jeśli już to lays pieczone, są pyszne :)
Jak ja się cieszę, że przed dieta bardzo rzadko jadłam chipsy a teraz juz w ogóle i wcale mnie nie ciągnie. Tobie polecam zrobić np. plasterki cienkiej szynki obtocz w przyprawach i do piekarnika. Smaczne :)

wojnierz napisał(a):

ja tez je uwielbiam....Moje sposoby- omijam stoiska Mężowi nakazałam wyjmować z koszyka jak już tam trafiąstaram się nie myśleć, a jak pomyślę to szybko zając czymś myśli żeby nie myśleć!


hahah  dobry pomysl , przynajmniej maz do czegos sie przydaje :D moj na szczescie chipsow nie lubi , lubi paczki , ktorych ja nie lubie , albo ciastka jak delicje - tez nie lubie -pomarancza i czekolada bleee :D
Fuj chipsy mimo tego ,ze jestem gruba nigdy nie lubiałam i nie lubie chipsów dla mnie są obrzydliwe
Pyszny zamiennik chipsów to pieczone warzywa! Buraki, marchewki, pietruszkę, ziemniaki pokroić w plasterki posypać ziołami i innymi uluionymi przyprawami, piekarnik nagrzać do 180-200 stopni (nie pamiętam dokładnie) i piec do wysuszenia :) Do tego jakiś dip, gęsty serek naturalny + czosnek :) Można zamiast warzyw użyć jakiejś wędlinki 

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.