Temat: SMACZNIE DOPASOWNA-START W SOBOTĘ 6 GRUDNIA

Hej dziewczyny i chłopaki :) Po ok 2 letnim zastanawianiu się, męczeniu Kopenhaską i innymi cudami, gdy kg jak się okazało nie odeszły w bezdenna otchłań tylko poszły na chwilkę po "kolegów" z którymi wrócili ;) .... po przeczytaniu dziesiątek pozytywnych opinii na różnorakich portalach by nie być stronniczą - dziś wykupiłam SMACZNIE DOPASOWANĄ na 3 msc :) Chcę schudnąć w sumie min 20 kg ( poza dietą będę ćwiczyć z Ewą Chodakowską-taki jest action plan przynajmniej :))
Ktoś zaczyna ze mną? W grupie łatwiej :)
Pasek wagi
Dziś mam 1360 kcal. I będę się tego trzymać. Dzień bez aktywności fizycznej.
Wczoraj było podobnie, ale wczoraj nie trzymałam diety za bardzo - ale, ale - nie zjadłam też słodyczy, tylko trochę nadprogramowej owsianki z owocami. Poszłam na długie wybieganie i mój pulsometr powiedział, że spaliłam 1400 kcal w czasie 2h. Oczywiście mógł przekłamać trochę. Ustaliłam ze sobą, że jak idę na takie długie bieganie i tle kalorii spalam, to przysługuje mi jakiś posiłek regeneracyjny, ale przemyślany, niesłodyczowy. Bo inaczej to bez sensu takie bieganie - mięśnie się nie regenerują, jestem śpiąca i rozdrażniona, niedojedzona. A w pozostałe dni trzymam dietę. Czyli praktycznie mogę sobie dodawać coś w sb i nd, bo wtedy staram się chodzić na 2h poćwiczyć.
I nie bardzo wiem, jak te swoje postępy teraz kontrolować, odkąd doszłam do wniosku, że jak ćwiczę, to mi kilogramy tak nie spadają. Próbuję centymetrem, ale czasem trochę puchnę po ćwiczeniach i to też nie jest takie miarodajne. No nic, poobserwuję się ze 2 tygodnie i zobaczę jak efekty.

chanach77! widać efekty! widać jak nic! Na udach i na pupie! Gratuluję!

U mnie dziś słońce :)

Chanach77: Widać efekty i to bardzo!! :) Gratuluję!! :)

Ja ze swojej strony chciałam się pochwalić, że dziś wróciłam do wagi sprzed świąt hihi :)
To chyba jest jakiś sukces, skoro takie obżarstwo spowodowało wzrost wagi tylko na kilka dni ;)
Dzisiejsza waga to 74,3 :)) A więc spora różnica od tego co mam na pasku ;) 
Pasek wagi
Gratuluję Katatarina... :) u mnie to ostatnio waga ciągle raz do tyłu raz do przodu (w ciągu tygodnia jak się ważę) w niedziele ważyłam 66,6 kg, w poniedziałek wieczorem jak zawsze byłam na aqua aerobiku i to 2x45 minut bo sobie odrobiłam jedne zajęcia...prawie ledwo żywa już byłam... :) se myślę tyle poćwiczyłam ważę się we wtorek a tutaj 67 kg a dieta trzymana... i po jasny gwint tyle ćwiczyłam... :) nastawiłam się powinno być mniej a tu taka niespodzianka... :) ciekawa jestem co będzie w sobotę podczas "prawdziwego" ważenia :) poza tym mam już dosyć tego remontu łazienki... :/ skończyliby już i poszli... :) o i rano u mnie lało, a potem piękne słońce było...a teraz ciemne szare chmury naszły jakby miał sypać śnieg za moment... ot wiosna :)
Witajcie, ten tydzień znowu przyniósł mi 0,5kg na plusie, dietka trochę na bakier trochę słodkości wpadło. ale za to trochę  centymetry spadły zwłaszcza na brzuchu co mi najbardziej zależało :-) 
Gratuluję spadku anida84 :) po troszeczku pomalutku do celu... :) a słodkości też raz od czasu muszą umilić nam dietę ;)

WRACAM!!! WRÓCIŁAM NA DOBRE TORY :))))
Jak słusznie zauważyła agulka :) w wiadomości do mnie -  zniknęłam :) a wiecie dlaczego? Normalnie było mi wstyd :) od początku tak ostro walczyłam o każdy kg a przez świąteczne odpuszczenie i jakieś takie załamanie woli, trochę motywacji - bo bardzo wiele osób (w tym moja mama, która jest moim najostrzejeszym krytykiem) mówi, że już wyglądam super i nie potrzeba mi więcej chudnąć zatrzymałam się... wręcz waga wzrosła o 1 kg, tylko z mojej winy,, podjadania, słodyczy... nawet kilka razy jadłam w nocy. Rano byłam na siebie wściekła. I tak oto ubiegły tydzień zakasałam rękawy i wzięłam się ostro do pracy :) I OD RAZU SPADECZEK DZIŚ - 1 KG, tym razem pociągnę do końca- bez koniecznych czasem ( 21-24/04 mam szkolenie w Ustroniu /tym na południu ;) -  może któraś z Vitalijek miejscowa?:P) odstępstw. Trzymajcie proszę kciuki za mnie i dawajcie mi kopa!!! Od tej chwili z każdej pierdoły ślubuję się Wam spowiadać :) a Wy bez ogródek mnie opierniczajcie :)))
AGULKAA -  DZIĘKUJĘ SŁOŃCE!!! :)))):*
Pasek wagi
No kruca fuks wróciła! już myślałam, że odleciała w siną dal ze swoimi motylkami... :) a tu wzięła nas z zaskoczenia o kilogram lżejsza :> :*
A ja pomyślałam, że Ty na sesji i zdjęć wyczekuję.

Ja tez po świętach trochę odpuściła. Tak jakoś słodycze mi się zaczynają wkradać, chociaż sama zabraniałam. Ale tak malutko no i metoda wodna mi pomaga, w czwartek - 1 było.
Już miałam sobie ogólnie odpuścić, ale na koniec maja na wesele idę to chcę się trochę jeszcze wylaszczyć.
Pasek wagi
A ja nie mogę się ogarnąć po świętach.. co prawda wróciłam do wagi sprzed Świąt ale nie wróciłam do stanu pełnej mobilizacji sprzed świąt.
I jakoś nie mogę się wziąć w garść. Ciągle coś przekąszam. Tu coś złapię, tam coś chrupkę, kurka co ze mną ? :-(
Po obiedzie np siadam "na chwilę" przed TV, otworze przed sobą pudełko z musli i wcinaaaaaam.
Głupia :-(

Waga póki co spada ale nie wierze, że to podjadanie nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi.

Waga na dziś 73,6 kg. Więc w sumie niby jest ok, ale czekam na skutki uboczne podjadania.
Dziś z racji tego, że mam wolny weekend od szkoły (1 raz od dawna, nie licząc Świąt) i z racji tego, że w końcu świeci nieśmiało słoneczko zrobię sobie trening w ogrodzie (grabienie, etc.)
A ogród spory. Ciekawa jestem ile kcal spalę :D
Pasek wagi
No coś jest z tymi słodyczami ;/ mnie też dopadają... dopadły i dziś, zgodnie z zamierzeniem -  spowiadam się. Pochłonęłam  wafli ryżowych... o smaku karmelowym :) wiem, że to niedużo kalorii, ale słodycze.
Dziewczyny, wyzwanie widzę, że mamy już grupowe, jak się na te słodkości i chęć na nie uodopornić??????
no, START -  BURZA MÓZGÓW KOCHANE :)
Pasek wagi

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.