10 stycznia 2011, 09:02
Hej,
jest tu ktoś chętny na ONZ?
W grupie raźniej
12 stycznia 2011, 22:41
Ja już byłam raz na ONZ, potem przeszłam na MŻ i nie miałam jojo ;) Chyba trzeba po prostu rozsądnie z tej diety wyjść ;)
13 stycznia 2011, 06:32
hej Kochane ktoś tu jeszcze został?
przepraszam że nie zaczęłam z Wami - nie obiecuję też że wytrwam do końca, na razie zrobię 1 dzień, ponieważ nie wiem jak się będę czuła. Dziś miał być mój 3 dzień kopenhaskiej, ale się fatalnie czuję. jestem nie do życia, dlatego spróbuję ONZ.
Wiem, że miałam zacząć z Wami, ale coś mnie podkusiło na kopenhaską no ale to był błąd. Trzymajcie za mnie kciuki , że chociaż 1 dzień wytrwam na ONZ - mam zaburzenia odżywiania, i przez tę "żarłoczność psychiczną" często zawalam, chyba mnie rozumiecie, i tez co to jest....
tak więc dosyć użalania się, dzień 1 rozpoczęty ;)
z myślą o kopenhaskiej wypiłam kawę z pół łyżeczki cukru ale to chyba mi nie zaszkodzi bo na ONZ tak jak jest napisane można pić niskokaloryczną kawę, a pół małej łyżeczki nie mogło mieć dużo kcal ;)
idę szamać jabłuszka, niestety tylko je mam w domu dlatego dziś będzie dzień jabłkowy a wieczorem serek wiejski też z jabłkiem :)
Kurcze ale mi słabo. Piszcie co u Was....
13 stycznia 2011, 08:16
Oj Kochana... Co do kopenhaskiej- trzeba było się poradzić, od razu wybiłabym Ci ją z głowy ;) Najgorsza dieta na świecie chyba... Przynajmniej dla organizmu, bo kg może i lecą, ja tam nie wiem, bo nigdy jej nie stosowałam... Ja dzisiaj mam 3 dzień ONZ, po dwóch dniach spadło mi 1,3 kg
Tak, wiem, miałam się dzisiaj nie ważyć, ale nie wytrzymałam ^^ W każdym razie Tobie życzę powodzenia ;)
13 stycznia 2011, 08:18
Kochana ja jestem zwolenniczką kopenhaskiej, ale najdalej doszłam tylko do 5 dnia :(
jak narazie po śniadanku - kawa i 2 jabłuszka ;)
a jak u Ciebie kochana??
13 stycznia 2011, 08:36
Ja zjadłam trochę sałatki z warzyw, którą sobie wczoraj wieczorkiem przygotowałam i popijam to kubkiem wody z plastrem cytryny ;)
13 stycznia 2011, 09:05
no to super ;D ja czekam na 2 posiłek ;D
13 stycznia 2011, 09:23
Hehe ;) Ja też tak często mam, że mój dzień to jest tylko czekanie od posiłku do posiłku, bo trzeba godzin pilnować :P Teraz uciekam na uczelnię, to może trochę zapomnę o jedzeniu ;)
- Dołączył: 2007-08-23
- Miasto: Wyspy
- Liczba postów: 409
13 stycznia 2011, 16:49
ważne że w ogóle do nas zawitałas ;) ja ostatnio tez duzo jabluszek.
No tez mialam sie nie wazyc, ale akurat bylo wazenie w szkole i nie mialam nic do gadania ;p - 1,3 po 3 dniach ONZ i 0,3 mniej po swoich ograniczeniach dzien wczesniej ;)
Heh ja nieraz tez tak czekam, albo klade sie spac z mysla "hmmm co ja sobie jutro dobrego zjem na śniadanie ^^"
- Dołączył: 2010-09-25
- Miasto: Poznań
- Liczba postów: 1144
13 stycznia 2011, 21:57
Słońca! :** Wczoraj skończyłam I serię diety. Efekt -4,3 kg w 9 dni :)
Jestem zadowolona. :D
Quarika- jak utrzymuję dietę w szkole? Jem serki wiejskie, często biorę jabłko, czasem w pojemniku biorę sałaty i pomidor w plasterkach, albo sałatkę owocową zrobioną rano. :)
PS. Miałam w diecie grzeszki i grzechy, w pamiętniku mam jadłospis. I czasem jak jest napisane "marchewka" to zjadłam zwykle dwie czy trzy. :)