Temat: Chrzest tak czy nie?

Co sądzicie na temat chrztu dziecka? Uważacie że jest to niezbędny sakrament czy wolałybyście aby to była samodzielna decyzja dziecka już jako świadomej osoby?
Jestem chrześcijanką i ja ochrzcze swoje dzieci nie dlatego że tak wypada... Ochrzcze dzieci żeby mogły dostać się do Nieba po śmierci...
Pasek wagi
A i jeszcze jedno, przypuśćmy że nie ochrzcisz dziecka, to wiąże się z tym, że nie będzie chodzić do kościoła i na pewno na starośc czy nawet jak będzie miec te 18 lat to nie olśni Go że chce chrztu, bo nie zostanie tak wychowane Twoje dziecko, bo nie będzie wiedzieć jak to jest być osobą wierzącą i dam sobie ręke uciąć że nigdy już nie weźmie chrztu, może że pozna połowkę wierzącą i zdecyduje się, ale jest wybór wziąć ślub cywilny, więc możesz zrobić dziecku tylko krzywdę dając mu wolny wybór.
Moj ex byl dzieckiem bez zadnych sakramentow, ani chrztu, ani komunii, ani bierzmowania. Jak byl okres komunii swietej to on dziwil sie ze on nie bierze udzialu a cala klasa tak.. matka nie umiala mu wytlumaczyc wtedy dlaczego. Wszystkie dzieci chodzily na religie a on tulal sie w tym czasie po korytarzach czekajac na kolejna lekcje. W koncu w technikum powiedzial ksiedzu katechecie ze chcialby uczeszczac na religie ale nie ma zadnych sakramentow, ksiadz sie zgodzil. Chodzil na ta religie, zaczal interesowac sie kosciolem ale nie nadrobil tych straconych lat, do dzis nie wie w ktora strone robi sie znak krzyza ani zadnych przypowiesci, tradycji swiat, nic. Mowilam mu nie raz zeby poszedl sie ochrzcic, ze to mozliwe jest nawet dla doroslych, ale zawsze sie wstydzil mowic ze on nic nie zna, nie umie modlitw itp... Takze rodzice tym chorym wyborem zmarnowali mu zycie ze tak powiem. 

Dobrze ze nie jestesmy juz razem 
Ja ochrzcze bo jestem wierząca i praktykująca:)
Jednak jesli bym nie byla wierzaca osoba to nie chrzcilabym bo po co?? nie widze sensu kiedy osoby, ktore nie chodza do kosciola ide ochrzcic dziecko...to tak jakby ja mimo, ze nie jestem buddystka poddal sie ich obrzedom czy tam sakramnetom czy co tam maja nie znam sie niestety podaje tylko jako przyklad, gdzie sens ?? gdzie logika??
 
kiedy sama jesteś katoliczką, chrzest dziecka jest obowiązkiem, bo w takiej wierze je wychowujesz (wg kościoła to obowiązek zarówno rodziców jak i chrzestnych), uważam jednak, że "zostawianie tej decyzji dziecku", jest bez sensu, bo raczej nie podejmie innej decyzji niż wy. Chociaż na moje oko chrzest powinien być udzielany razem z bierzmowaniem, kiedy dzieciak jest już dosyć siebie świadom. (te wszystkie komunie i inne takie nie mają większego sensu).
Jeżeli jesteś niewierząca, albo niepraktykująca, lepiej odstawić chrzest na później (albo na zawsze), ale pokazywać dziecku różne religie, żeby było świadome, że wasz wybór nie musi być jego wyborem. Zresztą z drugiej strony, co komu szkodzi chrzest jak jest starszy> ani to obrzezanie, ani nic takiego, więc w sumie mi by nawet było wszystko jedno, gdyby nie to, że ja sama praktykująca nie jestem i właśnie moje dziecko będzie zapoznawane ze wszystkimi religiami i nie ochrzczone i bez komunii, chyba że samo mi udowodni, że tu o Boga chodzi, a nie o to "że wszyscy są to ja też chcę"

milkini aż mi się w głowie nie mieści, że od technikum twój były nie umiał nauczyć się paru podstawowych modlitw i znaku krzyża! to nie decyzja jego rodziców była nieprawidłowa tylko on jakiś dziwny :/
> Ja jestem ochrzczona i bardzo żałuję, że
> przypisuje się mnie do statystyk grupy religijnej,
> z której poglądami się absolutnie nie
> zgadzam. Naprawdę wolałabym, żeby rodzice
> zostawili tę decyzję mnie.Co więcej nie wyobrażam
> sobie być pochowana w obrządku katolickim (czy
> jakiejkolwiek innej religii) bo to już by była dla
> mnie farsa i totalna hipokryzja. 


możesz starać się o wykluczenie ze wspólnoty, jeżeli to statystyki ci tak bardzo przeszkadzają, co do tego, że nie wyobrażasz sobie być pochowana "w jakimkolwiek obrządku" to co, chcesz żeby twoje zwłoki leżały w łóżku, aż zgniją i spróchnieją? nie ważne czy jesteś chowana w trumnie, czy spalona i prochy masz w urnie, to pochowana do ziemi musisz być, takie polskie prawo. więc ja to sobie tak wyobrażam, że twoja rodzina płacze nad grobem, a ludzie od cmentarzy wykopują grób i cię w nim zakopują... to jak chcesz, żeby wyglądał twój pogrzeb? tak z ciekawości pytam :) bo nie wiedziałam, że jest inna opcja

ja sama nie wiem jak będę chciała być pochowana, ale z pewnością to już nie do ciebie należy decyzja, tylko do twojej rodziny. zaufaj mi- będzie ci wszystko jedno :p
"pamieta ktos jeszcze czemu w ogole sie chrzci ? bo jesli katolik sie zastanawia czy czekac az dziecko bedzie dorosle to ... chyba potrzebuje powtorki z religii..."

popieram w 100%
Ja nie rozumiem słów typu "nie będę za dziecko wybierać wiary" bla bla bla
Moje zdanie jest takie, że jeśli rodzice są pewnej wiary żyją wg tej wiary, katolicy mają za zadanie wychować dzieci w wierze, więc skoro mają religię wychowują dziecko wg tej religii, jeżeli są ateistami to proste nie chrzczą ;]
Zresztą jak któraś napisała, to zależy od wychowania, gdy się wychowuje dzieci w religii to ono ją poznaje i również żyje wg tych zasad, nie oszukujmy się małe niemowle, czy potem dziecko nie żyje własnym życiem.. jak przestanie chodzić na religię to jego wybór i akurat nie będzie żadnej tragedii że ma chrzest, to przecież nie boli..
Ja jestem wierząca, ale nie utożsamiam się z katolicyzmem, wierzę w Boga a nie księży, którzy odprawiają ostatnimi latami coraz większy cyrk. Mój ukochany jest ateistą. Ale oboje chcemy, żeby dziecko było ochrzczone. Mój mężczyzna powiedział, że żałuje, że jego rodzice olali kompletnie temat wiary, bo przez to on dziś, mając 26lat, choć jest świadomy i dojrzały to nie potrafi uwierzyć. 
a statystyki koscielne to bardzo głupia rzecz i w ogóle się tym nie przejmuję.
Uwazam ze dziecko powinno sie ochrzcic, wyprawic komunie, potem w doroslym zyciu samo zdecyduje w ktora strone podazac. A w druga strone raczej malo prawdopodobne ze zrobi (w sensie ze bez sakramentow i pokazania wiary samo z siebie zacznie sie interesowac).

"czym skorupka...."

Moj znajomy 2 tyg temu bral slub, jako ze chcieli na lonie natury a KK nie zgadza sie na to, wypisali sie, i przeszli do Kosciola Polskiego zeby wziasc ten slub na Kaszubach, na lace czy gdzies tam... Moj ex mial byc swiadkiem ale znowoz ten sam problem - brak sakramentow. haha

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.