- Dołączył: 2010-06-25
- Miasto:
- Liczba postów: 96
17 maja 2011, 09:34
Proszę o porady, najlepiej poparte autentycznymi historiami.
17 maja 2011, 09:55
Ale, nie wiem czy zdajesz sobie sprawe że w dużych miastach życie jest bardzo drogie więc jeśli nie znajdziesz naprawdę super płatnej pracy i będziesz startować od zera to warunki mogą ci się nawet pogorszyć ;/
17 maja 2011, 09:55
Nie wiem, jakie masz wykształcenie i staż pracy
ale
zakładam że początkująca jesteś na rynku pracy, bo nie dawno skończyłaś studia.
Zatem przy dobrym wietrze zarobki rzędu 2200 na rękę są realne
w małym mieście utrzymasz się i nawet coś odłożysz
w dużym - ledwie Ci starczy na czynsz
o jakiej poprawie warunków bytowych zatem mówisz?
Nie chcę Cię zniechęcać, broń Panie Boże, ale policz realnie. Czy dostaniesz więcej jak 4-5 tysi od razu?
- Dołączył: 2011-04-29
- Miasto: Sanok
- Liczba postów: 1655
17 maja 2011, 10:02
zgadzam sie z przedmówczynia
w dużym miescie jest strasznie drogo, jak nie zarabiasz naprawde dobrej kasy to wystarczy ci na tyle, zeby mieszkanie opłacić, nie masz swojego wiec będziesz harować na wynajmowane a to sa wielkie pieniądze, reszta na skromne wyżywienie, bilet miesięczny i dziekuje
a konkurencja... na kazde stanowisko tabuny innych takich jak ty rządnych sukcesu
radze znaleźć swoja niszę w mniejszej miejscowości
jakie masz wykształcenie?
- Dołączył: 2010-06-25
- Miasto:
- Liczba postów: 96
17 maja 2011, 10:09
Z zakresu finansów i rachunkości, oraz 3 letnie doświadczenie w pracy na stanowisku w ksiegowości.
Pracuje w małej miejscowości już od 3 lat i przez ten okres moje zarobki nie zmieniły się wcale.
Tak samo zreszta jak i rzeszy moich znajomych.
W małych miejscowościach jest równie wielka konkurencja, a przede wszystim zdecydowanie większe bezrobocie. Moi pracodawcy nie dadzą mi wiecej niż minimalna, bo wiedzą, że jeśli ja odejdę, za chwile będą mieli, nową osobę świeżo po studiach, bez dośiwadczenia. Dlatego tak traktują ludzi. Życie w małym mieście też nie należy do tanich. gdyby nie to ze mieszkam z rodzicami, nie stać byłoby mnie nawt na urzymanie mieszkania.
- Dołączył: 2010-06-25
- Miasto:
- Liczba postów: 96
17 maja 2011, 10:11
Więc argumenty popierające życie w małych miejscowościach średnio do mnie przemawiają. choć może po prostu ja mieszkam w katastrofalnym regionie. W pobliżu brak jest jakiegokolwiek dużego miasta. najbliższe Łódź ( 90km)
17 maja 2011, 10:13
Masz wykształcenie w kierunku, w którym jest obłożenie w każdym mieście.
Jak mówię - nie zniechęcam, ale realnie patrząc - trafisz z deszczu pod rynnę.
- Dołączył: 2010-06-25
- Miasto:
- Liczba postów: 96
17 maja 2011, 10:16
A ty jeśli moge spytać agataq jakie masz wykształecnie???
Czyli wg was moje drogie uważacie, że najlepiej na początku byłoby może po prostu rozejrzeć się za pracę niekoniecznie w dużym mieście, lecz np. w przyległych miasteczkach?????
- Dołączył: 2011-02-15
- Miasto: Syberia
- Liczba postów: 9620
17 maja 2011, 10:23
zdecydowanie szukaj pracy w okolicy. Duze miasta nie są takie fajne jakby się wydawało, chociaz z trzyletnim doswiadczeniem w ksiegowosci powinnas zdecydowanie zarabiac wiecej niz zarabiasz.
- Dołączył: 2010-06-25
- Miasto:
- Liczba postów: 96
17 maja 2011, 10:27
No właśnie, ale standardy małych miejscowości są jakie są:(
- Dołączył: 2009-09-02
- Miasto: Bruksela
- Liczba postów: 5088
17 maja 2011, 10:33
Z malej miejscowości (20 tyś mieszkanców) wyjechałam do Katowic na studia, a po studiach do Brukseli do pracy ;-) Jak się chce to wszystko można