Temat: “Cheat day”

Dzisiaj mialam cheat day, planowany. Wiem, ze nie jest to zbyt zdrowe, jednak stalo sie, obzarlam sie do bólu. Oto co zjadlam: wafle kakaowe, baton, 6 bulek kajzerek, srednia porcja frytek, 2 lody (rozek i algida), rurki waniliowe, nektarynka, czekolada, paczek, bulka slodka. Na codzien staram sie duzo ruszac, czasem cos pocwicze. Jednak w tym momencie mam oczywiscie mega wyrzuty sumienia. Moje pytanie jest takie: ile to wszystko moglo miec kalorii i kiedy najlepiej sie zwazyc; za trzy dni, pięć? Na codzien jem 1300-1400kcal, wiec czy mozliwe bym po takim dniu przytyla? Czy moge jutro zrobic sobie dzien na sokach, czy lepiej wrocic do codziennego jedzenia? 

Wrócić normalnie na CPM - 15%. 

Pasek wagi

wrzuc w fitatu i ci wyjdzie ile zjadlas.

To jest zadne cheat day tylko napad bulimiczny 

Wcześniej miałam anoreksje, potem bulimię, fakt. Ale skończyłam z pozbywaniem sie jedzenia z organizmu i tego jedzenia również sie nie pozbyłam, wiec nie wiem czy to był do końca napad, skoro zaplanowałam sobie ten dzien wcześniej. Byc moze powinnam jeść więcej kalorii na co dzien. W każdym razie mam paniczny lęk przed przytyciem od tego co dzisiaj zjadłam. Rano było okej, ale im bliżej nocy tym bardziej martwię sie o swoją wagę. 

nie wrzucaj tego w fitatu, bo Ci glowa pęknie jak zobaczyc wartosc ;)

Chyba zbyt malo kalorii jadasz normalnie dkoro Twój cheat day tak wyglada ;)

xfragilex napisał(a):

Wcześniej miałam anoreksje, potem bulimię, fakt. Ale skończyłam z pozbywaniem sie jedzenia z organizmu i tego jedzenia również sie nie pozbyłam, wiec nie wiem czy to był do końca napad, skoro zaplanowałam sobie ten dzien wcześniej. Byc moze powinnam jeść więcej kalorii na co dzien. W każdym razie mam paniczny lęk przed przytyciem od tego co dzisiaj zjadłam. Rano było okej, ale im bliżej nocy tym bardziej martwię sie o swoją wagę. 
No chyba byl jednak bo kto normalny zje tabliczke czekolady wafle bulki slodkie i 6kajzerek. Rzucilas sie na jedzenie a teraz boisz sie ze przytyjesz. Bulimia to nie tylko wymiotowanie i przeczyszczanie

nie chorujesz/chorowałas na ed?

Boje sie przyznać do choroby teraz, kiedy jestem „czysta” przez pare miesięcy. Samo odłożenie tabletek przeczyszczających było dla mnie zwycięstwem, ale widocznie nadal mam ten problem. Nie chce tego więcej robić sobie i swojemu organizmowi, wiec jeśli zwiększę kalorie do 1400-1500 to nie bede miała takich napadów (?). Nie do końca umiem sobie poradzić z tym strachem, bo albo jem przez pare miesięcy same świństwa, albo sie głodze. Terapeuci tez niewiele zdziałali, wiec chyba pozostaje walczyć z tym strachem przed kaloriami i jeść ich więcej na codzień. 

xfragilex napisał(a):

Boje sie przyznać do choroby teraz, kiedy jestem ?czysta? przez pare miesięcy. Samo odłożenie tabletek przeczyszczających było dla mnie zwycięstwem, ale widocznie nadal mam ten problem. Nie chce tego więcej robić sobie i swojemu organizmowi, wiec jeśli zwiększę kalorie do 1400-1500 to nie bede miała takich napadów (?). Nie do końca umiem sobie poradzić z tym strachem, bo albo jem przez pare miesięcy same świństwa, albo sie głodze. Terapeuci tez niewiele zdziałali, wiec chyba pozostaje walczyć z tym strachem przed kaloriami i jeść ich więcej na codzień. 
ile masz wzrostu i wagi?

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.