- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
4 lipca 2018, 20:21
Dzisiaj mialam cheat day, planowany. Wiem, ze nie jest to zbyt zdrowe, jednak stalo sie, obzarlam sie do bólu. Oto co zjadlam: wafle kakaowe, baton, 6 bulek kajzerek, srednia porcja frytek, 2 lody (rozek i algida), rurki waniliowe, nektarynka, czekolada, paczek, bulka slodka. Na codzien staram sie duzo ruszac, czasem cos pocwicze. Jednak w tym momencie mam oczywiscie mega wyrzuty sumienia. Moje pytanie jest takie: ile to wszystko moglo miec kalorii i kiedy najlepiej sie zwazyc; za trzy dni, pięć? Na codzien jem 1300-1400kcal, wiec czy mozliwe bym po takim dniu przytyla? Czy moge jutro zrobic sobie dzien na sokach, czy lepiej wrocic do codziennego jedzenia?
7 lipca 2018, 12:08
Nie powinnaś jeść 1400 kcal. To zdecydowanie za mało, napady (bez przeczyszczania) będą się powtarzać.
8 lipca 2018, 00:30
Twój "cheat day" to jest jak najbardziej normalna reakcja organizmu na głodówkę i terror, który mu fundujesz.
z jakiego powodu ograniczasz się do 1400 kcal? jeśli piszesz, że pożegnałaś ED i się nie odchudzasz?
to, co się dziś stało - zdarzać się będzie częściej, jeśli dalej będziesz próbowała ciągnąć na takiej śmiesznej ilości kalorii. i nie, 1600 to nie jest lepszy pomysł. to ciągle głodówka.
odżywiłaś w ogóle organizm po bulimii? tego nie ominiesz; ED zawsze robi ogromne spustoszenie w organiźmie. jedyne, co może Ci pomóc dojść do zdrowia, to rozpoczęcie normalnego jedzenia; odpowiedniej ilości kalorii, i odpowiedniego rodzaju produktów (nie słodycze i fast foody, a normalne jedzenie). standardowo polecam wilczogłodną (zwłaszcza post "jak jeść normalnie"). życzę powodzenia w walce z zaburzeniami! z tego da się wyjść, tylko potrzeba siły.
10 lipca 2018, 08:40
Choruje od 4 lat i byłam 2 razy w szpitalu, na oddziale młodzieżowym. Tam bardzo szybko przytyłam. Miałam 2 terapie poza szpitalem, które nic nie wniosły. Ze mną jest tak, ze przez 2 miesiace moge jeść dużo za dużo i sam syf, przytyć do 63kg, a potem schudnąć do czterdziestu kilku. I tak jest w kółko. Wczoraj wymiotowałam, bo przegłodziłam sie po tym cheacie i znowu miałam 2 napady. juz nie mogłam wytrzymać i pozbyłam sie tego jedzenia, chociaż i tak nie zwymiotowałam wszystkiego. Jest mi strasznie trudno jeść powyżej 1300kcal, bo boje sie, ze przytyje. Ale rozmawiałam o tym z mamą i wierze, ze od dzisiaj bedzie lepiej, bo nie chce stracić kolejnych lat życia przez jedzenie.
Edytowany przez xfragilex 10 lipca 2018, 08:41