- Regulamin
- Polityka prywatności
- Polityka plików cookies
- O nas
- Kontakt
- Pomoc
- Newsletter
-
© Bebio 2005-26. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
Na etykietach piw rzemieślniczych coraz częściej widnieją oba określenia naraz, a mimo to opisują dwa zupełnie odrębne procesy technologiczne. Pasteryzacja to obróbka termiczna, filtracja to mechaniczne usuwanie osadu, a piwo może przejść przez jeden z tych etapów, oba naraz albo żaden. Ta pomyłka pojęciowa sprawia, że wielu konsumentów płaci za "żywe" piwo, kupując produkt, który wcale nim nie jest.
Pasteryzacja piwa polega na podgrzaniu gotowego trunku do temperatury około 60-70°C przez kilka minut, co niszczy drobnoustroje odpowiedzialne za jego zepsucie. Metodę wprowadził w XIX wieku Louis Pasteur, a browary przemysłowe zaadaptowały ją głównie po to, by wydłużyć okres przydatności produktu i umożliwić jego transport na duże odległości. Piwo pasteryzowane wytrzymuje na sklepowej półce od kilku miesięcy do nawet dwóch lat, w zależności od stylu [2].
Ten sam proces cieplny ma jednak swoją cenę. Wysoka temperatura degraduje część związków aromatycznych pochodzących z chmielu, przez co pasteryzowane piwo bywa odbierane jako bardziej stonowane i mniej złożone w smaku.
Traci też część witamin z grupy B, które w normalnych warunkach pochodzą z osadu drożdżowego [3].
Filtracja to zupełnie inny etap produkcji, oparty na mechanicznym usuwaniu ciał stałych z gotowego napoju. Po zakończeniu fermentacji i leżakowania piwo zawiera naturalną zawiesinę złożoną z resztek drożdży, białek oraz drobin chmielu. Przepuszczenie go przez filtry (np. ziemi okrzemkowej lub płytowe) usuwa te cząstki i pozwala uzyskać klarowny, błyszczący płyn [1].
Piwo niefiltrowane pomija ten etap, dzięki czemu w butelce pozostają żywe lub martwe komórki drożdży, związki białkowe i polifenole ze słodu i chmielu.
To właśnie ten osad odpowiada za mętność, pełniejszą teksturę i bardziej "chlebowy" charakter smaku, typowy dla stylów takich jak pszeniczny Weizen czy Hazy IPA. Mętność w tych stylach nie jest wadą ani oznaką zepsucia, lecz zamierzoną cechą technologiczną.
Największy błąd popełniany przez konsumentów to traktowanie obu terminów jako synonimów. Pasteryzacja dotyczy obróbki cieplnej, filtracja usuwania osadu, a te dwa procesy są od siebie całkowicie niezależne. W praktyce na rynku funkcjonują cztery kombinacje, które warto znać przed zakupem.
| Kombinacja | Charakterystyka | Trwałość |
|---|---|---|
| Filtrowane i pasteryzowane | Standardowy produkt koncernowy, klarowne, jednolity smak | Kilka miesięcy do 2 lat |
| Niefiltrowane i niepasteryzowane | Prawdziwe "żywe" piwo, mętne, wymaga chłodzenia | Kilka dni do kilku tygodni |
| Niefiltrowane, ale pasteryzowane | Osad zostawiony dla efektu wizualnego, ale piwo poddane obróbce termicznej | Pół roku i dłużej |
| Filtrowane i niepasteryzowane | Klarowne, ale świeże, rzadziej spotykane na rynku | Krótszy niż standardowy |
Prawdziwe niepasteryzowane piwo, często nazywane "żywym", musi być przechowywane w chłodni, ponieważ zawarte w nim aktywne drożdże mogą wznowić fermentację w butelce, co grozi jej rozerwaniem. Jeśli więc piwo jest mętne, ale stoi na ciepłej półce sklepowej z rocznym terminem ważności, niemal na pewno zostało poddane pasteryzacji mimo widocznego osadu [1].
Producenci rzadko piszą wprost "pasteryzowane", bo to określenie kojarzy się konsumentom z mniej naturalnym produktem. Zamiast tego szukaj informacji pośrednich, które zdradzają prawdziwy proces produkcji.
Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale kilka mechanizmów da się wyjaśnić na podstawie dostępnych badań. Piwa niepasteryzowane zawierają wyraźnie więcej witamin i składników mineralnych niż ich pasteryzowane odpowiedniki, ponieważ ogrzewanie powyżej 60°C rozkłada część witamin z grupy B. G
łęboka filtracja dodatkowo usuwa osad drożdżowy, który jest naturalnym źródłem tych witamin, więc piwa niefiltrowane wypadają pod tym względem korzystniej niż filtrowane [3].
Te różnice potwierdzają też inne obserwacje. Holenderscy badacze stwierdzili, że osoby regularnie pijące piwo mają nawet o 30% wyższy poziom witaminy B6 we krwi niż abstynenci. Trzeba jednak zachować proporcje: piwo, nawet niepasteryzowane i niefiltrowane, pozostaje napojem alkoholowym, a jego umiarkowane spożycie nie zastąpi zbilansowanej diety ani suplementacji [5].
Zawartość witaminy B12 w piwie jest znikoma niezależnie od procesu produkcji, więc traktowanie go jako źródła tej konkretnej witaminy nie ma uzasadnienia.
Kaloryczność obu wersji piwa jest zbliżona przy tym samym poziomie alkoholu, bo głównym źródłem energii w piwie jest etanol, a nie resztkowe cukry z osadu. Wybór piwa niepasteryzowanego czy niefiltrowanego z myślą o "odchudzającym" efekcie nie ma więc podstaw.
Jeśli przy
wyborze piwa kierujemy się przede wszystkim jego właściwościami zdrowotnymi
oraz walorami smakowymi, to należy zwrócić uwagę na piwo niepasteryzowane o
krótkim terminie przydatności do spożycia. Jak krótkim? Z pewnością nie
dłuższym niż sześć tygodni, przy czym w przypadku najlepszych piw
niepasteryzowanych ich termin przydatności do spożycia wynosi cztery tygodnie.
Takimi piwami są między innymi pochodzące z Browaru Kormoran „Świeże
niepasteryzowane”, „Wyborne nieutrwalone” z Browaru Ciechan oraz „Red Aipa” z Minibrowaru Haust. Warto również
zainteresować się polecanym przez naszego specjalistę, pana Andrzeja
Olkowskiego, piwem „Kormoran Jasny Niefiltrowany”. Mimo, że jest to piwo
pasteryzowane, to nie przechodzi ono procesu filtracji, co niezwykle pozytywnie
wpływa na jego właściwości zdrowotne oraz walory smakowe. Pamiętaj więc, by
następnym razem zanim kupisz piwo niepasteryzowane, sprawdzić, czy faktycznie
jest ono tak świeże i zdrowe, jak to obiecuje jego producent w swoich
reklamach.
[1] Piwo: filtrowane vs niefiltrowane, pasteryzacja, drożdże, mętność? - Piwne surowce - https://piwnesurowce.pl/piwo-filtrowane-a-niefiltrowane-roznice-smak-i-mity-o-pasteryzacji/
[2] Czym różni się pasteryzowane piwo od niepasteryzowanego? - zrobdrinka.pl - https://zrobdrinka.pl/czym-rozni-sie-pasteryzowane-piwo-od-niepasteryzowanego
[3] Piwo pod lupą – witaminy, minerały i wartości odżywcze - winEdukacja - https://www.winedukacja.pl/piwo-pod-lupa-witaminy-mineraly-i-wartosci-odzywcze-w-szklance/
[4] Piwo niepasteryzowane – nadal w nie wierzysz? - Piwolucja - https://piwolucja.pl/felietony/a-ty-nadal-wierzysz-w-piwa-niepasteryzowane/
[5] Piwo a zdrowie - witaminy z chmielu czy karcynogen - przyjazny-dietetyk.pl - https://przyjazny-dietetyk.pl/czy-piwo-zawiera-witaminy/
Przeczytaj także
Komentarze
wie58
30 marca 2017, 21:43
:)
wie58
19 grudnia 2015, 02:26
Nie piję.
SylaNaDiecie
24 listopada 2014, 10:07
Dobre piwo nie jest złe! :) Właśnie od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad różnicami między filtrowaniem a pasteryzacją. Też staram się wybierać niepasteryzowane, ale ostatnio ciężko mi było takie znaleźć, za to widziałam kilka wyglądających ciekawie piw pasteryzowanych, ale niefiltrowanych. Teraz już nie będę się wahać przed ich skosztowaniem :)
babciabasia3
18 października 2014, 09:00
Piwo to piwo.
Draer
5 października 2014, 09:12
Ja p*****, co za banialuki.
Anfaria
29 lipca 2014, 15:50
Najlepsze piwa są z małych browarów i te domowej roboty. Po spróbowaniu takich piw korporacyjnych już nie ruszam, zabarwiona woda z wadami.
trauma
23 lipca 2014, 19:47
Kormoran ma genialne piwa w swojej ofercie no i jest piwem regionalnym. Bardzo lubię piwo i często po nie sięgam latem, zdecydowanie bardziej wolę wypić piwo niż puszkę gazowanego napoju.
patasola
22 lipca 2014, 16:25
nie dosc, ze jak zwykle mnostwo bledow jezykowych i interpunkcyjnych (w MIMO ZE, NIE MA przecinka miedzy dwoma slowami, to jakby napisac "na, pewno"), to jeszcze zalatuje mi troche reklama...
1sweter
21 lipca 2014, 17:58
a mnie tam jest wszystko jedno czy pasteryzowane czy nie... piwo po prostu musi smakować tak żeby mi odpowiadało... proste :o))
Zanthia
20 lipca 2014, 22:14
Rozumiem, że mikrofiltracja usunie naturalny osad, ale minerały i witaminy?? Nie przesadzajmy. Chyba, że zawarte są w tym osadzie. Gdyby tak było, to z mikrofiltrowanego mleka zostawałaby sama woda - przecież takie białka albo tłuszcze są dużo większe niż na przykład jony minerałów, a spokojnie przechodzą sobie przez te oczka o średnicy 0,22 mikrometrów.
elzbieta.koluszki
17 lipca 2014, 17:33
pasteryzowane czy nie i tak nie lubię
paranormalsun
17 lipca 2014, 16:04
na cholere takie duze te artykuły zrobili.. strasznie sie to czyta.
1sweter
21 lipca 2014, 17:57
widzę że nie tylko mnie to przeszkadza... a już myślałam że to ja coś pogmerałam w ustawieniach kompa... :o))
patasola
22 lipca 2014, 16:26
zgadzam sie! Bardzo nie odpowiada mi nowa szata graficzna.
myszahihi
16 lipca 2014, 23:26
Oj zdecydowanie Kormoran to moje ulubione piwa :) Nie wiedziała, że są takie zdrowe. Najbardziej lubię Miodne i Wiśnie w piwie :) Polecam :)
Gabi2014
16 lipca 2014, 22:30
Ciekawy artykuł,wiem jakie piwo podsuwać mężowi,ja nie piję ,bo po piwie jestem bardzo głodna:)
mk1985
16 lipca 2014, 20:55
Zgadzam sie artykuł totalnie robiony pod kormorana, ani słowa o kalorycznosci czy czymkolwiek co mogło by zainteresować Vitalijki
rafalmruk
17 lipca 2014, 11:03
Znowu się okazuje, ze nie wystarczy umiec czytać. Trzeba jeszcze rozumiec co sie czyta.
SilaSprawcza
16 lipca 2014, 17:44
Kormoran sponsorowal "artykul", zabraklo tylko stosownej adnotacji informujacej o tym fakcie czytelnikow