- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Pomoc
- Newsletter
- Program Partnerski
-
© Bebio 2005-26. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
Coca cola zero to bezkaloryczna wersja popularnego gazowanego, brązowego napoju opakowanego w czerwoną puszkę. Czy jest to lepszy wybór niż klasyczna wersja? Czy działa prozdrowotnie jest bez cukru? Czy jeśli słodkie napoje gazowane wypijam rzadko, to może raz na jakiś czas lepiej wypić klasyczną wersję? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w dalszej części artykułu.
Napój typu „zero” to produkt stworzony tak, aby maksymalnie przypominał smak swojego klasycznego odpowiednika, ale przy jednoczesnym ograniczeniu kalorii do minimum. Kluczową cechą jest brak cukru – jego miejsce zajmują sztuczne lub naturalne substancje słodzące, takie jak aspartam, acesulfam K, a niekiedy także stewia, erytrytol czy ksylitol.
Dzięki temu napoje „zero” są znacznie słodsze w smaku przy minimalnej ilości słodzików, co pozwala zachować zerową kaloryczność.
Tego rodzaju produkty zazwyczaj nie zawierają białek, tłuszczów ani węglowodanów, co oznacza, że nie dostarczają wartości odżywczych, witamin czy składników mineralnych i nie podnoszą poziomu glukozy we krwi.
Dodatkowo, aby uzyskać typowy wygląd i trwałość, producenci stosują barwniki, konserwanty, kwas fosforowy oraz kofeinę.
Warto przy tym pamiętać, że kwas fosforowy może wpływać niekorzystnie na szkliwo i kości, a niektóre słodziki – choć bezkaloryczne – mogą oddziaływać na poziom insuliny.
Pijąc colę w wersji klasycznej wraz z jedną szklanką (250 ml) spożywamy 105 kcal. Cola zero jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, którzy lubią smak coli, a niekoniecznie chcą przyjmować wraz z nią puste kalorie. Nie musi być wykluczana na diecie redukcyjnej, u wielu osób - jako substytut słodyczy - pomoże kontrolować lub nawet redukować masę ciała.
Coca-Cola Zero zawiera: wodę, dwutlenek węgla, barwnik E150d (karmel amoniakalno-siarczynowy), kwas fosforowy, substancje słodzące – cyklaminiany, acesulfam K i aspartam – a także naturalne aromaty, aromat kofeiny oraz regulator kwasowości w postaci cytrynianu sodu. Producent wskazuje też obecność źródła fenyloalaniny, co oznacza, że napój nie jest przeznaczony dla osób z fenyloketonurią.
Cola Zero nie zawiera cukru, białek, tłuszczów ani węglowodanów. Dzięki temu nie dostarcza kalorii i nie podnosi poziomu glukozy we krwi, co czyni ją lepszą opcją niż klasyczna cola z cukrem, szczególnie dla osób z cukrzycą lub w trakcie redukcji masy ciała.
Choć Cola Zero jest zdrowszą alternatywą dla wersji słodzonej cukrem, nie powinna być podstawą codziennej diety. To napój okazjonalny, który może pomóc zaspokoić ochotę na coś słodkiego, ale nie dostarcza żadnych witamin ani składników mineralnych.
Nadmierne spożycie napojów typu „zero”:
Coca-Cola Zero nie zawiera cukru ani węglowodanów, więc nie powoduje klasycznego wzrostu glukozy we krwi, a tym samym nie wywołuje typowego wyrzutu insuliny takiego, jaki obserwuje się po produktach bogatych w cukier. To właśnie dlatego napoje „zero” są rekomendowane m.in. osobom z cukrzycą jako alternatywa dla tradycyjnych napojów gazowanych.
Jednak sytuacja nie jest czarno-biała. Słodki smak sam w sobie może stymulować organizm u niektórych osób wykazano tzw. cefaliczny (głowowy) wyrzut insuliny, czyli minimalny sygnał ze strony trzustki, zanim glukoza pojawi się we krwi. Jest to jednak efekt znacznie słabszy niż po spożyciu cukru i nie zawsze obserwowany u wszystkich ludzi.

Cola Zero nie dostarcza kalorii, więc teoretycznie nie zaburza deficytu energetycznego – podstawy redukcji. Jednak badania pokazują, że organizm nie zawsze reaguje w sposób, którego byśmy oczekiwali.
Gdy wypijasz coś o słodkim smaku, mózg i komórki „spodziewają się” zastrzyku glukozy. W przypadku napojów dietetycznych to nie następuje, co może pobudzić ośrodek głodu do poszukiwania źródła cukru. Efekt? Kompensacja czyli nieświadome „odrobienie” oszczędzonych kalorii w kolejnym posiłku. Badania wykazały, że nawet osoby, które nie wiedzą, że piją napój bezcukrowy, potrafią w następnych godzinach zjeść więcej.
Dlatego choć Cola Zero może pomóc zaspokoić ochotę na słodkie, nie jest gwarancją niższego poboru energii w ciągu dnia. Najlepsze efekty w odchudzaniu osiąga się łącząc deficyt energetyczny z dobrze zbilansowaną dietą i aktywnością fizyczną, a napoje typu „zero” traktując jedynie jako dodatek, nie fundament.

Z jednej strony wypijanie jej może wspierać osoby odchudzające się, stanowiąc alternatywę do słodkich, kalorycznych napojów/posiłków. Z drugiej jednak regularne wypijanie coli zero buduje nawyk wypijania słodkiego, gazowanego napoju, co w momencie, gdy cola zero nie będzie dostępna może prowadzić do kosztowania kalorycznych wersji. Warto też być świadomym, że cola zero zawiera kofeinę. Ta z kolei spożyta zbyt późno lub też w zbyt dużej ilości może powodować problemy ze snem, drażliwość. Pamiętaj o tym i staraj się nie spożywać jej po godzinie 15.
Istotnym punktem jest również wpływ na kwasu fosforowego na gęstość mineralną zębów i kości. Jedno z badań porównujące gęstość mineralną kości wykazało niepokojący wpływ codziennego spożycia 1 porcji coca coli zwłaszcza dla kobiet. Średnia gęstość mineralna kości osób spożywających colę codziennie była znacząco niższa (o 3,7% w szyjce kości udowej i o 5,4% w okolicy Warda) niż u osób spożywających mniej 1 porcję coli miesięcznie. Podobne wyniki uzyskano dla coli dietetycznej i, choć słabsze, dla coli bezkofeinowej.

Wspominając badanie z wcześniejszego punktu - regularne ich spożywanie, np. coca coli - niezależnie czy w wersji klasycznej, zero czy bezkofeinowej zmniejsza gęstość mineralną kości. Jest to problematyczne, zwłaszcza że wraz z wiekiem rośnie ryzyko osteoporozy. Zawartość kwasu ortofosforowy wpływa na demineralizację szkliwa zębów.
Jeśli masz do wyboru kaloryczny napój słodzony i napoje bez cukru absolutnie lepszą wersją będzie ten dosładzany słodzikiem. Natomiast nie nadużywaj ich w codziennej rutynie. Niech pozostaną okazjonalnym dodatkiem, który na co dzień nie gości w naszych domach. Warto też podkreślić obecną na rynku colę zero bez kofeiny, która spożyta wieczorem nie pogorszy jakości snu.
Pamiętaj, że to “dawka tworzy truciznę”, dlatego tak samo jak szklanka coli wypita okazjonalnie nie spowoduje problemów zdrowotnych - to wypijana codziennie może już istotnie wpłynąć na zdrowie.
Przejście z coli zero na same wodę to dla większości osób zbyt duży skok. Dlatego warto szukać napojów przejściowych, które stopniowo przyzwyczają kubki smakowe do mniej intensywnej słodyczy. Kilka propozycji:
Taki wybór pozwala stopniowo zmniejszać ilość dodatków chemicznych w diecie, a jednocześnie nie odbiera przyjemności picia czegoś orzeźwiającego i lekko słodkiego.
Przeczytaj także
Komentarze
elakra
11 lutego 2026, 11:31
Praca dodatkowa online - Panel Badanie Opinii Zachęcam do wejścia na Panel Badanie Opinii (badanie-opinii.pl), gdzie w łatwy sposób można wymieniać punkty na gotówkę. Wystarczy zarejestrować się w panelu, uzupełnić profil użytkownika, a następnie brać udział w badaniach. Za każdą wypełnioną ankietę otrzymuje się punkty, a te można wymienić na pieniądze. Każdy kto ukończył 18 rok życia, może brać udział w badaniach i zarabiać. Wystarczy dostęp do Internetu.