nie poddałam się, idzie mi coraz lepiej, gdyby mnie ktoś widział jak ćwiczyłam w pierwszy dzień miałby całkiem niezłą komedię, co by nie powiedzieć może i dramat:)
Chociaż dziś było ciut lepiej (utrzymywałam pion) zdołałam też wytrwać do końca i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wykonałam wszystkie ćwiczenia. Ile radości człowiekowi daje jego lejący się pot z czoła!, a lało się ciurkiem
Natomiast dieta jest tak obfita, że mam problemy aby wszystko pozjadać, a ponoć muszę!
Czuję się dobrze, lżejsza i mam dużo energii......
gudzia
22 sierpnia 2013, 10:06Gratulacje !!!!!!!