Witajcie.
Trzy dni bez wagi. To mój sukces. I sama już nie wiem czy bardziej cieszy mnie to że oduczam się powoli nie ważyć kilka razy na dzień czy jednak bazie cieszy mnie to, że Ogarnęłam jedzonko...
Nie wazne grunt ze czuje w sobie siłę, pozytywne natawienie... I z jednej strony zżera mnie ciekawość ile pokażą te wskazówki a z drugiej strony czuje ze jak będzie za mały spadek ro się zniechece. ..
Narazie chcę wytrwać do niedzieli bez wagi, ale może z mężem bym zagadala żeby ją schował gdzieś głęboko. ....??? Może to byłby sposób. .hmm myślicie że taki banalny sposób mógłby pomóc mi osiągnąć ten mój sukces? ??? W sumie po ciuchach tez można zaraz ocenić czy się chudnie czy nie...
Zobqczymy. .
Narazie dzień 3 zlecial.
Jest fajnie. Jest moc.
Może w niedziele jak pojedziemy na basen nie będe juz tak tragicznie czuć się w stoku kąpielowym? Ja wiem ze to narazie tylko tylko tydzień ale może juz zlecić coś z jeli: 1 czy dwa kilo... Widzę po brzuchu ze jest trochę mniejszy ale jeszcze całkiem duży. .. Narazie trwam. Walczę. Jestem.
Piątek juz widać na horyzoncie.
Basen w niedziele.
Buziaki :*
Cathwyllt
19 kwietnia 2018, 11:07Naprawdę nie wiem co złego jest w ważeniu się codziennie, ja tak robię od lat i żyję :) Ale jeśli tak czujesz się spokojnie, to trzymam kciuki, żeby obsesja ważenia się od Ciebie odczepiła na dobre!
NowaJaPoPorodzie25
19 kwietnia 2018, 20:58Dla mnie jest :-D te cyferki mnie dołują :-P
Cathwyllt
20 kwietnia 2018, 09:53Niech Cię motywują lepiej. "O rany, az tyle? Lecę robić trening!", jak tak pomyślisz, to waż się nawet i trzy razy dziennie ;)
theSnorkMaiden
19 kwietnia 2018, 10:55Trwamy dalej kochana:*
NowaJaPoPorodzie25
19 kwietnia 2018, 20:58Pewnie że tak! !
kellislaw
19 kwietnia 2018, 10:49nie poddawaj się i trwaj! duże spadki motywują, ale też szybko wracają... ważne, żebyś się dobrze czuła :* trzymam mocno kciuki!!!
NowaJaPoPorodzie25
19 kwietnia 2018, 20:59Masz racje ze samopoczucie jest bardzo ważne :))
Barbie_girl
19 kwietnia 2018, 00:14Ja sie waze codziennie , ale sie cyferkami nie przejmuje juz wcale , ale jezeli na Ciebie codzienne waznie zle dzialo to dobrze sie stalo to to odstawilas brawo za wytrwanie !:)
NowaJaPoPorodzie25
19 kwietnia 2018, 06:07Wydaje mi się ze na etapie zrzucenia kilkunastu kilogramów ta metoda ważenia codziennego mnie wręcz demotywuje :/ pamiętam jak chodziłam do dietetyczki i ona kazała nie ważyć się wogole a tylko u niej tj co 3-4 tyg np i wtedy chodziłam podjarana bo był duży spadek 2-4kg a ten czas i tak uplywal prędzej czy później i wtedy fajnie Zjechalam z 98 na 78 i potem stanęło :/ dla mnie teraz zjechać z obecnej wagi też 20kg to cudowny wyczyn. Wg dietetyczki i jej planu plus aktywności powinnam gubić 4kg / na mies i tak też wtedy sir sprawdziło bo w 5 mies Zjechalam 20kg..:)
Barbie_girl
19 kwietnia 2018, 08:08U mnie podobnie jak byla prawie 100 to do tych 80 szybko poszlo a teraz schody , ale napewno nam sie uda !:)
DominikaKier
18 kwietnia 2018, 21:54Ciesz się z tego i tego! Jeśli jedzenie ogarnęłaś, to waga też sie w końcu ogarnie ;) a codzienne ważenie naprawde nie ma sensu ;) powodzenia życzę ;*
NowaJaPoPorodzie25
19 kwietnia 2018, 06:03Dopiero metodą prób i błędów doszłam do tego co napisałaś wyżej ze codzienne ważenie, by najmniej w moim przypadku, nic dobrego nie daje:/ dziękuję :)
Natalux
18 kwietnia 2018, 21:47JA tez mam manie wazenia sie codziennie ... po pare razy :D
NowaJaPoPorodzie25
18 kwietnia 2018, 21:48To jest najgorsze co może być chyba :/
Natalux
18 kwietnia 2018, 22:40masakra ... wiem :( MAmy podobne wzrosty i "parametry" .. jesli moge zapytac ile jestes po porodzie? Moja coreczka urodzila sie 11.02
NowaJaPoPorodzie25
19 kwietnia 2018, 21:03W styczniu 2017 :)