W czwartek zostałam poinformowana przez lekarza, że L4 wysłane, a dziś dzwoni kierowniczka, że ni ma
Miesiąc się kończy, będą pierypałki przy wypłacie, a przecież i tak są wstrzymane premie, przy zwolnieniu wypłacają 80%, a jak jeszcze w robocie ktoś się wykaże nadgorliwością to mi przecież za ten tydzień w sierpniu nie zapłacą od razu. Ech, i jak tu w spokoju dochodzić do zdrowia?
Swoją drogą, że nikt mi wcześniej nie dał znać, że zwolnienie nie wpłynęło...
Napisałam do lekarza z zapytaniem, czy ma możliwość sprawdzenia, czy zwolnienie poprawnie się wysłało, więc mam nadzieję, że jakby to było jakieś niedociągnięcie z tej strony, to da się dzisiaj jeszcze naprawić. No, ale na razie cisza.
Już mi się nie chce jeść tych papek. Siedzę głodna i zniechęcona na myśl o kolejnej brei. Mam nadzieję, że chociaż te zdjęcie szwów w środę wypali to już będę mogła trochę zacząć memlać. Chyba.
Janzja
31 sierpnia 2020, 22:00Ja nie chcę lokować, ale ponieważ dotykam tego minimum raz w tygodniu to nie mogę się powstrzymać - te smakowite nazwy obiadków pobudzają zawsze mój apetyt xD. A w środku bezsmakowa kicha :p. Niech cię natchnie zupka z rozpływającą się marcheweczką w sosiku koperkowym z delikatną jagnięciną ;)! https://www.bobovita.pl/produkty
kawonanit
1 września 2020, 09:31Hahha no cóż... Już doszłam, że zmielić można dosłownie wszystko (no, może poza jajkami) i smakuje to względnie, ale ja chyba po prostu lubię gryźć :D kto wie? Może już od jutrzejszego wieczora...
LoginAla
31 sierpnia 2020, 15:06Sama możesz ściągnąć zwolnienie ze swojego profilu w zus i przesłać pracodawcy.