Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Zaniechanie sd, 5 dzien WO


zaniechalam sd. Czemu? Za duzo zachodu a zbyt duzo wyjazdow zwiazanych ze slubem i wizytami u rodziny. To nie znaczy, ze wrocilam do starych złych nawyków. Moze w tym czasie nie schudlam, ale waga sie trzyma. Pije codziennie 1.5l czystej wody minimum. Do tego herbatki z ziół a czasem troche soku 100% 1:1 z woda. Jem duzo warzyw i owocow, staram sie gotowac sama. Na grillu robie wiecej ryb i warzyw. I po bardziej sutym obiedzie robie spacery. Jednak mimo wszystko praca mnie wykancza. Stres, ped, lęki... Nie czuje sie najlepiej w kwestii psychicznego samopoczucia... Z uwagi na brak energii, checi i szczescia zdecydowalam sie sprobowac diety dr Dąbrowskiej tak żarliwie zachwalanej... Jestem dziś 5 dzien i pytam gdzie ta energia i euforia, ktora obiecywano? Dzien 1 byl spoko, oprocz glodu nie czulam nic nowego. Dzien 2 i 3 strasznie bolala mnie glowa. To normalne, spodziewalam sie tego, bo w koncu to detox od cukru... Nie wychodziłam praktycznie z łóżka. Dzień 4 biegunka. Nie wywzlam z domu. Na szczescie mialam wtedy urlop. Dzien 5 juz niestety do pracy. Nie mam siły, bola mnie plecy, miesnie i stawy. Pierwszy raz w zyciu bola mnie kolana.. Nie mam sily chodzic w terenie... Nawet rozmawianie sprawia mi duza przykrosc. Warzywa nagle staly sie dla mnie przykre. Kocham zwykle buraki, a teraz nagle jakby stracily smak i urok.. Nie chce wam obrzydzac tej diety.. Hmm postu, bo naprawde wiele osob chwali i mowi o samych pozytywach... I wlasnie dlatego, ze sie naczytalam, ze inni maja juz energie w 4-5 dniu WO krew mnie zalewa. Czemu ja czuje sie jak kupa, podczas gdy innych rozpiera energia? Oni mi ja zabrali ;( od kilku dni nic innego nie robie tylko uzalam sie nad soba. Nienawidzę mojej pracy i chyba jednak chcialabym ja zmienic. Nie mam Jednak ku temu sily i wiary, ze mi sie uda. Jestem w takim dolku emocjonalnym, ze az sama ze soba nie moge wytrzymac... :( 

  • Granatowaa

    Granatowaa

    16 czerwca 2017, 23:21

    Słuchaj każdy organizm jest inny. I widocznie nie dla Ciebie jest ta dieta. Spróbuj się wsłuchać co podpowiada Ci ciało. Jeżeli dla innych ta dieta jest idealna nie znaczy że dla Ciebie będzie również. Już dawno bym odpuściła i poprostu jadła zdrowo. Powodzenia!

    • Eulidia

      Eulidia

      17 czerwca 2017, 08:30

      Doczekam chociaz te minimum 2tygodnie.. Wszyscy pisza i mowia ze powinnam sie cieszyc bo to znaczy ze prowadze ja dobrze i cialo sie bardzo oczyszcza. Faktycznie odzywa mi sie glownie to co szwankuje... Uklad pokarmowy, biodro, zatoki, pecherzyk zolciowy... Kolan sie nie spodziewalam, ale w sumie nosze tyle kg ze nie dziwne...

  • aniucha24

    aniucha24

    16 czerwca 2017, 13:46

    Super ze wytrwalam juz 5 dni. Tak trzymaj dalej. Na pewno przynda efekty wagowe i poprawa samopoczucia

    • Eulidia

      Eulidia

      16 czerwca 2017, 15:06

      Mi zalezy glownie na samopoczuciu bo czuje ze nie jest dobrze..

    • aniucha24

      aniucha24

      17 czerwca 2017, 00:31

      To jest podobno "kryzys ozdrowienczy". Sama nie bylam jeszcze na WO ale duzo czytalam i planuje podjac to wyzwanie po sesji

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.