Dałam się wczoraj wyciągnąć na piwo koledze z pracy. Pracujemy razem już 5 lat, ale jakoś nigdy wcześniej nie było okazji. Ponieważ w pracy był kocioł, nie udało mi się zjeść podwieczorku, a po wyjściu z domu nie było również nadziei na kolację :/ W lokalu były hamburgery slowfoodowe, więc dawaj takiego hamburgera (aczkolwiek jakąś specjalną fanką nie jestem). I wiecie co? Niedobre były :( Mięso niedoprawione i suche, sałata jakaś z zeszłego tygodnia... Dzisiaj mam wyrzuty sumienia za napchanie się hamburgerem, i brak wspomnienia o pysznej kolacji :(
- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
manka1967
7 lipca 2015, 10:32tak samo miałam w ubiegłym tygodniu.Odbilo mi bo nie jestem fanką szybkich dan i zamówilam kebaba z frytkami na talerzu.Ten tłuszcz jeszcze mam wrażenie, ze siedzi we mnie gdzieś tam.Było niedobre ale zżarłam.nauczka potrzebna
angelisia69
3 lipca 2015, 13:41oj i pewnie cena wyzsza skoro "slowfoodowe" a nieraz za 5zl lepszy pewnie bys w budce dostala :/ no ale coz,bylo minelo masz nauczke zeby omijac ten lokal